a wiec tak w piątek o godzinie 19:30 odciagam mojego lukasza od auta bo uznal ze mu rdza wyszla i zaczol ja drapac poszlam do domu kolacje mu zrobic i zaraz przychodzi i mówi wpadło mi cos do oka.patrzylam ale nic nie widzialam po chwili zauważyłam ze ma cos wbite no to szukam okulisty na wisle a tu nic z tego. no to pogotowie ale niestety w wisle pogotowie nie bylo bo gdzies pojechali no to na 999 kazali mi pojechać do szkoczowa bo tam jest pogotowie juz przeklinalam wszystko co sie ruszało ale ok pojechaliśmy a tam skeirowli nas do Cieszyna do szpitala w szpitalu nam powiedzieli ze nie maja zadnego lekarza na dyżurze i ze nawet kropli znieczulających nie maja i do bielska nas skierowali!!!mojej wscieklosci nie dalo sie opisac papieroch za papierochem niz do bielska dojechalam to byla 24 bylam tak padnieta tam nas odziwo przyjeli po pol godzinie.po jaka cholere my placimy podatki bo jak cos sie stanie to 40 km musimy jechac do szpitala wojewodzkiego!!!teraz mi juz zlosc opadła lukasz ma uszkodzona rogowke juz mi lepiej pozalilam sie
Wisła – Skoczów 17 km
Skoczów – Cieszyn 16 km
Cieszyn – Bielsko 34 km
Bielsko – Wisła 22 km
Dobrze liczę?
Prawie jak Trójkąt Bermudzki.
Trzymajcie się.