Wprowadzanie nowych pokarmow

Tajemne mikstury i przypalone garnki

Moderator: Leninka

monia767
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 77
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 21:54
Lokalizacja: Bydgoszcz

Wprowadzanie nowych pokarmow

Postprzez monia767 » 14 marca 2005, o 09:51

Od kilku dni podaje mojej corci sok jablkowy i tarte jablko. Chcialabym spytac, co podawalyscie swoim maluchom i w jakiej kolejnosci. I jeszcze jedno - w sobote Agata dostala po raz pierwszy jablko i raczej w zwiazku z tym mamy ciezkie nocki :( Agata budzi sie co 1-2 goodz., kiedy ja podnosze pierdzi okropnie, przebiera nozkami, ale domaga sie piersi. Pomaga masaz brzucha i trzymanie w pionowej pozycji.
Czy tez tak mialyscie?

Monika
<a href="http://www.TickerFactory.com/">
<img border="0" src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;9;30/st/20041007/n/Agata/dt/6/k/d568/age.png"></a>

Avatar użytkownika
Catalina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5034
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 10:25
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Catalina » 14 marca 2005, o 10:03

Pawełek na jabłka krzywił się strasznie - zgodnie z zaleceniem naszej pediatry zaczeliśmy w sumie od zupek i te idą nam całkiem dobrze. Na popicie daję synkowi sok marchiowo-jabłkowy lub jabłkowy. Kaszek nie jemy na razie żadnych.
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Re: Wprowadzanie nowych pokarmow

Postprzez atlantis75 » 14 marca 2005, o 10:11

Kubuś nie toleruje na razie jabłek. Próbowalismy kilka razy soczek klarowny i przecierkowy jabłkowy i po prostu krzywi się i pluje. Dziś debiutujemy z zupka warzywną Bobovity. Mam nadzieję, ze zje chociaż odrobinkę :) Może zrezygnuj na razie z jabłek, a zacznij np. od marchewki czy dyni.

Pozdrawiam :wink:
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
jasmina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4851
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 14:48

Re: Wprowadzanie nowych pokarmow

Postprzez jasmina » 14 marca 2005, o 10:14

u nas też ciężko było z tymi nowościami. Irmina nic nie chce jeść poza mlekiem, ale daję jej codziennie, może w końcu zaskoczy. A identyczne objawy jak opisujesz miała, gdy przeczodziłam z mleka 1 na 2. Przeszło samo, ale radzę ci poeksperymentować z innymi pokarmami, może dynia, jak sugeruje atlantis?
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)

monia767
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 77
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 21:54
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez monia767 » 14 marca 2005, o 10:26

Dzieki dziewczyny. Moze rzeczywiscie nie ma sie co upierac przy jablku. Niewazne czy sok czy sam owoc krzywi sie i wzdryga, jakbym jej dawala niedojrzala cytryne.
A tak w ogole, zamierzacie tez same gotowac dzieciom obiadki czy raczej podawac tylko gotowe? Slyszalam, ze najzdrowsze sa Bobovity.
Monika
<a href="http://www.TickerFactory.com/">
<img border="0" src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;9;30/st/20041007/n/Agata/dt/6/k/d568/age.png"></a>

Avatar użytkownika
elenar
Coraz głośniej
Coraz głośniej
 
Posty: 268
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 11:40
Lokalizacja: Radom

Postprzez elenar » 14 marca 2005, o 10:27

Pierwsze danie Karolinki to było jabłuszko, ale nie słoicckowe tylko starte.
Smakowało jej ogromnie :P Teraz zjada deserki marchwiowo-jabłkowe, soki przecierowe marchwiowo-jabłkowe i kaszka bobovity jabłkowa.
Raz jadła samą marchewkę ze słoiczka i na drugi dzień dałam jej jabłuszko Gerbera, ale krzywiła się niemiłosiernie i pluła. :twisted: Spróbowałam je - jakie kwaśne!!!!! Babcia kupiła jabłuszka i trę na tarce i tymi się zajada. Ale nie pamietam jakie to jabłka, wiem że miąższ miały biały i były słodkie i soczyste!
GG 2641068
<a href="http://www.suwaczek.pl/"><img border="0" src="http://www.suwaczek.pl/cache/9df0215529.png"></a>
<a href="http://www.suwaczek.pl/"><img border="0" src="http://www.suwaczek.pl/cache/16cc6d96b3.png"></a>

monia767
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 77
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 21:54
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez monia767 » 14 marca 2005, o 10:33

elenar napisał(a):Pierwsze danie Karolinki to było jabłuszko, ale nie słoicckowe tylko starte.
Smakowało jej ogromnie :P Teraz zjada deserki marchwiowo-jabłkowe, soki przecierowe marchwiowo-jabłkowe i kaszka bobovity jabłkowa.
Raz jadła samą marchewkę ze słoiczka i na drugi dzień dałam jej jabłuszko Gerbera, ale krzywiła się niemiłosiernie i pluła. :twisted: Spróbowałam je - jakie kwaśne!!!!! Babcia kupiła jabłuszka i trę na tarce i tymi się zajada. Ale nie pamietam jakie to jabłka, wiem że miąższ miały biały i były słodkie i soczyste!


Sama tre jej jablko na szklanej tarce. Wybralam sie specjalnie na targ po jablka i kupilam naprawde slodkie, ale mala sie krzywi niemilosiernie. Najdziwniejsze, ze kiedy to samo jablko trzymalam w rece, zeby sobie oblizywala (mamy juz teraz etap probowania wszystkiego buzia), doslownie objadla kawalek dziaslami i miala z tego prawdziwa frajde.

Monika
<a href="http://www.TickerFactory.com/">
<img border="0" src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;9;30/st/20041007/n/Agata/dt/6/k/d568/age.png"></a>

monia767
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 77
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 21:54
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez monia767 » 14 marca 2005, o 10:35

elenar napisał(a):Pierwsze danie Karolinki to było jabłuszko, ale nie słoicckowe tylko starte.
Smakowało jej ogromnie :P Teraz zjada deserki marchwiowo-jabłkowe, soki przecierowe marchwiowo-jabłkowe i kaszka bobovity jabłkowa.
Raz jadła samą marchewkę ze słoiczka i na drugi dzień dałam jej jabłuszko Gerbera, ale krzywiła się niemiłosiernie i pluła. :twisted: Spróbowałam je - jakie kwaśne!!!!! Babcia kupiła jabłuszka i trę na tarce i tymi się zajada. Ale nie pamietam jakie to jabłka, wiem że miąższ miały biały i były słodkie i soczyste!


Jeszcze jedno - jak dlugo podawalas jeden pokarm zanim wprowadzilas nowy?
Monika
<a href="http://www.TickerFactory.com/">
<img border="0" src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;9;30/st/20041007/n/Agata/dt/6/k/d568/age.png"></a>

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 14 marca 2005, o 10:43

monia767 napisał(a):A tak w ogole, zamierzacie tez same gotowac dzieciom obiadki czy raczej podawac tylko gotowe? Slyszalam, ze najzdrowsze sa Bobovity. Monika


Na razie w słoiczku, właśnie Bobovity. Jak przyjdzie lato, to teściowa będzie przywozić warzywka ze swojego pięknego i zdrowego ogródka. Wtedy będziemy kombinować z gotowaniem :-D
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
elenar
Coraz głośniej
Coraz głośniej
 
Posty: 268
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 11:40
Lokalizacja: Radom

Postprzez elenar » 14 marca 2005, o 10:48

Ja dawałam jabłko dwa dni, kaszka- 3 dni,potem dałam sok przez dwa dni- butelka na dwa razy, następnie deserek - dwa dni.Bez odstępów - jedno po drugim. Po prostu słoiczek czy butelka na dwa razy-przechowuję resztę w lodówce. Teraz jemy codziennie jakiś deserek czy sok koło południa i wieczorem kaszka choć nie zawsze - czasami jak jest mało cyca. A od nastepnego tygodnia wprowadzę zupkę zastępująć jednego cyca, bo do tej pory to tylko takie dodatki między cycami. A przecież już za dwa tygo dnie skońcymy 6-m-cy. Najwyższa pora!! Zuka oczywiście bez mięsa na początek.
GG 2641068
<a href="http://www.suwaczek.pl/"><img border="0" src="http://www.suwaczek.pl/cache/9df0215529.png"></a>
<a href="http://www.suwaczek.pl/"><img border="0" src="http://www.suwaczek.pl/cache/16cc6d96b3.png"></a>

Avatar użytkownika
elenar
Coraz głośniej
Coraz głośniej
 
Posty: 268
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 11:40
Lokalizacja: Radom

Postprzez elenar » 14 marca 2005, o 10:54

Zupki bęziemy gotować same bo mamy własne warzywka- prabacia się postarała. A ma już dwoje prawucząt - Karolinkę i Alberta - 7 m-cy. Grunt to rodzinka!!!!
Choć czasami dla urozmaicenia będziemy kupować coś, chyba bobovity lub bobo fruta-bardzo smakowal jej deserek jałkowo-marchwiowy, a gerber był bebeeeee!!
GG 2641068
<a href="http://www.suwaczek.pl/"><img border="0" src="http://www.suwaczek.pl/cache/9df0215529.png"></a>
<a href="http://www.suwaczek.pl/"><img border="0" src="http://www.suwaczek.pl/cache/16cc6d96b3.png"></a>

Avatar użytkownika
makoc
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1487
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 17:17
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez makoc » 14 marca 2005, o 13:56

monia767 napisał(a):Sama tre jej jablko na szklanej tarce. Wybralam sie specjalnie na targ po jablka i kupilam naprawde slodkie, ale mala sie krzywi niemilosiernie. Najdziwniejsze, ze kiedy to samo jablko trzymalam w rece, zeby sobie oblizywala (mamy juz teraz etap probowania wszystkiego buzia), doslownie objadla kawalek dziaslami i miala z tego prawdziwa frajde.

Monika


Małgosia też "rzuca" się na jabłuszko w całości, liże niemiłosiernie, ssie i w ogóle potrafi się nim pół godzny zając. Natomiast ze słoiczka za kwaśne :zniesmaczony:
Obrazek
Obrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Re: Wprowadzanie nowych pokarmow

Postprzez atlantis75 » 14 marca 2005, o 15:33

Hura !! :jupi: Mamy za sobą zupkowy debiut :jem3: Kuba zjadł kilka łyżeczek "1-szej zupki jarzynowej" Bobovity. Na początku trochę był zaskoczony, ale potem sam otwierał pyszczek na widok łyżeczki :) Wróciła wiara, że synek zacznie jeść coś innego poza mlekiem. Po zupce wytrąbił jeszcze 135 ml mleka. Żarłoczek :wink:
Obrazek
Obrazek


Powrót do Garkuchnia

  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości