Nie chce jeść nic a nic :((

Tajemne mikstury i przypalone garnki

Moderator: Leninka

Avatar użytkownika
Krobka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 3468
Dołączył(a): 10 marca 2005, o 21:37
Lokalizacja: stąd

Nie chce jeść nic a nic :((

Postprzez Krobka » 27 kwietnia 2005, o 20:41

Moja Natalka postanowiła pościć. Mam straszne problemy z karmieniem jej. Pierś ssie przez chwilkę po czym odrywa się z płaczem i wygina do tyłu tak mocno, że z trudem ją utrzymuję. Przekładam ją do drugiej piersi i dzieje się to samo:(
Nie chodzi chyba o brak mleka, bo po chwili się uspokoaja i wraca do swoich spraw ;)
Na oko wydawało mi się, że tak się dzieje, ponieweż najada się i nie chce więcej, ale po wizycie u lekarki okazało się, że przez ostatni miesiąc przybrała tylko 300 g i teraz waży 6kg 300 :( Jest na dolnej granicy normy i przesuwa się poniżej niej :(
Kaszka na mleku modyfikowanym be, na moim też be,mleko modyfikowane be, zupki be, deserki be......
Jak ją zachęcić do jedzenia??
<a href="http://www.snugglepie.com"><img border="0" src="http://www.snugglepie.com/ezb/94083.png"></a>

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4168
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Postprzez radowinkaala » 27 kwietnia 2005, o 21:34

Agniesiu! A może Natalce coś dolega, skoro się wygina przy piersi. Ania tak reaguje kiedy ma nagromadzone gazy w brzuszku, wije się wówczas przy piersi z bólu, płacze i puszcza bączki.
Widzę, że Natalka ma skończone 6 m-cy, czyli dostaje już zupki. Nasza pediatra powiedziała, że dziecko, które wcina zupki nie tyje tak szybko jak te dzieci które są na mleku - Ania w ciągu ostatnich 6 tyg. przytyła 340 g. i lekarka nic negatywnego na ten temat nie powiedziała - wręcz przeciwnie - powiedziała I BARDZO DOBRZE (ale Ania waży już 9kg, przy czym jej urodzeniowa to 4600g)
Kurczę - nie mam pojęcia jak Natalkę zachęcić do jedzenia - nie mam z Anią żadnych problemów z jedzeniem - co jej wkładam do buzi, to grzecznie przełyka. Czasem jak jest zainteresowana wszystkim tylko nie jedzeniem wówczas robię łyżeczką samolocik bucząc przy tym jak samolot - a przy wkładaniu do buzi mówię - lądujemy (ale tak śmiesznie, takim głosem, który ją rozbawia) - ona ma prz tym ubaw i otwiera pysio.
Mam nadzieję, że szybko pokonacie Wasze trudności. Trzymam kciuki :)
ObrazekObrazek

Momika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1908
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:28

Postprzez Momika » 27 kwietnia 2005, o 21:56

chciałam właśnie założyć taki wątek: Zygmuś ma 5m, 7kg (urodzeniowa 4100) 15 centyl :( przez ostatni miesiąc przytył tylko 200g :( :( :( a lekarka nas zignorowała :beksa: nie mam pojęcia co robić, jak go karmić. do tej pory jadł tylko pierś, sporadycznie marchewkę. ostatnio je co 1,5h po 5 minut, więc właściwie tylko pije. pomóżcie, bo taka jestem tym zdenerwowana od kilku dni, że chyba pokarm stracę :rycze:

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 27 kwietnia 2005, o 22:06

Z karmieniem Antka nie mam problemów, połyka wszystko jak leci. Ale takie wyginanie przy piersi u nas znaczyło "za mało mleczka leci". I chyba faktycznie tak było, bo jak był tylko na piersi, to przybierał po 500 g. na miesiąc i oscylował w okolicach 5 centyla. A od kiedy przeszliśmy na butelkę+pierś, no i do tego zupki (jeszcze bezmięsne) i deserki, przez 6 tyg. przytył 2 kg :shock: W tej chwili waży 8 kg.
Ale skoro Natalka żadnym jedzonkiem nie jest zainteresowana to faktycznie chyba w czymś innym tkwi problem. Przykro mi to mówić, ale chyba poprostu masz w domu niejadka. Sama jako dziecko nic nie chciałam jeść i moja mama wspomina to jako koszmar. Jakoś przeżyłam, choć całe życie miałam niedowagę :(
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 27 kwietnia 2005, o 22:15

Momika napisał(a):chciałam właśnie założyć taki wątek: Zygmuś ma 5m, 7kg (urodzeniowa 4100) 15 centyl :( przez ostatni miesiąc przytył tylko 200g :( :( :( a lekarka nas zignorowała :beksa: nie mam pojęcia co robić, jak go karmić. do tej pory jadł tylko pierś, sporadycznie marchewkę. ostatnio je co 1,5h po 5 minut, więc właściwie tylko pije. pomóżcie, bo taka jestem tym zdenerwowana od kilku dni, że chyba pokarm stracę :rycze:

Przy karmieniu piersią takie zachowania małego chyba nie są niczym nienormalnym. A czy on po tych 5 minutach ssania wydaje się najedzony? Czy jest zadowolony, bawi się czy marudzi? Może szkoda mu czasu na jedzenie, bo świat go ciekawi?
A jak noce? Śpi czy nadrabia zaległości w jedzeniu?
Napisałaś, że oprócz piersi jadł tylko marchewkę. Smakowała mu? A może spróbuj wprowadzać stopniowo kolejne potrawy, pierwsze zupki, owoce. A może kaszka na odciągniętym mleku podana łyżeczką? To by go podtuczyło trochę :-P
No i najważniejsze - tylko spokój tu może pomóc. Twoje nerwy mały przyswaja sobie z mlekiem. Nic dziwnego, ze nie ma apetytu :D
Obrazek
Obrazek

Momika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1908
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:28

Postprzez Momika » 27 kwietnia 2005, o 22:26

humor ma wręcz rewelacyjny, w domu to wszystko jest niesamowicie ciekawe, marchewka smakuje- będę wzbogacała. ostatni raz je 22-24 potem już nie bardzo wiem, bo gdy zakwili to biorę go do siebie, wyciągam pierś, on je a ja śpię :? ale zawsze rano budzi mnie ssanie :-o a od jakiej kaszki najlepiej zaczynać, bo doświadczenia w tej dziedzinie zupełnie nie mam...

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 27 kwietnia 2005, o 22:35

My zaczęłyśmy od kleiku ryżowego na moim mleku - tyle, że on strasznie rzadki wychodzi. Teraz testujemy brokuły.
Kupiłam już kaszkę jabłkową Bobovity, ale jeszcze się wstrzymuję - chciałabym, żeby Zojka najpierw zasmakowała w warzywach, bo inaczej grozi mi powtórka z losu mojej koleżanki, która dawała wszystko, co słodkie i teraz, żeby przemycić zupkę, musi dodać do niej gotowane jabłko :D Albo - co gorsza - posłodzić. Dużo dobrego słyszałam też o słoiczkowych kaszkach Hippa - "Przysmak na dobranoc": ale one są już z mlekiem, więc nie wiem, czy takie rozwiązanie Cię urządza. My będziemy jadły Bobovitę na modyfikowanym mleku, bo laktator to nadal nie jest moje ulubione urządzenie :P

Avatar użytkownika
amaterasu79
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2669
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 18:54
Lokalizacja: El Blonc

Postprzez amaterasu79 » 28 kwietnia 2005, o 08:20

Może spróbuj zwykłą kaszkę kukurydzianą albo kleik ryżowy? I może lepiej będzie podać łyżeczką - nowość więc może będzie wcinał? A jeżeli je marchewkę to zupki też powinny mu smakować. A z tymi warzywami to też nie jest reguła - ja niby zaczęłam od słodkich jabłek i w ogóle owoców a Zuza i tak trzęsie się jak widzi słoiczek z zupką a przy deserkach się wzdryga z obrzydzenia. A kaszki z owocami to wcina.
Obrazek

danetdd
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2136
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 23:26

Postprzez danetdd » 28 kwietnia 2005, o 09:15

moja Daria też jest niejadkiem :( zje 4 butle po 150 ml, czasami wcisnę Jej i piątą jak sie da, ale żadko kiedy chce :( zupki je, ale na siłę :( sama gotuję, więc codziennie ma to samo :( kaszki sporadycznie, bo ja Jej wlewam a Ona wylewa :( tylko deserki by jadła codziennie, ale niestety dostaje je sporadycznie, bo mnie nie stać na nie :( soczki są be :( tak więc urodziła sie z wagą 3910 kg a teraz waży 6500 kg :( ale nie ma po kim być gruba, bo my wszyscy jesteśmy szczupli :-D jak była po szczepieniu, to jadła zaledwie 300 ml mleka na dobę wciskanego na siłę :( przez 5 dni!!wiem co czujesz :( ale nie wiem czy jest na to jakas rada :(

Momika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1908
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:28

Postprzez Momika » 29 kwietnia 2005, o 22:11

dzięki za rady :-) już jest lepiej :-D mały je rano sinlac, w południe zupkę warzywną, na spanie bebiko+kleik, poza tym pierś ile chce. okazało się, że mam bardzo mało pokarmu i dlatego często jadł ale samo chude mleko, czyli picie. a wydawało mi się, że mam takie duże piersi :?

Avatar użytkownika
Krobka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 3468
Dołączył(a): 10 marca 2005, o 21:37
Lokalizacja: stąd

Postprzez Krobka » 1 maja 2005, o 13:21

A i u mnie nastąpił przełom :) Natalka od czasu do czasu raczy coś przekąsić poza piersią :) Ale odkąd na poważnie wzięłam się za dokarmianie (za radą lekarki) bidusia chyba się przeraziła , że jej zabiorę cyca i teraz wisi na cycu całkiem grzecznie:) A i ja mam więcej mleczka (niestety powróciły nawały :o !!)
<a href="http://www.snugglepie.com"><img border="0" src="http://www.snugglepie.com/ezb/94083.png"></a>


Powrót do Garkuchnia

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 3 gości