Moderator: amarylis
















Mama może czasem poudawać, że nie wie, to może trzeba będzie się nauczyć mówić kotek 

amarylis napisał(a):Odpowiem przewrotnie
Dzieci, tak jak i dorośli ludzie mają tendencję do ułatwiana sobie wszystkiego, co się da.
Po co mówić kotek, skoro jak się powie "ko", to i tak wszyscy będą wiedzieli o co chodziMama może czasem poudawać, że nie wie, to może trzeba będzie się nauczyć mówić kotek
Choc i tak większość dzieci mówi miau
To, że mówi "bua", zamiast "buła", jest najzupełniej prawidłowe głoska [ł] jest dla niej za trudna. Podobnie z głoską [ś], niedługo się pojawi, ale teraz ją wyrzuca, bo też jest jeszcze za trudna. Itp.itd.
Także to akurat nie jest powód do zmartwienia.
A proste zdania buduje z tych wyrazów?
Typu: mama oć, mama daj, ta (w sensie tam) mama, mama ko, mama bua....
Ogólnie radzę dużo do dziecka mówić, ale językiem dorosłych, nie używać dziecięcych neologizmów. Na neologizmy reagować powtórzeniem danego słowa w prawdziwej formie. Czyli na "mama ko" odpowiadać "tak, to jest kotek".
)

