Moderator: Leninka







Krobka napisał(a):Niestety nie potrafię pomócZastanawiałam się nad tym już jakiś czas temu, niestety nic nie wymyśliłam. Może Karoll wie, pisała coś o gastronomii.....

karoll napisał(a):niestety jak na lekcjach było o karmieniu dzieci to przegadałam z koleżanką tą lekcję,ale na swoje wytłumaczenie powiem ,że miałam wtedy 16 lat i nie w głowie mi był ten temat








JaMaska napisał(a):(a tak na marginesie...mój niemąz przyniósł dzis do domu truskawki, odmiana szampanówki czy jakos tak, i na poniedziałek zamówił dwa kg bo babcia powiedziała, że Myszorka juz może jeść truskawki.....no dobrze, że my jestesmy zjadacze truskawek wielkie...ciekawa jestem czy Myszorka dałaby rade tym 2kg...)

aplusd napisał(a):Pomimo,że dzisiajsze warzywa są zdrowsze, to pani i tak zalecała ostrożność w podawaniu nieekologicznych produktów niemowlętom. Czyli spóbować odrobinkę pewnie można, ale najlepiej poszukać warzyw i owoców z upraw ekologicznych jednak.
aplusd napisał(a):Mnie wczoraj strasznie kusiło, żeby dać Antkowi kawałek kalafiora, ale w końcu oparłam się pokusie i nie dałam. Antoś był rozczarowany
Ale Anusia była zadowolona - ojejku - zwłaszcza, że jadła z normalnego widelca (a nie z plastikowej łyżeczki), no i w dodatku to samo co mama i tata. Jak niewiele dziecku potrzeba do szczęścia - takie to urocze 


JaMaska napisał(a):(a tak na marginesie...mój niemąz przyniósł dzis do domu truskawki, odmiana szampanówki czy jakos tak, i na poniedziałek zamówił dwa kg bo babcia powiedziała, że Myszorka juz może jeść truskawki.....no dobrze, że my jestesmy zjadacze truskawek wielkie...ciekawa jestem czy Myszorka dałaby rade tym 2kg...)






