przez monika » 9 listopada 2009, o 22:09
tak sobie patrzę na to co dzieje się dzisiaj w Berlinie i dopada mnie to dziwne uczucie, ze zyję w niezmiernie ciekawych czasach
pamiętam Berlin sprzed muru, swieżo po i teraz...
jakie to dziwne uczucie chodzić po tych samych ulicach zupełnie swobodnie, jechać kiedy się chce, z dowodem osobistym, kartą w kieszeni, robić zakupy w "tych" sklepach
a pamiętam kontrole w mieście, przekraczanie granicy z tym dziwnym uczuciem strachu
luksus zachodniego przez szybę samochodu, słynną stację zoo
uwielbiam wielkomiejskość i europejskość tego miasta, tak blisko, na wyciagnięcie ręki
a jednocześnie pod brama brandenburską czuję ten dziwny dreszcz strasznej historii sprzed 60 lat