Moderator: Leninka













karoll napisał(a):A "otyłość" u takich niemowlaków to moim zdaniem bzdura. Wszystko zgubią jak zaczną raczkować, chodzić... I jeżeli wtedy będą mimo wszystko pulchne, to można się przejmować. Jeżeli oczywiście będzie czym...
też tak uważam
) i żadna lekarka nie powiedziała nigdy, że któraś ma nadwagę i trzeba stosować jakąś dietę. Widać, że sylwetkę odziedziczyły po tatusiu i jego rodzinie (wysocy i postawni, ale nie grubi). Taka ich uroda. Kiedy miałam wątpliwości związane z wagą Lenki (kiedy miała 4 m-ce ważyła 8.380 i 70 cm.wzrostu), lekarki mnie uspokoiły, że dobrze się rozwija, wzrost jest proporcjonalny do wagi i tyle. Je tyle, ile potrzebuje, a zrzuci, jak zacznie raczkować. I miały rację, bo przecież Ninka była taka sama, a teraz jest szczupła (no może nie skóra i kości, ale w sam raz). A apetytu nigdy nie miała szczególnego.