Nie znoszę gotowania.

Tajemne mikstury i przypalone garnki

Moderator: Leninka

Avatar użytkownika
toska212
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1398
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 16:45

Nie znoszę gotowania.

Postprzez toska212 » 21 września 2005, o 11:51

Napisała Tośka i wróciła do garów.
:zniesmaczony:
Obrazek

karolla
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5803
Dołączył(a): 21 marca 2005, o 12:29
Lokalizacja: z mojej kawiarenki

Postprzez karolla » 21 września 2005, o 11:54

a ja wczoraj garnek przypaliłam :x
ObrazekObrazek Obrazek

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 21 września 2005, o 12:15

Przeżyłabym gotowanie. Gdyby w międzyczasie nie zwisała ze mnie Ida :?
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 21 września 2005, o 13:35

lubie gotowac....ale.....nieznosze wymyślac co tu ugotowac anby było szybko smacznie......i tym sposobem ostatnio nie lubie gotowac
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Avatar użytkownika
Diabolique
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3897
Dołączył(a): 24 maja 2005, o 11:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Diabolique » 21 września 2005, o 13:40

A ja lubie gotowac, zwlaszcza kombinowane jedzenie, mam mnostwo przepisow, czesto robie to co proponuje Pascal Brodnicki.
Najgorzej jest ze sprzataniem po, ale moj "zloty" maz czesto robi to za mnie :-)
Diabolique
Obrazek
Obrazek

Momika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1908
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:28

Postprzez Momika » 21 września 2005, o 15:52

a ja od trzech tygodni nie mam kuchenki :shock: i za każdą głupotą muszę biegać do Babci... i nagle odkryłam, że gotowania wcale nie musi być tak dużo jak wydawało mi się wcześniej :P
Ostatnio edytowano 21 września 2005, o 16:29 przez Momika, łącznie edytowano 1 raz

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 21 września 2005, o 16:03

Ja nie lubię gotować i właściwie nie umiem (poza kilkoma daniami). Staram się to robić jak najrzadziej. Mąż o tej mojej niechęci do garów wie i często przejmuje dowodzenie w kuchni (o ile ma czas). Zresztą podchodzimy do kwestii żywienia dość swobodnie. Jak nie ma chętnego na dyżur w kuchni, to zamawiamy pizzę :P
Gorzej będzie jak Antek wyrośnie ze słoiczków :roll: Nie będę go przecież karmiła pizzą codziennie :wink:
Obrazek
Obrazek

danetdd
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2136
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 23:26

Postprzez danetdd » 21 września 2005, o 16:14

lubię gotować jeśli wiem co :-D ale nudzi mnie to wymyślanie i gotuje co popadnie :-D mąż narzeka, ale mam to w nosie :P niech sam sobie gotuje jak Mu sie niepodoba :P nie mam ani siły ani czasu na spędzanie dnia w kuchni :( doszły nowe obowiązki a czas ten sam :( chciałabym żeby ktos za mnie gotował :D :D :D

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 21 września 2005, o 21:42

Ja w zasadzie lubię gotować - ale od dłuższego czasu praktycznie tego nie robię: dla jednej osoby, która i tak nie ma zasu zjeść jak człowiek, w ogóle się nie opłaca. W ubiegłym roku, kiedy byłam sama, gotowałam ze ze względu na ciążę - teraz jakoś nie mam ochoty :roll:

Avatar użytkownika
jasmina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4851
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 14:48

Postprzez jasmina » 21 września 2005, o 22:05

aplusd napisał(a):Ja nie lubię gotować i właściwie nie umiem (poza kilkoma daniami). Staram się to robić jak najrzadziej. Mąż o tej mojej niechęci do garów wie i często przejmuje dowodzenie w kuchni (o ile ma czas). Zresztą podchodzimy do kwestii żywienia dość swobodnie. Jak nie ma chętnego na dyżur w kuchni, to zamawiamy pizzę :P
Gorzej będzie jak Antek wyrośnie ze słoiczków :roll: Nie będę go przecież karmiła pizzą codziennie :wink:


u mnie identycznie!!!i tez obawy, co to będzie, jak Isia ze słoików wyrośnie:) chyba na obiady na stołówkę zapiszemy :wink:
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3903
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Postprzez Kratka » 21 września 2005, o 22:52

Gotować mogę, obiady często wymyślam na poczekaniu, np. w sklepie
w drodze z pracy. Nigdy nie są to pracochłonne potrawy także często wpadam do domu o 15, a przed 16 już jemy.
Nienawidzę za to zmywania garów, myślę że gotowałabym dużo więcej - gdybym wiedziała, że ktoś za mnie posprząta ten bałagan, który tworzy się podczas gotowania i po jedzeniu :twisted: .
Obrazek

Avatar użytkownika
makoc
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1487
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 17:17
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez makoc » 21 września 2005, o 23:40

nie lubię gotowac, ale najbardziej nie lubie wymyslac, no i robic zakupów. wiec jak juz nawet chce cos ugotowac, to lodówka pusta i trzeba isc na zakupy, i juz mi sie odechciewa...
ale za to uwielbiam jesc... :wink:
Obrazek
Obrazek

biedronka2003
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1406
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 06:29

Postprzez biedronka2003 » 22 września 2005, o 08:10

no wlasnie....to wymyslanie jest najgorsze!
Obrazek
Obrazek


Powrót do Garkuchnia

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości