Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75






Ja z Anusią
Rozdwoiłam się w 42 tc - przez słynny masaż szyjki
Tak mi było dobrze
po drugiej stronie siebie 







atlantis75 napisał(a):kasia062 napisał(a): 9 dni po terminie po podaniu oksy ujrzałam mojego skarbka
A ja się tak balam wywoływania. Miałam stawić się w szpitalu 19 listopada (10 dni po terminie). Ale Kuba wypchał się na ten świat 17.




aplusd napisał(a):Strasznie się tego obawiałam. A na dodatek obsesyjnie wręcz nie chciałam rodzić w listopadzieMój lekarz obiecał mi poród w październiku, no i udało się, urodziłam w 38 tyg.
Bez zniecierpliwienia, bez głupich pytań rodziny i znajomych
![]()
A termin miałyśmy na ten sam dzień - 9 listopada





",ale tak samo mnie to wkurzało.Obwód pasa miałam 114cm
.3 dni póżniej moja kruszynki 3100g leżały sobie w inkubatorku 

nuka napisał(a):Oj Atlantis, pamiętam jak czekałyśmy ,razem wtedy siedziałyśmy na forum , ja jako wichary1 i była z nami Melba, czekałyśmy jak na zbawienie....aaa jeszcze biedronka i tak czas nam płynął...ja oczywiście rozsypałam się jako ostatnia, ale tak, jak sama obliczyłam...pozdrawiam:):)
Pamiętam 
