Kiedy coś innego niż papka?

Tajemne mikstury i przypalone garnki

Moderator: Leninka

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Kiedy coś innego niż papka?

Postprzez Melba » 4 maja 2005, o 09:47

Kiedy i jak zamierzacie wprowadzić jakieś nowe pokarmy - inne niz papki ze słoiczków? My na razie jemy przecierki i miksowane zupki/obiadki i chrupy kukurydziane. Kiedy można dziecku podać "doroślejsze" jedzonko?
Ostatnio edytowano 4 maja 2005, o 14:41 przez Melba, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
magdh78
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3713
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 21:26
Lokalizacja: małopolska

Postprzez magdh78 » 4 maja 2005, o 10:08

My chrupki jedliśmy po raz pierwszy wczoraj. Wojtkowi baaaardzo smakowały.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
joasia
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 91
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 21:49
Lokalizacja: Swarzędz

Postprzez joasia » 4 maja 2005, o 16:41

Melba, ale chodzi ci o mniej zmiksowane??
Ola wlasnie zaczela jesc takie niepapkowate, ale raczej rozdrobnione jedzenie. Sloiczki od 7. miesiaca sa wlasnie takie. Pierwszy raz sie dlawila i nie mogla przelknac, ale po kilku lyzeczkach futrowala jak zawsze :-)
Teraz je juz pomidorowke i rosolek i nawet zoltko w zupkach bezmiesnych :-)
Nosze sie wlasnie z zamiarem gotowania Oli, skusila mnie wlasnie ta konsystencja i sklad, ale musze znalezc sprawdzone zrodlo mieska.
Obrazek

Avatar użytkownika
emilka2004
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 681
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 11:39
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez emilka2004 » 4 maja 2005, o 21:32

Emcia zależy kiedy ,nieraz się dławi malutką grudką a nieraz wcina zupki zwłaszcza rosołki BOBO VITY od 7-mca takie mniej zmiksowane wszystko zależy od dziecka czy jest gotowe na "niepapke" generalnie woli jeszcze dobrze zmiksowane
<a href="http://by.lilypie.com/lFvlp2/.png">KACPER</a>
<a href="http://b4.lilypie.com/27vqp1.png">EMILKA</a>

www.emilka2004.bobasy.pl

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 4 maja 2005, o 21:57

magdh26 napisał(a):My chrupki jedliśmy po raz pierwszy wczoraj. Wojtkowi baaaardzo smakowały.

Antek dzisiaj zadebiutował w jedzeniu chrupek :) Smakowało, nie powiem, ale on pod żadnym pozorem nie chce wziąć tego chrupka do rączki. Jak ja mu do buzi podaję, to wsuwa, ale jak próbuję mu włożyć do łapki, to cofa ją przestraszony :? Nie odpowiada mu chropowata faktura chrupków? Nic nie rozumiem :?
Innych pokarmów poza słoiczkami jeszcze Antek nie jadł. Od wczoraj po troszku dodaję mu mięsko do zupek.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 7 maja 2005, o 09:42

joasia napisał(a):Melba, ale chodzi ci o mniej zmiksowane??


No właśnie. Czytałam "Dziecko" Spocka i tam było napisane o warzywach rozgniatanych widelcem... :roll:
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
joasia
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 91
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 21:49
Lokalizacja: Swarzędz

Postprzez joasia » 7 maja 2005, o 21:33

Melba napisał(a):
joasia napisał(a):Melba, ale chodzi ci o mniej zmiksowane??


No właśnie. Czytałam "Dziecko" Spocka i tam było napisane o warzywach rozgniatanych widelcem... :roll:


mysle, ze mozna sprobowac, skoro Idka wcina chrupy, to i z jedzeniem rozdrobnionym widelcem nie powinno byc problemu (Olka je rozdrobnione widelcem zoltko w zzupkach bezmiesnych i jest OK). Obawiam sie, ze wiekszym problemem jest odzwyczajenie dziecka od smaku sloiczkowego jedzenia niz konsystencji, niestety :roll:
Ja juz znalazalam miesko, wiec wkrotce zaczne pichcic, ale po niepowodzeniach soczkowych, kiedy to zrobilam dla dzieciny soczek jabłkowo-marchewkowo-buraczkwy, a ona nim wzgardzila, zastanawiam, sie, czy jest sens sie meczyc :wink:
Obrazek

Avatar użytkownika
Catalina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5034
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 10:25
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Catalina » 7 maja 2005, o 21:54

My dziś spróbowaliśmy dać rosołek właśnie taki niepapkowy i niestety zupka poszła do zlewu :-( Paweł ewidentnie nie wiedział co ma z tym zrobić - dławił się, krzywił i zaciskał buzię - wyciągnęłam więc drugi słoiczek a te niepapkowe (6 sztuk kupiliśmy) odstawiłam na za jakiś czas.
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
emilka2004
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 681
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 11:39
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez emilka2004 » 10 maja 2005, o 00:01

Catalina napisał(a):My dziś spróbowaliśmy dać rosołek właśnie taki niepapkowy i niestety zupka poszła do zlewu :-( Paweł ewidentnie nie wiedział co ma z tym zrobić - dławił się, krzywił i zaciskał buzię - wyciągnęłam więc drugi słoiczek a te niepapkowe (6 sztuk kupiliśmy) odstawiłam na za jakiś czas.


ja też mam zapas niepapkowych , miksuję je przed podaniem Emci
<a href="http://by.lilypie.com/lFvlp2/.png">KACPER</a>
<a href="http://b4.lilypie.com/27vqp1.png">EMILKA</a>

www.emilka2004.bobasy.pl

Avatar użytkownika
makoc
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1487
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 17:17
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez makoc » 10 maja 2005, o 10:38

A Małgosia często wyjada mi marchewkę lub ziemniaczka z zupy. Rozgniatam jej przed podaniem i jest ok.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 10 maja 2005, o 13:06

Myszorka wcina ze słoiczka te "niepapkowate" tylko rozdrobnione. Pierwszy raz (ok 3 tygodni temu) Warzywa na parze BobvoVity rozdrobniłam jej jeszcse widelcem, zeby ja przyzwyczaić do kawałków i tak stopniowo przez chyba 3-4 dni rozgniatałam coraz mniej i teraz wsuwa bez sensacji...Powodzenia zycze
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Igama
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 101
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 18:08

Postprzez Igama » 10 maja 2005, o 21:23

moja mała jak widzi na moim talerzu ziemniaki to aż sie trzęsie i uśmiech ma o taki :buzka28 , dałam jej spróbować tłuczonych ziemniaczków jakiś tydzień temu i od tej pory jest to jej ulubione jedzonko :jem3: oczywiście nie przesadzam z ilością i z częstotliwością podawania, a i zajada juz biszkopciki takie okrągłe namoczone w herbatce, jadła tez delikatny rosołek z maleńkimi "lanymi" kluseczkami, zdecydowanie bardziej jej odpowiada "normalne" jedzenia niż słoiczkowe :P
a jeszcze próbowała skóreczkę z chleba (tak dla possania) a także śmietankę, jogurt i budyń, ale to w ilościach "śladowych", po prostu widząc ze wkładam łyżkę zaczęła się domagać wiec jej nie umiałam odmówić :buzka63
wiem wiem wiem ze produktów mlecznych nie powinno się jeszcze podawać :x ale w takich ilościach chyba jej nie zaszkodziły

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 12 maja 2005, o 10:00

Igama, a czy mogłabyś podać przepis na ten rosołek i lane kluseczki? :prejer:
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
magdh78
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3713
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 21:26
Lokalizacja: małopolska

Postprzez magdh78 » 12 maja 2005, o 10:08

Melba napisał(a):Igama, a czy mogłabyś podać przepis na ten rosołek i lane kluseczki? :prejer:

ja też poproszę :prejer:
Obrazek
Obrazek

Igama
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 101
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 18:08

Postprzez Igama » 14 maja 2005, o 17:53

to nic szczególnego, ale juz mówię krok po kroku :)

rosół jak rosół na kawałku kurczaka z jarzynami (bez cebuli), potem odlałam małą część dla Iguśki przecedziłam i rozcieńczyłam (by nie był za tłusty dla maleńkiej)

a kluski lane robi się dodając stopniowo mąkę do jajka i mieszając ubijaczką aż będzie jednolite ciasto, następnie wylewa się cieniutkim strumieniem na gotujący się rosołek lub wodę i widelcem lub tez ubijaczką, jak gdyby przecinać szybciutko ten strumyczek tuż nas rosołem, jeśli sie "rozpływają" trzeba zagęścić ciasto, a jak się leją zbyt grube no to dolać do ciasta odrobinę wody

a starszemu synkowi gotowałam rosołki na kawałeczkach królika, też z jarzynkami, potem można je przetrzeć i powstaje gęściejsza zupka, albo zmiksować jak kto woli

smacznego dla Waszych pociech :)
:jem3:

Następna strona

Powrót do Garkuchnia

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości