1 listopada

Rodzic też ma swoje życie

Moderatorzy: Diabolique, JaMaska, kontrafalda, atlantis75

misiajagodka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2672
Dołączył(a): 11 maja 2007, o 14:10
Lokalizacja: centrala

1 listopada

Postprzez misiajagodka » 30 października 2009, o 11:22

Chciałam Was zapytać, od kiedy, jeśli w ogóle, zabieracie ze sobą dzieci na cmentarze w Święto Zmarłych. Ja jestem bardzo za podtrzymywaniem tradycji i chciałabym, żeby chłopcy to też pielęgnowali. Tylko od kiedy? Ścisk na wielkich miejskich cmentarzach, samochód zaparkowany gdzieś daleko, prognozowane 7 stopni...
Mama Igorka (ur. X'06) i Pawełka (ur. I'09) lubię sobie poczytać

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Re: 1 listopada

Postprzez Milla » 30 października 2009, o 11:26

Byłam z Magdą, gdy miała 3lata po raz pierwszy.
Podchodziła do każdego grobu i prosiła, żebym przeczytała kto tam leży.
A gdy było np zdjęcie to mówiła:Ale ładna Pani. Wtedy nie zdawała sobie jeszcze sprawy z pojęcia śmierci.
Teraz już jest wyedukowana i świadoma bardziej.Ostatnio mi powiedziała, że nie chce, żebym umarła :wink:
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Catalina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5034
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 10:25
Lokalizacja: Warszawa

Re: 1 listopada

Postprzez Catalina » 30 października 2009, o 11:31

Paweł chodzi też odkąd miał jakieś 2 latka - teraz chodzi świadomie.
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
blackbird
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1603
Dołączył(a): 9 września 2005, o 12:49
Lokalizacja: wroclaw

Re: 1 listopada

Postprzez blackbird » 30 października 2009, o 11:36

Pierwsze 2 lata wogóle nie brałam pod uwage zabierania małej,kolejne 2 akurat była chora,więc teraz będzie jej pierwszy raz.Ja wam przyznam szczerze ,że zawsze lubiłam to święto.Jako jedynaczka wreszcie moglam się spotkac z kuzynami a w dodatku upatrzylismy sobie niedaleko rodzinnego ,taki stary zaniedbany grób który wspólnie co roku sprzątalismy.Z własnych pieniedzy kupowaliśmy po zniczu,układaliśmy krzyż z kasztanów,bukiety z liści-wszystko na co nasza dziecięca kreatywnośc pozwalał-w tym roku planuje iśc na ten grób z córką-jakoś tak nie wyobrażam sobie już inaczej.
Obrazek
"To się skończy nim się obejrzysz.Ślady palców odbite na ścianie pojawiają się coraz wyżej i wyżej.A potem nagle znikają zupełnie."

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Re: 1 listopada

Postprzez Milla » 30 października 2009, o 11:40

A tak w temacie 1 listopada-czy wiecie dlaczego akurat 1 listopada chodzimy na cmentarz?Przecież to "Wszystkich Świętych" i jak nazwa wskazuje to Święto zmarłych Świętych, a wszystkich zmarłych ludzi, naszych bliskich to 2 listopada czyli Dzień Zaduszny.
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Re: 1 listopada

Postprzez Leninka » 30 października 2009, o 11:45

A ja zabrałam Ninkę po raz pierwszy, gdy miała 8 miesięcy. I w ogóle się nie zastanawiałam, czy to odpowiednie. Uznałam to za naturalne raczej. Wspólne z dzieckiem odwiedziny na cmentarzu uważam za dobry moment na rozmowę o różnych etapach życia (jeśli oczywiście pojawią się pytania, nie nachalnie). Ja sama lubię ładne cmentarze, lubię nastrój wspomnień i wieczorną łunę od zniczy. :)
Co innego z pogrzebami. Nie zabieram dziewczynek, bo to mocno emocjonujące sytuacje i nie wiem, kiedy będzie dobry czas, żeby poszły po raz pierwszy :roll:
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Re: 1 listopada

Postprzez Leninka » 30 października 2009, o 11:47

Milla napisał(a):A tak w temacie 1 listopada-czy wiecie dlaczego akurat 1 listopada chodzimy na cmentarz?Przecież to "Wszystkich Świętych" i jak nazwa wskazuje to Święto zmarłych Świętych, a wszystkich zmarłych ludzi, naszych bliskich to 2 listopada czyli Dzień Zaduszny.

Bo 2 listopada nie jest dniem wolnym od pracy. Jeśli więc ktoś chce odwiedzić groby swoich bliskich, wykorzystuje ten wolny dzień- 1 listopada :)
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Re: 1 listopada

Postprzez Milla » 30 października 2009, o 11:49

Leninka napisał(a):
Milla napisał(a):A tak w temacie 1 listopada-czy wiecie dlaczego akurat 1 listopada chodzimy na cmentarz?Przecież to "Wszystkich Świętych" i jak nazwa wskazuje to Święto zmarłych Świętych, a wszystkich zmarłych ludzi, naszych bliskich to 2 listopada czyli Dzień Zaduszny.

Bo 2 listopada nie jest dniem wolnym od pracy. Jeśli więc ktoś chce odwiedzić groby swoich bliskich, wykorzystuje ten wolny dzień- 1 listopada :)

No własnie, ale czemu tego 2 nie jest wolnym?Przecież nam zależy na bliskich zmarłych...
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Re: 1 listopada

Postprzez kontrafalda » 30 października 2009, o 11:49

Zojka chodziła wtedy, kiedy i my. W ubiegłym roku nie, bo była chora - w tym identycznie. Dla mnie to naturalne, odkąd zaczęła pytać dlaczego nie ma dziadka i kto był moim tatą, nie było wyjścia - trzeba się było zmierzyć z tematem.

monika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2143
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 14:53
Lokalizacja: "prawie" z nad morza

Re: 1 listopada

Postprzez monika » 30 października 2009, o 12:00

blackbird napisał(a):Pierwsze 2 lata wogóle nie brałam pod uwage zabierania małej,kolejne 2 akurat była chora,więc teraz będzie jej pierwszy raz.Ja wam przyznam szczerze ,że zawsze lubiłam to święto.Jako jedynaczka wreszcie moglam się spotkac z kuzynami a w dodatku upatrzylismy sobie niedaleko rodzinnego ,taki stary zaniedbany grób który wspólnie co roku sprzątalismy.Z własnych pieniedzy kupowaliśmy po zniczu,układaliśmy krzyż z kasztanów,bukiety z liści-wszystko na co nasza dziecięca kreatywnośc pozwalał-w tym roku planuje iśc na ten grób z córką-jakoś tak nie wyobrażam sobie już inaczej.



piękne:)

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Re: 1 listopada

Postprzez aplusd » 30 października 2009, o 12:10

Antek 9teraz tez Hania) chodzi z nami na cmentarz od zawsze. Nie tylko 1 listopada zresztą, bo ja uwielbiam cmentarze, więc dość często bywamy.
Niedawno dziadkowie byli na pogrzebie kogoś znajomego i Antek bardzo się zainteresował tematem. Musiałam mu szczegółowo opowiedzieć, na czym to wszystko polega.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
amaterasu79
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2669
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 18:54
Lokalizacja: El Blonc

Re: 1 listopada

Postprzez amaterasu79 » 30 października 2009, o 13:02

Zuzę zabraliśmy w zeszłym roku tak poważnie czyli z wyjaśnieniem dlaczego i po co. Poszliśmy pod wieczór, przespacerowaliśmy się, zapaliliśmy lampki na opuszczonym grobie... W zeszłym roku też zmarła moja babcia a jej prababcia, którą znała i kojarzyła, więc poważną rozmowę o śmierci zaliczyłyśmy. Moi rodzice podczas wakacji tez kilka razy wzięli ją na cmentarz, pomagała im porządkować groby, ale chyba tak do końca nie wie o co w tym wszystkim chodzi... Wie, że kiedy ktoś jest bardzo chory to umiera i potem go nie ma, często zdarza się że mówi mi że tęskni za prababcią. Na pogrzeb prababci też nie miałam odwagi jej wziąć, miała wtedy trochę ponad 3 lata.
Obrazek

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Re: 1 listopada

Postprzez kontrafalda » 30 października 2009, o 13:36

Byłam na pogrzebie prababci, gdy miałam 3 lata - nic nie pamiętam. Pamiętam tylko taki obraz, że chora babcia leżała w łóżku i miała okulary - ponoć po pogrzebie poszłam do jej sypialni, wyjęłam okulary z szafki i dopytywałam przez kilka dni, dlaczego ich nie wzięła ze sobą do nieba.
Zdecydowanie bardziej świadoma byłam na pogrzebie pradziadka - miałam wtedy 5 lat. A i tak z tej ceremonii pamiętam tylko, że trumnę nieśli strażacy w mundurach (dziadek był komendantem straży pożarnej) i że miałam piękną spódnicę i bluzkę uszyte przez mamę. Żadnych negatywnych emocji, żadnej traumy, żadnego płaczu.

Avatar użytkownika
Diabolique
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3897
Dołączył(a): 24 maja 2005, o 11:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: 1 listopada

Postprzez Diabolique » 30 października 2009, o 15:25

A to ja wrecz przeciwnie niz wszyscy. Nie chodze z Laura na cmentarze, ani 1 listopada ani w innych terminach. Wedlug mnie ma jeszcze czas.
1 listopada nie cierpie scisku, nie ma to dla mnie nic wspolnego z zaduma, ktora potrzeba jest w takim dniu. Zazwyczaj jest zimno i paskudnie. A do tego jeszcze mamy rodzine na 4 cmetarzach, ja tego nie ograniam, wiec tym bardziej nie wyobrazam sobie zeby Laura dala rade.
Diabolique
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Re: 1 listopada

Postprzez kontrafalda » 30 października 2009, o 15:49

Diabolique napisał(a):A to ja wrecz przeciwnie niz wszyscy. Nie chodze z Laura na cmentarze, ani 1 listopada ani w innych terminach. Wedlug mnie ma jeszcze czas.
1 listopada nie cierpie scisku, nie ma to dla mnie nic wspolnego z zaduma, ktora potrzeba jest w takim dniu. Zazwyczaj jest zimno i paskudnie. A do tego jeszcze mamy rodzine na 4 cmetarzach, ja tego nie ograniam, wiec tym bardziej nie wyobrazam sobie zeby Laura dala rade.


A Laura nigdy nie pytała o cmentarz? Np. przejeżdżając obok, przechodząc? Bo Zojka jest strasznie zafascynowana tym miejscem.

Następna strona

Powrót do Nasze sprawy

  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość