Wieloziarnisty chleb - szybki i przepyszny

Tajemne mikstury i przypalone garnki

Moderator: Leninka

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Wieloziarnisty chleb - szybki i przepyszny

Postprzez Leninka » 20 grudnia 2007, o 09:47

Polecam ten przepis.
No Galerii Potraw podała go komarka http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,604 ... 2.html?v=2
Moja rodzina się od niego uzależniła. Ninka go uwielbia, choć nie przypuszczałam wcześniej, bo ją chleby z ziarnami "gryzą w zęby" :wink:
I w ten sposób rodzina się uzależniła. :lol: Piekę 2 razy w tygodniu i to wystarcza, żeby nie kupować dodatkowo chleba.

"1 kg mąki krupczatki,
6 łyżek siemienia lnianego,
6 łyżek łuskanego słonecznika,
1 szklanka otrębów pszennych lub razowych (nie mogę dostać, zamiast otrębów daję 1 szklankę mąki graham i odejmuję 1/2 szkl. z krupczatki),
3 łyżki sezamu,
2 łyżki pestek dyni,
1,5 łyżki soli,
5 łyżek cukru(ja daję 3 łyżki cukru i jest OK, boję się, że byłby zbyt słodki z 5 łyżkami cukru),
5 dkg drożdży,
1 litr lekko ciepłej wody

Mąkę, ziarna, sól, cukier i pokruszone drożdże wymieszać dokładnie. Zalać ciepłą wodą i wyrobić ciasto. Odstawić do wo wyrośnięcia na ok. 20 min. Wyrobić ponownie i przełożyć do natłuszczonych blaszek keksowych. Odstawić do wyrośnięcia.
Piec ok. 1 godziny w temperaturze 230 stopni.

Wychodzą dwie blaszki keksowe pysznego pełnoziarnistego chleba."

I jeszcze moje modyfikacje, które dobrze chlebkowi robią.
Przed wstawieniem do piekarnika smaruję go wodą i posypuję słonecznikiem, albo pestkami dyni. Ustawiam na kratce w pieklarniku i nastawiam timer na 30 minut. Po 30 minutach wstawiam do piekarnika na najwyższy poziom tą szeroką blachę, która zwykle jest w wyposażeniu piekarnika napełnioną do połowy wodą. Wstawiam to i ustawiam timer na następne 30 minut. Blacha chroni chleb przed nadmiernym spieczeniem z wierzchu, a parująca woda dodaje mu wilgoci i sprawia, że skórka nie pęka.

Jak znajdę chwilę w domu, to wkleję zdjęcie.
Obrazek
Ostatnio edytowano 2 lutego 2008, o 22:03 przez Leninka, łącznie edytowano 1 raz
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4168
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Postprzez radowinkaala » 18 stycznia 2008, o 21:15

Leninko! Pieczesz na termoobiegu, czy przy opcji grzałek górna/dolna? No i na którym poziomie ustawiasz kratkę w piekarniku?
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 21 stycznia 2008, o 14:19

Ja piekę wszystko w opcji góra-dół. Termoobieg włączam tylko czasem pod koniec pieczenia, kiedy widzę, że coś mi się nie zrumieniło wystarczająco dobrze. Wtedy kilka minut wystarcza, żeby był dobry efekt.

Jeśli chodzi o poziom.
W moim piekarniku jest 5 poziomów. Chleb ustawiam na 2 poziomie od dołu. W takim ustawieniu zwykłe blachy, te srebrne się sprawdzają.
Ale w czarnych keksówkach zbytnio podpieczony jest wtedy spód. Jeśli ma się te czarne, to trzeba ustawić na 3, środkowym poziomie. :)

Ostatnio piekłam w jednej srebrnej i w jednej czarnej - równocześnie i choć obie wykładam zawsze papierem do pieczenia, to różnica była ogromna.

No chyba, żeby dla czarnych keksówek nastawić grzanie na 210, a nie 230 st.C :roll:
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4168
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Postprzez radowinkaala » 22 stycznia 2008, o 12:28

Piekłam na 2 półce od dołu, bez termoobiegu. Po pół godzinie wstawiłam na górę blachę z wodą. Pieczony bitą godzinę - jest smaczny, ale mam wrażenie, że jakbym mu pozwoliła jeszcze bardziej wyrosnąć po przełożeniu do foremek, wówczas byłby pulchniejszy (teraz jest taki zbity, ale bez zakalca).
Jakkolwiek by nie było, to mąż je i chwali, goście też byli pod wrażeniem - nawet mój ojciec stwierdził, że gdyby mama z bratem takiego rodzaju pieczywo tolerowali sam by piekł na ich potrzeby.
Na pewno jeszcze się pokuszę na taki wypiek :-)
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 22 stycznia 2008, o 14:07

Ala, bardzo się cieszę, że spróbowałaś i że smakował :-D

Następnym razem daj mu wyrosnąć na wysokość keksówki i dopiero wtedy wstaw do piekarnika. Będzie wtedy pulchny i będzie miał super dziurki z powietrza w środku. :-D

Czy już mówiłam, że my innego chleba już nie kupujemy? :cool: Mówiiiiłam :wink:
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4168
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Postprzez radowinkaala » 22 stycznia 2008, o 18:50

Kinia! Sęk w tym, że pozwoliłam mu wyrosnąć po same brzegi. Przeczytałam wszystkie porady dziewczyn z fotoforum i zastosowałam się do nich. Miałam tylko 1 poważny dylemat - nie wiedziałam czy wyłożyć ciasto do 1/2 czy 2/3 wysokości foremki. Ot!
Następnym razem wyłożę do połowy i pozwolę wyrosnąć dokładnie tak jak teraz to miało miejsce (a może ciut wyżej... tyle że dziewczyny pisały że jak się przegapi właściwy moment wyrastania, wówczas chleb w środku jest pusty :? )
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 23 stycznia 2008, o 09:12

Ala, tak sobie myślę, że może zmniejsz następnym razem grzanie. Wstaw go nie do 230, a do 210 st.C. Może Twój piekarnik jest z tych mocniej grzejących? Jeśli włożyłaś nie do końca wyrośnięty chleb, a piekarnik grzeje bardziej, niż powinien, to by tłumaczyło nie wyrośnięcie chleba i -jak piszesz na GP- twarde skórki...

Co do ilości ciasta w keksówce:
Ja mam dwie długie keksówki. Ciasto dzielę na 2 części i wkładam po równo do obydwu blaszek. I tak myślę, że tego jest chyba prawie połowa keksówki. Wyrasta 2 razy tyle i jeszcze trochę w piekarniku. I jest ładny chlebek z górką.
A ile razy mi kot wlazł na wyrastające pod ściereczką ciasto :lol:...wyrównałam i było git. :-D
Kiedyś ktoś mi cofnął gałkę temperatury przy piekarniku i piekł się w 200 st.C, potrzymałam trochę dłużej i też było OK.

Tak więc próbuj, bo jak już go wyczujesz, to się okaże nie do popsucia :-D
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4168
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Postprzez radowinkaala » 23 stycznia 2008, o 11:21

Skórki zmiękły po owinięciu w folię alu i włożenie do worka. Chyba zazwyczaj od razu po upieczeniu skórki są twarde, co?
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 23 stycznia 2008, o 12:01

radowinkaala napisał(a):Skórki zmiękły po owinięciu w folię alu i włożenie do worka. Chyba zazwyczaj od razu po upieczeniu skórki są twarde, co?


Nie bardziej, niż w kupnym chlebie :)
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4168
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Postprzez radowinkaala » 23 stycznia 2008, o 15:04

To racja, niemniej ja w panikę wpadłam myśląc, że nie zmiękną :wink:
ObrazekObrazek


Powrót do Garkuchnia

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości