Udało mi się zrobić cały stos cieniutkich, jak papier pierniczków. Po czym po całej robocie micha ożyła i samiutka zjechała z szafki na podłogę rozpadając się w drobny mak, łącznie z moimi delikatnymi, cienkimi pierniczkami

Nie, żeby tak całkiem była wina miski

- bo ja ją ustawiłam na makutrze, na której stało już pudełko z innymi ciastkami i na to postawiłam szklaną michę z dopiero co skończonymi pierniczkami.

Nie było co zbierać
