Jąkanie

Moderator: amarylis

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Jąkanie

Postprzez Milla » 15 grudnia 2006, o 01:56

Jako,że przez znajomych królika :wink: udzieliłaś mi pomocy-chciałam bardzo serdecznie Ci podziękować :przytul:

Tytułem wstępu i w dużym skrócie opiszę naszą sytuację, a potem zadam pytanie :)
Jak wiecie musiałam Magdzie pobrać krew. Trafiliśmy na babkę, która nie potrafiła sobie poradzić :( Kilka razy wkłuwała się Magdusi w żyły w róznych miejscach ręki, niestety pobrać krwi się nie udało. Był straszny płacz, było trzymanie, był pot i łzy. Wyszliśmy załamani, ja nie mogłam się pozbierać cały dzień.To był poniedziałek.W środę Magda zaczęła się jąkać :( A moje wyrzuty sumienia ważyły 1000ton!!! Zacinała się zawsze na kilku wyrazach, czasem na innych również. Robiła się przy tym aż czerwona, ponieważ nie mogła czegoś wypowiedzieć.

Domyślacie się, jak się czułam. Jednego dnia mam dziecko budujące piękne złożone zdania, gadające całymi dniami. Następnego dnia mamy problemy z jąkaniem. Magda znalazła nawet sposób na te "trudne" wyrazy-zamieniała je na inne, te które potrafiła wymowić.

W sobotę sytuacja wróciła do normy, po jąkaniu ani śladu.

I teraz moje obawy-co mam robic dalej-wizyta u lekarza nas nie ominie :?
Po drugie-czy to znaczy, że moja córka jest jakoś szczególnie wrażliwa?
Bo pomyślałam o wszelkich trudnych chwilach-pójściu do przedszkola itp.
Czy jąkanie może do nas wrócić??
Jak już Melbie pisałam-jestem umówiona w Nowym Roku do psycholozki dziecięcej a lekarzy omijam szerokim łukiem :cool:
I tak sobie myślę jeszcze, że może to trochę moja wina??Ona jest ze mna bardzo mocno związana-pępowina na metr nie dalej :P
I jeszcze jedno-czy mam szanse wytłumaczyć jej słuszność badań lekarskich?Przed pobieraniem rozmawiałyśmy o tym, wytłumaczyłam jej jak to będzie wyglądało, że trochę boli ukłucie. Pobierała nam krew itp.
Ja nie potrafię robic czegoś wbrew jej samej, nie zdobędę się więcej na robienie czegoś na siłę :(

Ech, cięzko mi.... :-(
ObrazekObrazek

amarylis
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 32
Dołączył(a): 14 grudnia 2006, o 21:40

Postprzez amarylis » 15 grudnia 2006, o 08:33

Cieszę się, że wróciło wszystko do normy. :)
Jąkanie może wrócić. Zwłaszcza w momentach dla niej stresujących. Niektóre dzieci są bardziej wrażliwie i niestety w momentach, w których będą czuły się zagrożone może wystąpić jąkanie, ale niekoniecznie.
Myślę, że można spróbować lekko popuścić pępowinę - tak stopniowo. ;) Choć akurat to, że dwulatka jest przyspawana do mamy jest naturalne. Być może, za pół roku odczuje większą potrzebę "wolności" ;)
A przed pójściem do przedszkola radzę pochodzić na dni otwarte i porozmawiać z dyrektorką placówki, żeby pozwoliła małej przychodzić choćby raz w tygodniu przez kilka miesięcy wcześniej.
Co do pójścia do lekarza - trudno jest wytłumaczyć małemu dziecku, że ból jest dla jego dobra... Zawsze się będzie bało. Może niech następnym razem pójdzie babcia, żeby mama się źle nie kojarzyła ;)

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 15 grudnia 2006, o 10:22

Chodzimy na zajacie dla maluchów, żeby Magda oswoiła się z innym otoczeniem-radzi sobie świetnie :)

Ale zauważyłam, że pępowina się znacznie ostatnio skróciła :wink: tak do pół metra :P
Co dziwne-Magda-włochata od urodzenia, chodząca z radością do fryzjera-nie pozwala sobie podciąć grzywki, ponieważ mówi,że to ja boli!!!
Zburzyłam ten jej mały bezpieczny świat... :(
ObrazekObrazek

amarylis
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 32
Dołączył(a): 14 grudnia 2006, o 21:40

Postprzez amarylis » 15 grudnia 2006, o 17:13

Sęk w tym, że nie da się dziecka trzymać pod kloszem. A im wcześniej zmierzą się z "trudami życia", tym lepiej.
Poza tym dwulatki bardzo często już zmyślają różne rzeczy ;) , mają swoje widzimisię, więc zrobią i powiedzą wszystko, żeby było po ich myśli. :D (ale i tak najwięcej czadu dają cztero i pięciolatki - mistrzowie kłamstwa i zagrywek va banque :cool: )
Pępowina uległa skróceniu, bo dziecko wreszcie dostrzegło, że świat składa się z czegoś więcej niż tylko mamy, taty, babci i dziadka ;)

Będzie dobrze. :-D

Baska
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2115
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:01
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Baska » 15 grudnia 2006, o 21:59

Bardzo dziękuję, że napisałaś o tym.
Jako osoba nie mająca solidnej wiedzy o takich sprawach (jedynie poradniki itd. ale ja jakoś nie przepadam, różne one są i dzieci też różne są :)) nie zdawałam sobie sprawy, że mogą wystąpic aż takie konsekwencje.
Napewno to co przeczytałam pomoże mi w wielu decyzjach (Kuba też jest strasznie wrażliwy i strasznie się mnie i męża "trzyma").
Jeszcze raz.
Dziękuję.
Pozdrawiamy Baśka i Kubuś
<img border="0" src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;8;80/st/20041105/n/Kubus/dt/6/k/50fa/age.png">


Powrót do Logopedia

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość