Mam mętlik w głowie...

Tajemne mikstury i przypalone garnki

Moderator: Leninka

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Mam mętlik w głowie...

Postprzez atlantis75 » 6 marca 2005, o 13:08

... pomózcie :olaboga:
Nie wiem od czego zacząc wprowadzanie nowych pokarmów. Do tej pory synek je wyłącznie Bebiko Omneo 1 i pije herbatke rumiankową.
Co wprowadzałyście pierwsze?
Jaki macie plan jedzonkowy dnia?
Kiedy podawać soczki, a kiedy deserki, zupki i kaszki?

:help:
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 6 marca 2005, o 13:27

Ja to robię na tak zwanego "czuja" :wink: Zaczęłam od soku jablkowego, klarownego. Podałam po południu między karmieniami kilka łyżeczek. Następnego dnia więcej. Potem przecier jabłkowy Gerbera, też troszeczkę potem więcej. Dzisiaj zetrę jabuszko, mam od rodziców więc wiem ze nie pryskane :-D No i w lodówce czeka jabłko z dodatkami, chyba spróbuje z marchewką. gdyby coś się działo, to będę wiedzieć że to od marchwi. Generalnie zasada jest taka, zeby zaczynać od jednego składnika a potem dawać dwa. Kaszkę też raz spróbowałam, ale nie smakowała jej za bardzo :( Może dlatego ze zrobiłam na wodzie... następnym razem zrobie na mleku modyfikowanym... I czytałam gdzieś że lepiej zacząć od zupek, bo jak zaczyna się od deserków to dziecko przyzywczaja sie do słodkiego smaku :? Nie wiem czy to prawda, zobaczę jak podam zupkę :-D Nie wiem sama, kiedy tą zupke jarzynową...Na razie stoi w lodówce :-D SMacznego życzymy Kubusiowi :lol: a Tobie jak najmniej plam na ubraniach :-D POWODZENIA!!
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
annpatka
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 666
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 14:57
Lokalizacja: okolice Łodzi:)

Postprzez annpatka » 6 marca 2005, o 14:29

Ja zaczęłam od kaszki ryżowej z jabłkami(BoboVita) -zrobiłam 30ml i podałam łyżeczką. Tak robiłam chyba 4 dni (i obserwowałam reakcje). Po tych 4 dniach dałam soczek jabłkowy klarowny (nie pamiętam dokładnie ale chyba 40-50ml)i znowu obserwowałam. W międzyczasie ziększyłam ilość kaszki do 60 ml. Patrykowi bardzo zasmakowała kaszka i jak teraz widzi łyżeczkę to już otwiera bużkę :-D :-D i wygląda to komicznie.
Czyli teraz zjadamy dziennie 60ml kaszki +60 ml soczku jabłkowego. A wczoraj podałam (łyżeczką) przecier jabłko-dynia (1/3 słoiczka) - Patryk krzywił się ale wcinał aż miło ( znowu będziemy obserwować )i nic nowego nie włączymy przez 4 dni. A potem chyba zmienimy smak soczku może jabłko-marchew? ale jeszcze zobaczymy.
<img border="0" src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;0;107/st/20041110/n/Patryk/dt/7/k/4e8b/age.png">
<img src="http://b1.lilypie.com/Nrajp1.png" alt="Lilypie 1st Birthday Ticker" border="0"></a>

Momika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1908
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:28

Re: Mam mętlik w głowie...

Postprzez Momika » 6 marca 2005, o 15:05

atlantis75 napisał(a):Jaki macie plan jedzonkowy dnia?


mam pytanie: czy na początku te kaszki, papki itd. należy podawać po karmieniu piersią, przed czy zamiast?

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 6 marca 2005, o 16:12

U nas szło to tak:
soczki klarowne jabłkowe
soczki przecierki - najczęściej jabłko - dynia
deserki - dynia, jabłko, jabłko -dynia, niedługo sięgnę po marchewkę
kleik kukurydziany na noc
Obrazek
Obrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 6 marca 2005, o 16:33

Klapa :-(
Zapluł permamentnie wszystko dookoła, może raz przełknął i w ryk :shock: Spróbowałam dac Kubie kaszkę kaszkę ryżową z malinami (Nestle). Czy jest szansa, że w ogóle polubi kaszki lub cokolwiek innego? Już sobie wyobrażam te deserkowe moziaki na mojej bluzce :wink:
Obrazek
Obrazek

nuka
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1143
Dołączył(a): 20 lutego 2005, o 16:33
Lokalizacja: Chorzów

Postprzez nuka » 6 marca 2005, o 16:42

Hi hi :D Atlantis nie poddawaj się!!!!Polubi, zobaczysz, tylko bądź cierpliwa,ja czasem do kaszki dawałam deserku owocowego o ulubionym smaku albo mojego mleka prosto z cyca i Klaudia wsuwała...ale ale, nie będę zapeszać bo niedługo tez mnie to czeka :D życze wytrwałości i ubieraj się na razie w domu po "roboczemu"!!!pozdrawiam!!!

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 8 marca 2005, o 22:09

Nam dzisiaj pan doktor doradził, żeby (pomimo wyłącznego karmienia piersią) po ukończeniu przez Zojkę czterech miesięcy zacząć powoli wprowadzać nowe składniki do diety. Na pierwszy ogień ma pójść sok jabłkowy - ale na początek ilość dosłownie na czubku łyżeczki. Jeśli zasmakuje - dać następnego dnia trochę więcej, jeśli nie - odpuścić :D Wczoraj Małej bardzo smakował truskawkowy Panadol Baby, mam nadzieję, że jabłka też polubi :lol:

Avatar użytkownika
jasmina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4851
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 14:48

Postprzez jasmina » 8 marca 2005, o 22:13

monikaj1 napisał(a):Nam dzisiaj pan doktor doradził, żeby (pomimo wyłącznego karmienia piersią) po ukończeniu przez Zojkę czterech miesięcy zacząć powoli wprowadzać nowe składniki do diety. Na pierwszy ogień ma pójść sok jabłkowy - ale na początek ilość dosłownie na czubku łyżeczki. Jeśli zasmakuje - dać następnego dnia trochę więcej, jeśli nie - odpuścić :D Wczoraj Małej bardzo smakował truskawkowy Panadol Baby, mam nadzieję, że jabłka też polubi :lol:

moja lekarstwa tez zjadała ze smakiem,a żywoności za grubą kasę nie chce :-(
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)


Powrót do Garkuchnia

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości