Aga ma alergię na nabiał - potwierdzoną testami z krwi.
Cały czas jest na Bebilonie Pepti, innego mleka nie pija. Do ukończenia 1,5 roku życia - był to jedyny rodzaj nabiału, jaki spożywała (jeśli chodzi o jajka, jadła żółtko). Potem alergolog zezwoliła na wprowadzenie jogurtu naturalnego, sera żółtego i masła. Ja się z tym aż tak bardzo nie spieszyłam. Jogurt wprowadzałam chyba z pół roku

, od 1/4 łyżeczki począwszy, robiąc w międzyczasie przerwy.
Obecnie Aga je już jogurty smakowe, 1 dziennie, je ser żólty i masło. Jajka je w kotletach, ciastach, makaronach itp., żółtko dodaje jej do zup. Jajecznicy, jajka na twardo i na miękko - jeszcze jej nie dawałam, ponoć jajka są bardzo uczulające, dlatego nie zamierzam się spieszyć.
Tym bardziej, że ja osobiście jestem na nie uczulona, zjedzenie jednego w całości, okupuję silnym, ok. dwudniowym katarem.
Przed wprowadzeniem nabiału dawałam jej do jedzenia, przykładowo:
- kaszkę owocową bezmleczną na Bebilonie Pepti
- owoce: jabłko, banan, mandarynka
- racuszki z jabłkiem (woda, mąka, 1 jajko, jabłuszko starte na tarce, troszkę cukru, odrobina drożdży lub proszku do pieczenia)
- kisiel (mąka ziemniaczana, sok owocowy, woda, cukier)
- gdy smażyłam naleśniki - zamiast mleka dawałam wodę, w ogóle nie czuć różnicy w smaku.
- ciasto drożdżowe - też piekłam bez mleka,
- do smarowania pieczywa używałam masła klarowanego