Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75


Dopóki nie zaśnie to nie ma mowy o tym, żeby sobie gdzieś przycupnąć, bo strasznie jej się to nie podoba. Ale za to jak przyśnie to hulaj dusza - na ławeczce mogę nadrabiać zaległości książkowe. Ale szczerze to jakoś wolę z nią łazić, choć po ostatnich spacerach 2-godzinnych stwierdziłam, że chyba jestem jakaś nadgorliwa...

emilka2004 napisał(a):Krobka napisał(a):Ja robię tak samoaA jutro pobije wszelkie rekordy bycia niedobrą matką, bo mamy dezynsekcję i będziemy spacerwać przez 12 godzin!!!! Mam w planie lekarza i jakis hipermarket, ale co potem? Znajomi albo już wyechali na Święta, albo mieszkają z rodzicami, więc nie mamy za bardzo co ze sobą zrobić
krobka jak nie masz się gdzie podziać jutro to pakuj się w jakiś pojazd i przyjedż do mnie to tylko 45 km od Krakowa


Melba napisał(a):Dzięki dziewczynki - dużo zdrówka dla waszych malutkich. Elszka, my mamy prawie ten sam zestwa leków, tylko na kaszel Drosetux.
Czy Wasze chore dzidzie też nie jedzą? Bo moja niemal nic - nie wiem czy przez chorobą, czy ząbkowanie


Melba napisał(a):A my kiblujemy w domku - ja chora od 3 tygodni, dzidzia choraa za oknem taka ładna pogoda