Moderator: Leninka






radowinkaala napisał(a):Zaliczyła już też truskawki, banana, kalafior, brokuły i kartofelki z maminego talerza - bez negatywnych konsekwencji. Po słynnych Danonkach też jej nic nie było.
Teraz przymierzamy się do kanapek - na zwykłym chlebie z masełkiem, chudą wedlinką i pomidorkiem. Zasugerowano też nam podawanie parówek cielęcych (ble - parówki - każdy wie co w nich jest).
Poza tym usłyszałam, że nie mam się cackać i podawać jej warzywa sklepowe, a nie jakieś ekologiczne - bo to najszybsza droga do obdarzenia dziecka alergią. Powiem szczerze, że mam mieszane uczucia - ale z drugiej strony jaką mam pewność, że te ekologiczne są na pewno ekologiczne - skoro sama ich nie wyhoduję to muszę zaufać sprzedawcy. A jak zaufać całkiem obcemu człowiekowi, który chce się pozbyc towaru?

JaMaska napisał(a):A ten magiczny 12sty miesiąc to stąd , ze układ pokarmowy kształtuje sie do 12go miesiąca, a że Myszorka ulewała, kolkowała itd to ja teraz jak do jeża....





aplusd napisał(a):Mnie to jedna rzecz martwi. Moja młodsza siostra jest alergiczką, ale taką na maksa, tzn. roztocza, niektóre pyłki, mąka i sporo innych pokarmów. Przez moment było nawet podejrzenie astmy, ale na szczęście odczulanie powoli skutkuje i jest lepiej.
Jako dziecko była przez 5 miesięcy karmiona piersią, potem się sama odstawiła (jak Antek teraz). 15 lat temu nie mówiło się jeszcze o nie podawaniu dzieciom produktów zawierających gluten czy nabiału, więc Mała wcinała makaroniki, biszkopty, parówki, Danonki, które były wtedy nowością. Nic się nie działo, żadnych oznak alergii. Wszystko zaczęło wyłazić, jak Kasia skończyła 3 latka.
Nie wiadomo oczywiście, jaki był związek pomiędzy dietą a alergią, ale od alergologa wiem, że alergię można sprowokować właśnie zbyt wcześnie podając niektóre produkty.
Układ pokarmowy dziecka dojrzewa powolutku do 3 roku życia. Jeśli dziecko zje potencjalny alergen zbyt wcześnie, niedojrzały organizm zakoduje sobie go i będzie potem reagował wysypką czy innymi objawami. A jeśli ten sam produkt dziecko zje wtedy, kiedy jego organizm do tego dojrzał, jest większa szansa, że nie zareaguje alergicznie.
Uff, ale zrobiłam wywódPrzepraszam, że się mądrzę. Ale poprostu wiem, jaka to poważna sprawa - alergia i chciałabym tego za wszelką cenę oszczędzić Antkowi. Nie uważam, żeby on cierpiał szczególnie przez to, że nie zje w tym roku truskawek, albo, że mleka krowiego napije się za 2 lata
![]()
Za to wczoraj wcinał razem ze mną ziemniaczki i kalafiora




radowinkaala napisał(a):No to mi zamieszałaś w głowie, że hej. Ale uważam, że jest dużo racji w tym, co napisałaś, jednak sama wiesz że nie jest to w 100% pewne.



aplusd napisał(a):Mnie to jedna rzecz martwi. Moja młodsza siostra jest alergiczką, ale taką na maksa, tzn. roztocza, niektóre pyłki, mąka i sporo innych pokarmów. Przez moment było nawet podejrzenie astmy, ale na szczęście odczulanie powoli skutkuje i jest lepiej.
Jako dziecko była przez 5 miesięcy karmiona piersią, potem się sama odstawiła (jak Antek teraz). 15 lat temu nie mówiło się jeszcze o nie podawaniu dzieciom produktów zawierających gluten czy nabiału, więc Mała wcinała makaroniki, biszkopty, parówki, Danonki, które były wtedy nowością. Nic się nie działo, żadnych oznak alergii. Wszystko zaczęło wyłazić, jak Kasia skończyła 3 latka.
Nie wiadomo oczywiście, jaki był związek pomiędzy dietą a alergią, ale od alergologa wiem, że alergię można sprowokować właśnie zbyt wcześnie podając niektóre produkty.
Układ pokarmowy dziecka dojrzewa powolutku do 3 roku życia. Jeśli dziecko zje potencjalny alergen zbyt wcześnie, niedojrzały organizm zakoduje sobie go i będzie potem reagował wysypką czy innymi objawami. A jeśli ten sam produkt dziecko zje wtedy, kiedy jego organizm do tego dojrzał, jest większa szansa, że nie zareaguje alergicznie.
Uff, ale zrobiłam wywódPrzepraszam, że się mądrzę. Ale poprostu wiem, jaka to poważna sprawa - alergia i chciałabym tego za wszelką cenę oszczędzić Antkowi. Nie uważam, żeby on cierpiał szczególnie przez to, że nie zje w tym roku truskawek, albo, że mleka krowiego napije się za 2 lata
![]()
Za to wczoraj wcinał razem ze mną ziemniaczki i kalafiora





