Karmienie melona!

Tajemne mikstury i przypalone garnki

Moderator: Leninka

Avatar użytkownika
toska212
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1398
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 16:45

Karmienie melona!

Postprzez toska212 » 1 marca 2005, o 16:16

Karmienie melona!

Dla niezorientowanych podaję link: http://jesiennedzieciaczki.pl/forum/viewtopic.php?t=11 patrz punkt 3
No właśnie jak podać papkę maluchowi.
Ja sadzam małą w krzesełku-leżaczku (krzesełko oczywiście zabezpieczam pieluchami, „prosiaczka” śliniaczkiem i pieluszką) w jednej ręce trzymam miseczkę z papką w drugiej łyżeczkę w trzeciej przytrzymuję rączki „melona” w czwartej pieluchę i do roboty. A „melon” też rusza do roboty i próbuje mi wyrwać łyżeczkę i samodzielnie wpakować ją do buzi :jem3: (gdzie trafia to już inna historia).
Po całej imprezie pieluchy i ubranka nadają się do prania a „melon” do kąpieli :wanna: , ale i tak uważam, że wygląda to przeuroczo (no chyba, że zacznie pluć).
Gdybym nie miała krzesełka było by to chyba niewykonalne.

Pozdrowienia.
Obrazek

Avatar użytkownika
emilka2004
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 681
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 11:39
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez emilka2004 » 1 marca 2005, o 18:24

my karmimy w leżaczku i wygląda to bardzo podobnie tyle tylko że etap plucia na odległość mamy już za sobą.Nadal pozostaję robienie kupy w połowie zupy albo kichanie z pełną buzią , ale to są uroki karmienia łyżeczką :dzidzius:
<a href="http://by.lilypie.com/lFvlp2/.png">KACPER</a>
<a href="http://b4.lilypie.com/27vqp1.png">EMILKA</a>

www.emilka2004.bobasy.pl

Avatar użytkownika
makoc
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1487
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 17:17
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez makoc » 1 marca 2005, o 19:35

karmimy w leżaczku, plucie i kichanie nadal sie zdarza niestety. ale teraz juz jestesmy lepiej zabezpieczone. pare dni temu kupilam ceratkowy fartuszek i teraz nie musze robic po kazdym karmieniu kapania i prania. chociaz jeszcze czesto rekawki i mama sa cale w marchewce.
A propo marchewki: czy macie jakies sposoby na marchewkowe plamy? bo my niedlugo zostaniemy bez ani jednego niepoplamionego ubranka! bardzo prosze o pomoc, bo marechewkowe plamy spędzają mi sen z oczu.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
toska212
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1398
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 16:45

Mam.

Postprzez toska212 » 1 marca 2005, o 19:54

makoc napisał(a):karmimy w leżaczku, plucie i kichanie nadal sie zdarza niestety. ale teraz juz jestesmy lepiej zabezpieczone. pare dni temu kupilam ceratkowy fartuszek i teraz nie musze robic po kazdym karmieniu kapania i prania. chociaz jeszcze czesto rekawki i mama sa cale w marchewce.
A propo marchewki: czy macie jakies sposoby na marchewkowe plamy? bo my niedlugo zostaniemy bez ani jednego niepoplamionego ubranka! bardzo prosze o pomoc, bo marechewkowe plamy spędzają mi sen z oczu.


Tak mam. Wszystkie ciuszki kupować marchewkowego koloru. :lol:

Pozdrowienia
Obrazek

Avatar użytkownika
emilka2004
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 681
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 11:39
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez emilka2004 » 2 marca 2005, o 07:51

makoc napisał(a):karmimy w leżaczku, plucie i kichanie nadal sie zdarza niestety. ale teraz juz jestesmy lepiej zabezpieczone. pare dni temu kupilam ceratkowy fartuszek i teraz nie musze robic po kazdym karmieniu kapania i prania. chociaz jeszcze czesto rekawki i mama sa cale w marchewce.
A propo marchewki: czy macie jakies sposoby na marchewkowe plamy? bo my niedlugo zostaniemy bez ani jednego niepoplamionego ubranka! bardzo prosze o pomoc, bo marechewkowe plamy spędzają mi sen z oczu.


a ja poświęciłam jeden pajacyk bawełniany który zakładam do jedzenia zupy o śliniaczku mowy nie ma bo Emiśka wkłada całe rączki do buzi wyciera nosek itp jednym słowem musi być "opakowana" na maxa
<a href="http://by.lilypie.com/lFvlp2/.png">KACPER</a>
<a href="http://b4.lilypie.com/27vqp1.png">EMILKA</a>

www.emilka2004.bobasy.pl

Avatar użytkownika
ankaanka
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 43
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 12:00
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez ankaanka » 2 marca 2005, o 09:51

U nas jest bez plucia naszczescie. Karmie zuzie w hustawce. Słoiczek stawiam na stoliku w jednej rece trzymam grzechotki zeby ja czyms zajac a w drogiej lyzeczke.Jak jest bardzo glodna to potrafi zjesc 180 w ciagu 5min!! Ale oststnio, nie wiem czy to przez chorobe, mala stracila apetyt :( je tylko pare lyzeczek i koniec jedzonka, zaciska usteczka i juz za rzadne skarby nie otworzy buzi.
pozdrawiamy
<a href="http://www.snugglepie.com" rel="nofollow" ><img border="0" src="http://www.snugglepie.com/ezb/78885.png"></a>


Powrót do Garkuchnia

  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości