przez _ola_ » 25 stycznia 2007, o 11:43
Ostatnio zauważyłam coś, co mnie u Agaty zaniepokoiło. Agata od zawsze była gadułą, często się zdarzało (zwłaszcza, jak była młodsza), że szybciej myślała niż mówiła i robiła przerywniki typu "ananana" a potem "leciała" dalej. Ostatnio zauważyłam, że jak mówi to zazwyczaj w jednym z ostatnich słów w zdaniu robi przerywnik, albo powtarza jedną z sylab (jeden raz, raz usłyszałam, że powtórzyła dwa razy). Podam przykłady, żeby łatwiej było zilustrować ("-" oznacza przerwę):
ma-mamo
mamo-mo
tele-tubisie
Zauważyłam, że w czasie tej przerwy Agata bierze oddech, tak jakby zabrakło jej powietrza (zadyszała się). Zastanawiam się, czy to jest początek jąkania, czy po prostu faktycznie na jednym oddechu chce za dużo powiedzieć?
Kiedyś lekarze mi powiedzieli, że Agata płytko oddycha, zwłaszcza jak się napnie (zdenerwuje, przestraszy). Czy to może być tego efekt?
W takim razie czy wystarczy z nią robić ćwiczenia (jakie??)na "głębsze"oddychanie, czy iść do logopedy?
Dodam jeszcze, że nie zawsze się to zdarza, czasem jest długi czas, że nie ma takiego problemu, ale czasem, jak dużo mówi to występuje kilka razy podczas jej wypowiedzi.