Z pewnością nie powinno się przechowywać i podawać drugi raz niedojedzonego mleka czy przecierku ze słoiczka. Nieważne, podgrzewanego czy nie. Resztki mleka zawsze wylewam, choć przyznaję, że zdarza się to bardzo rzadko, bo Antek wszystko zjada.
A słoiczki - przekładam odpowiednią ilość do miseczki i podgrzewam, a resztę w słoiczku chowam do lodówki. Nie podgrzewam bezpośrednio w słoiczkach. Jak coś zostanie niedojedzonego, wywalam albo mąż zjada
Deserków nie podgrzewam wcale, chyba że stały w lodówce.
Soczki i herbatki podaję w temperaturze pokojowej, ale jeśli Antek nie wypije w ciągu kilku godzin, to też wylewam i robię świeże.