Moderator: Leninka
















aplusd napisał(a):Ja nie lubię gotować i właściwie nie umiem (poza kilkoma daniami). Staram się to robić jak najrzadziej. Mąż o tej mojej niechęci do garów wie i często przejmuje dowodzenie w kuchni (o ile ma czas). Zresztą podchodzimy do kwestii żywienia dość swobodnie. Jak nie ma chętnego na dyżur w kuchni, to zamawiamy pizzę![]()
Gorzej będzie jak Antek wyrośnie ze słoiczkówNie będę go przecież karmiła pizzą codziennie




