Zrobiłam tort. Oczywiście nie odważyłabym się, gdyby nie Leninka, już rozpoczynam podziękowania
Po niedługim zastanowieniu wybrałam Kubusia z przyczyn dośc oczywistych: Zuzia bardzo lubi tę postać, a poza nią w grę wchodziłyby tylko Teletubisie, których jakoś podjąć się nie czułam na siłach.
Wskazówki i przepis Leninki poprowadziły mnie za rękę przez cały proces powstawania tortu.
Problem był zasadniczo jeden: brak barwników do kremu.
Ale poradziłam sobie tak:
a Zuzi się podobało, jak widać
Goście chwalili i zjedli ze smakiem.
Jedna uwaga: dla tych, którzy nie lubię słodkich tortów proponuję mniej cukru pudru do biszkoptu (Leninka, wyjdzie taki?)