Opóźnienia w rozwoju mowy

Moderator: amarylis

Avatar użytkownika
neozonta
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1153
Dołączył(a): 30 września 2005, o 12:13
Lokalizacja: a z domku :)

Opóźnienia w rozwoju mowy

Postprzez neozonta » 17 stycznia 2007, o 15:25

Byłam dziś z Maksem na bilansie 2-latka. Rozwój fizyczny znakomity. Ale niestety ma opóźniony rozwój mowy, bo Maks nie mówi, nic oprócz mama i papa - dopiero od kilku dni... Nie dostałam skierowania do logopedy - pediatra kazała jeszcze poczekać - pół roku. Wtedy też będzie miał robione badania słuchu, żeby wykluczyć chory słuch. Maks rozumie wszystko co do niego mówimy, reaguje na polecenia (zależy które :D ;) ). Mówi "po swojemu" - kompletnie to nie jest podobne do j. polskiego. Pediatra uspokoiła mnie, że jego mowa jest typowa do dziecka słyszącego, więc mam być spokojna. Ale nie jestem oczywiście....
Co mogę zrobić, oprócz mówienia do niego non stop, zdmuchiwania świeczek, lizania lodów, pokazywania języka. Jakie jeszcze ćwiczenia mogę zastosować?
Chciałam zapytać jeszcze, czym są spowodowane opóźnienia w rozwoju mowy? I czy może prywatnie iść do logopedy, czy raczej poczekać te 6 miesięcy?

Z pozdrowieniami
Patt

Avatar użytkownika
_ola_
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 909
Dołączył(a): 1 marca 2006, o 13:25
Lokalizacja: Błonie

Postprzez _ola_ » 20 stycznia 2007, o 21:10

neozonta wiem, że to łatwo mówić, ale ja na Twoim miejscu bym jeszcze poczekała. Chłopcy z reguły zaczynają później mówić niż dziewczynki. Mojej koleżanki synek jest starszy od mojej Agatki o 3 miesiące i mówi znacznie gorzej niż ona. Jeszcze miesiąc temu nie można było w ogóle go zrozumieć, nie umiał powiedzieć nawet swojego imienia (ma na imię Kuba a mówił buka). Teraz jest już znacznie lepiej, ale wiele słów zniekształca (a ma już 3 lata i 3 miesiące). Koleżanka też się martwiła i kilkukrotnie konsultowała go z lekarzami, ale pediatra zawsze ją uspokajała, że chłopcy często zaczynają normalnie mówić dopiero na 4 urodzinki.

Oczywiście nie radzę Ci zaniedbywać młodego, ale obserwuj go, mów, rozmawiaj. On musi widocznie mieć czas, żeby się rozgadać ;)
Ola i
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
jasmina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4851
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 14:48

Postprzez jasmina » 20 stycznia 2007, o 21:26

To ja dodam jeszcze przykład córki mojej koleżanki, która w wieku 3 lat prawie nic nie mówiła. Jej rodzice żartowali,że zaczną uczyć się języka migowego... koleżanka jest psychologiem i jej znajoma logopedka ją uspokajała- też kazała czekać. Moja Isia sporo mówi, ale nadal duzo w swoim języku, a w naszym bardzo niewyraźnie.
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)

amarylis
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 32
Dołączył(a): 14 grudnia 2006, o 21:40

Postprzez amarylis » 21 stycznia 2007, o 16:36

Ćwiczenia w tym wieku są dość trudne do przeprowadzenia.
Jedyne, co można robić to zachęcanie do powtarzania słów, pokazywanie obrazków z informacją, co na nim się znajduje, zadawanie pytań, które wymagają jasnej odpowiedzi np. Wolisz dostać samochód czy klocki? ;)

A poszczególne dźwięki wymawia prawidłowo? Chodzi o głoski np. [m], [b], [t] ,[d], [n], [p], itp.

Avatar użytkownika
neozonta
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1153
Dołączył(a): 30 września 2005, o 12:13
Lokalizacja: a z domku :)

Postprzez neozonta » 23 stycznia 2007, o 16:28

Ola, Jasmina - dziękuję Wam za te posty - uspokoiłam się :)
Amarylis - Wymuszam aby odpowiadał konkretnie - ale na razie rezultatów nie ma - to znaczy Maks mi odpowiada, ale ja go kompletnie nie rozumiem....
Z głoskami radzi sobie dobrze, tylko połączenie jest niewłaściwe.
Zacytuję jego wypowiedzi: "dakidakiduu, dadakrzy, akizimakirzy, aguziuma.
A słowa, które rozumiemy to:
- daj (daj)
- mama (nigdy nie słyszałam ;( bo mówi "mama" tylko wtedy, gdy mnie nie ma w domu i mój mąż mi o tym opowiada)
- papa - gdy ktoś wychodzi z domu
- trzy - często podczas zabawy na materacu np, pod kocem liczę Raz Dwa i Trzy - i Maks "trzy" mówi wraz ze mną.
Nic ponadto :(
Dlaczego potrafi powiedzieć - wydawałoby się trudne słowo - trzy, a TATA nie powie...
On mówi po swojemu całymi zdaniami, ale jest to zlepek głosek dla mnie kompletnie niezrozumiałych...

Avatar użytkownika
czarnaMa
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4149
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 20:40
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez czarnaMa » 23 stycznia 2007, o 16:36

Mam przykłąd znajomych bliźniaczek (obecnie prawie 3,5 letnich), które rok temu mówiły tylko po kilka podstawowych słów (mama, tata, baba, da!...). Tak było prawie do dnia trecich urodzin. A wtedy puściło - i teraz gadają jak najęte, żadnych problemów. Tyle, że one nie potrzebowały polskiego, bo się ze sobą jakoś dogadywały.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 24 stycznia 2007, o 15:32

neozonta napisał(a):Zacytuję jego wypowiedzi: "dakidakiduu, dadakrzy, akizimakirzy, aguziuma.
A słowa, które rozumiemy to:
- daj (daj)
- mama (nigdy nie słyszałam ;( bo mówi "mama" tylko wtedy, gdy mnie nie ma w domu i mój mąż mi o tym opowiada)
- papa - gdy ktoś wychodzi z domu
- trzy - często podczas zabawy na materacu np, pod kocem liczę Raz Dwa i Trzy - i Maks "trzy" mówi wraz ze mną.
Nic ponadto :(
Dlaczego potrafi powiedzieć - wydawałoby się trudne słowo - trzy, a TATA nie powie...
On mówi po swojemu całymi zdaniami, ale jest to zlepek głosek dla mnie kompletnie niezrozumiałych...

Jakbym czytała o mojej młodszej siostrze :) Miała grubo ponad 3 lata i właśnie tak się porozumiewała, swoim własnym językiem, którego nikt nie rozumiał. Dla moich rodziców to była tragedia, bo ja zaczęłam mówić wcześnie i od razu dość wyraźnie.
Cała rodzina załamywała nad nią ręce :wink: Aż w końcu przyszedł jej czas i zaczęła mówić po ludzku :-D [/b]
Obrazek
Obrazek

amarylis
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 32
Dołączył(a): 14 grudnia 2006, o 21:40

Postprzez amarylis » 29 stycznia 2007, o 22:08

On ma dwa lata. Ma czas. Jeżeli do trzeciego roku życia sytuacja się nie zmieni, warto pójść do specjalisty, ale jestem dziwnie spokojna, że będzie wszystko ok :-D

Avatar użytkownika
BeataD
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 83
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 19:38
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez BeataD » 30 stycznia 2007, o 13:16

Ja też sie marwie. krzyś ma ponad dwa lata a mówi wyłącznie po swojemu a i to niezawsze. Czasemp poprostu prycha (zapuszcza motor) i tyle.
Czasem jakoś samo mu wychodzi mówienie. Może u niego powode opóźnienia mowy jest to że w sumie ma kontakt z trzema językami.
Ale bardzo się martwie. Szczególnie ze jako niemowle bardzo wcześnie (porównująć z dziećmi znajomych) zaczął gaworzyć.
Nawet śmiali sie wszyscy że pewnie zaraz zacznie mówić. No ale niestety cisza.
Inna sprawa że moze skópia sie na zębach (ciagle czekamy na trójki).
Ech i tyle...

amarylis
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 32
Dołączył(a): 14 grudnia 2006, o 21:40

Postprzez amarylis » 5 lutego 2007, o 23:00

Przyczyny opóźniana rozwoju mowy mogę być przeróżne. Ale na pewno to, że dziecko musi zrozumieć trzy różne języki jest dużym utrudnieniem. Ja bym chwilę (dłuższą) poczekała i postarała się usystematyzować to, kto i o czym mówi do dziecka w pierwszym/drugim czy trzecim języku. Żeby nie miał mętliku w głowie. :wink:

Avatar użytkownika
Mogabi
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 687
Dołączył(a): 23 marca 2007, o 20:19
Lokalizacja: tu i tam

Postprzez Mogabi » 11 maja 2007, o 12:55

BeataD napisał(a):Ja też sie marwie. krzyś ma ponad dwa lata a mówi wyłącznie po swojemu a i to niezawsze. Czasemp poprostu prycha (zapuszcza motor) i tyle.
Czasem jakoś samo mu wychodzi mówienie. Może u niego powode opóźnienia mowy jest to że w sumie ma kontakt z trzema językami.
Ale bardzo się martwie. Szczególnie ze jako niemowle bardzo wcześnie (porównująć z dziećmi znajomych) zaczął gaworzyć.
Nawet śmiali sie wszyscy że pewnie zaraz zacznie mówić. No ale niestety cisza.
Inna sprawa że moze skópia sie na zębach (ciagle czekamy na trójki).
Ech i tyle...

Gabi tez bardzo wczesnie zaczela gaworzyc i nadal duzo "mowi" jestem bardzo ciekawa jak to z nia bedzie, wiem ze dzieci poslugujace sie kilkoma jezykami zaczynaja pozniej
Mam tylko nadzieje ze nie narobimy jej zbyt duzego mentliku w glowie, ja mowie do niej prawie caly czas po Polsku, chyba ze tatus albo ktos inny w tym uczestniczy to po angielsku, no a Taz to glownie mowi do niej po angielsku czasem mu sie zdarzymowicw swoim jezyku ale bardzo rzadko i wlasnie przez to sie obawiam ze sie dziecko pogubi w tym wszystkim...
Moja kolezanka ma meza Polaka i jej corka ma prawie trzy lata i nie mowi wydaje jakies dzwieki albo czasem jej sie zdarzy jakies slowo ale po Angielsku.
ObrazekObrazek

misiajagodka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2672
Dołączył(a): 11 maja 2007, o 14:10
Lokalizacja: centrala

Postprzez misiajagodka » 28 października 2008, o 09:53

A ja się nie mogę doczekać, kiedy Igor zacznie mówić!!
No bo kurcze... Poza MAMA, TATA, BABA, DZIADZIA I DZIECI to kiepsko jest. Z resztą i tak np. ta jego BABA to ma aż 3 znaczenia: babcia, żaba i żyrafa, a np. BU to buciki, bułeczka i jabłuszko. Nie chce mu się kończyć najprostszych wyrazów. Mówi MI zamiast miś i PI zamiast pić, choć potrafi się czasem wysilić. Ostatni wyczyn to TSY. My mówimy raz, dwa, a on dalej TSY!

Kiedyś już podczas wizyty u lekarza o to pytałam i pani kazała poczekać aż Igor skończy chociaż 2lata i 3 m-ce. No to do końca roku kalendarzowego wytrzymam, a potem to już chyba go zaciągnę do logopedy na jakieś oględziny, bo mnie mierzi
Mama Igorka (ur. X'06) i Pawełka (ur. I'09) lubię sobie poczytać

Avatar użytkownika
amaterasu79
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2669
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 18:54
Lokalizacja: El Blonc

Postprzez amaterasu79 » 28 października 2008, o 12:53

Zuza baaaardzo długo na wszystko mówiła "Ba". Zaczęła ładnie mówić po drugich urodzinach, a teraz to czasami chciałabym, żeby znowu wszystko było "Ba" ;)... U chłopców podobno mowa wolniej się wykształca, więc być może to wszystko o czym piszesz mieści się w jakichś tam normach...
Nasza pani wychowawczyni w przedszkolu też nam zaleca wizytę u logopedy, bo podobno Zuza mówi na wdechu :roll: i podobno to najprostsza droga do jąkania. Owszem, Zuza "k" i "g" mówi wciągając powietrze (chociaż kiedy za bardzo nie skupia się na tym jak mówi, to zdarza jej się powiedzieć dobrze) i kiedy chce za dużo przekazać to się zapowietrza, ale wydawało mi się, że to normalne w jej wieku... ale cóż, pewnie się wybierzemy, dla świętego spokoju
Obrazek

Baska
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2115
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:01
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Baska » 29 października 2008, o 01:47

misiajagodka to różnie bywa. Mój Kubek zaczął mówic mając tak z półtorej roku. I od tego czsu mu się buzia nie zamyka. Odrazu całe zdania itd. Mój siostrzeniec - tydzień starszy w ogóle nie mówił jeszcze duzo później. Już go panie w przedszolu wysyłały do logopedy. I teraz mówi. Bardzo ładnie i bardzo mało. Nie ma takiej potrzeby. Nie lubi mówic wierszyków (co moje dziecko uwielbia i samo się uczy od ręki). Poprostu ma inny charakter. Za to mój Kubek nie siedzał mając 10 miesięcy, a mój siostrzeniec robił to mając pół roku. (Do tej pory to pamiętam, tak mnie szlak trafiał)
Pozdrawiamy Baśka i Kubuś
<img border="0" src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;8;80/st/20041105/n/Kubus/dt/6/k/50fa/age.png">


Powrót do Logopedia

  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość