Jeżeli może być sałatka, to proszę bardzo
30 dag ryżu basmati
15 dag zielonej soczewicy
35 dag zielonego groszku
30 dag krewetek - w oryginale jest "gotowanych bez skorupy", ja miałam "koktajlowe w zalewie" i też było pyszne
1/2 pęczka świeżej kolendry (może być również pietruszka)
Sos:
250 ml mleka kokosowego (lub 250 ml śmietanki wymieszanej z 5 dag wiórków kokosowych)
2 łyżki oleju
3 limonki - ja stosuję 2 cytryny
1 łyżka proszku curry
1 łyżka musztardy
sól i pieprz
1. Ryż zalać zimną wodą, posolić, doprowadzić do wrzenia i gotować na wolnym ogniu ok. 9 minut. Odcedzić, opłukać pod zimną wodą i jeszcze raz odcedzić.
2. Soczewicę zalać zimną osoloną wodą i gotować ok. 25 minut. Odcedzić i szybko opłukać pod zimną wodą - znowu odcedzić.
3. Groszek gotować w gorącej osolonej wodzie ok. 3-5 min.
4. Włożyć wszystko do salaterki, dodać krewetki i połowę posiekanej kolendry, wymieszać.
Sos:
wymieszać mleko kokosowe z musztardą, curry, solą i pieprzem, dodać olej, resztę kolendry i sok z cytryn (w oryginale jest - startą skórkę z jednej limonki i sok z trzech). Wymieszać, wlać do sałatki, wymieszać i podawać.
Przepis pochodzi z Elle, sałatka zrobiła furorę podczas chrzcin. Jest bardzo orientalna w smaku i naprawdę pyszna. Ważne jest to, żeby ryż i soczewica się nie rozgotowały. Moim skromnym zdaniem jeszcze lepiej smakuje po kilku godzinach, kiedy składniki i sos się przegryzą
