jak tam u Was z gotowaniem?

Tajemne mikstury i przypalone garnki

Moderator: Leninka

danetdd
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2136
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 23:26

Postprzez danetdd » 8 czerwca 2005, o 08:00

gotuję, bo muszę :( czasami lubię gotować o ile jest to coś co lubię :-D ale już mnie denerwuje codzienne wymyślanie co na obiad :( zupa zawsze jakaś się znajdzie :-D uwielbiam rosołek, barszczyk z uszkami, a nawet pomidorową :-D ale zawsze mam problem z drugim :( mój mąż jadłby tylko mięso :D najchętniej schabowego :D a ja Mu serwuje makaron z serem a On nie będzie tego jadł!! :( już nie wiem co gotować :( dziś Mu zrobię kotlety mielone :D tak więc lubię gotować pod warunkiem że wiem co i jest to szybko :D

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 8 czerwca 2005, o 13:32

Momika napisał(a):
mamakinga napisał(a):Ja, gdy mam czas, lubię postać w kuchni i coś upichcić. Chyba najbardziej lubię robić wszelkiego rodzaju kluchy, ogólnie mączne potrawy: kopytka, kluski śląskie, knedle z owocami, pierogi: z serem na słodko, ruskie (ruskie robię najczęściej, bo wszyscy lubimy, łącznie z Ninką), z owocami (jagody, truskawki, jabłka), pampuchy itd, itp. Podobno robię dobre gołąbki, zupy- kremy z grzankami.... o rany!, nie wiem co jeszcze, bo dużo robię....

Ale generalnie dużo bardziej lubię piec słodkości... :D :D :D



ojojoj to ja chyba się na obiadki do Ciebie wproszę :D


Zapraszam! :)
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

Avatar użytkownika
magdh78
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3713
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 21:26
Lokalizacja: małopolska

Postprzez magdh78 » 10 czerwca 2005, o 08:58

Z gotowaniem u mnie nie jest źle :D , gorzej jest z czasem na gotowanie :P
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
emilka2004
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 681
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 11:39
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez emilka2004 » 10 czerwca 2005, o 14:35

JaMaska napisał(a):
emilka2004 napisał(a):
JaMaska napisał(a):
emilka2004 napisał(a):lubię gotować i lubię też bardzo kuchnię włoską makarony pod każdą postacią. JaMaska a masz dobry przepis na ciasto na pizze bo ja nie mogę utrafić zawsze mi taki chleb wychodzi a ja lubię takie cieniutkie??


a ja grube drozdżowe...ale wiesz co mam gdzies przepis na makaronowe i na cieńkie - ale nie robiłam - wiec nie ręczę - ale przpis wykopie i dopiszę


dzięki i czekam :P


proszę:
400g mąki pszennej
4 jajka
szczypta soli
szczypta gałki muszkatołowej
1 łyżeczka oregano
1 łyżeczka bazyli
2-3 łyżki oliwy z oliwek

-wyrobić ciasto ze wszystkiego (w kraterze z mąki jaja, oliwa i reszta)
-po wyrobieniu na 1/2h do lodówki
-rozwałkowac albo na placki albo na blaszkę - nakłuć widelcem przed wyłożeniem składników
-składniki na pizze powinny byc tak przygotowane aby wystarczyło im 15-20 minut w piekarniku w 180st C - bo tyle sie piecze pizze na tym ciescie

uprzedzam - nie robiłam - ale powinno wyjść z tej ksiązki, z której jest ten przepis do tej pory wszystko mi wyszło, smacznego :-)








jak zrobię to napiszę i bardzo dziękuję
<a href="http://by.lilypie.com/lFvlp2/.png">KACPER</a>
<a href="http://b4.lilypie.com/27vqp1.png">EMILKA</a>

www.emilka2004.bobasy.pl

Avatar użytkownika
myszka_80
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 74
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 12:32
Lokalizacja: Łódź

Postprzez myszka_80 » 22 czerwca 2005, o 16:23

A ja strasznie lubię gotować. Z reguły jest to normalna,zwyczajna polska kuchnia. Ale uwielbiam też kuchnię włoską, rożne makarony, pizze itd. a to chyba dlatego,że lubie wszystko co pomidorowe. Ostatnio mój ukochany się odchudza i non stop mam problem co zrobić na obiad, bo on ziemniaków i klusek jadł nie będzie.
Więc co wieczór siedzę i wymyślam.Powiem Wam,że może jestem troche zacofana ale ostatnio odkryłam ile fajnych rzeczy można zrobić z kaszy kuskus. Teraz mamy kaszę przynajmniej trzy razy w tygodniu.
Ale efekty odchudzania są, szkoda,że nie u mnie.
Ja osobiście lubie ryż i wszystko co z ryżem. No i wszelkiego rodzaju surówki.
A z zup gotuję pomidorową,rosołek, pieczarkową i cytrynową :)
Pozdarwiam
Basia i Maja
<img border="0" src="http://www.tickercentral.com/view/343h/3">

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 22 czerwca 2005, o 20:52

emilka2004 napisał(a):
JaMaska napisał(a):
emilka2004 napisał(a):
JaMaska napisał(a):
emilka2004 napisał(a):lubię gotować i lubię też bardzo kuchnię włoską makarony pod każdą postacią. JaMaska a masz dobry przepis na ciasto na pizze bo ja nie mogę utrafić zawsze mi taki chleb wychodzi a ja lubię takie cieniutkie??


a ja grube drozdżowe...ale wiesz co mam gdzies przepis na makaronowe i na cieńkie - ale nie robiłam - wiec nie ręczę - ale przpis wykopie i dopiszę


dzięki i czekam :P


proszę:
400g mąki pszennej
4 jajka
szczypta soli
szczypta gałki muszkatołowej
1 łyżeczka oregano
1 łyżeczka bazyli
2-3 łyżki oliwy z oliwek

-wyrobić ciasto ze wszystkiego (w kraterze z mąki jaja, oliwa i reszta)
-po wyrobieniu na 1/2h do lodówki
-rozwałkowac albo na placki albo na blaszkę - nakłuć widelcem przed wyłożeniem składników
-składniki na pizze powinny byc tak przygotowane aby wystarczyło im 15-20 minut w piekarniku w 180st C - bo tyle sie piecze pizze na tym ciescie

uprzedzam - nie robiłam - ale powinno wyjść z tej ksiązki, z której jest ten przepis do tej pory wszystko mi wyszło, smacznego :-)








jak zrobię to napiszę i bardzo dziękuję



i co? robiłaś? bo azsama jestem ciekawa....
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

mamcia
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 34
Dołączył(a): 12 czerwca 2005, o 21:16
Lokalizacja: sochaczew

Postprzez mamcia » 23 czerwca 2005, o 08:06

Do pewnego momentu moje gotowanie było mordęgą.A teraz coś mi się poprzestawiało i zaczełam lubić kuchnię.A w szczegulności jak mamy jakąś imprezkę na więcej osób.Najgorsze jest zmywanie po tym wszystkim i zawsze najpierw proszę męża ,a jak zdecydowanie odmawia dopiero z bólem serca zaczynam.

Asiek
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2317
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 12:16
Lokalizacja: Festung Breslau

Postprzez Asiek » 23 czerwca 2005, o 13:09

U mnie to idzie falowo- lubię gotować, nie chce mi się, i znów lubię i znów na gotowym żarciu jedziemy ;)
Mamy z Wiciem podział jeśli chodzi o kuchenną aktywność- Młody specjalizuje się we wszelakich potrawach mącznych (pierogi, knedle, no i naleśniki- pychota ;) ) ja natomiast zajmuję się mieskiem, pieczeniem, smażeniem i wychodzi mi to nieźle ;) Zupami zajmujemy się po połowie, Marcin jest specem od zup rybnych, które mi za czorta nie wychodzą ;)

Teraz jest czas lenistwa kulinarnego :) a po za tym jak jest sezon na truskawki to my jadamy na co drugi obiad truskawki z makaronem. Jak macie jakiegoś znajomego Włocha to mu o tej potrawie nie wspominajcie, bo zabije was za profanację ;) ale to jest dobre, je się to na zimno no i robi się obiad w 20 minut (wliczając w to gotowanie makaronu). A idzie to tak: truskawki (jakieś 20 dkg na osobę), serek homogenizowany (1 na osobę, z tym że najlepsze są te serki tradycyjne, nie Danonki czy inne tałatajstwo. A, i naturalny albo waniliowy) plus makaron do sosu- rurki, kolanka, co kto lubi. Makaron gotujemy, a w międzyczasie część truskawek miksuje się z serkami, można je też rozgnieść jak kto lubi ;) Kilka truskawek fajnie jest wrzucić w calości lub pokrojone do rzeczonego sosu. Makaron dobrze jest przestudzić. I to w sumie jest cała robota z obiadem ;) Sos oczywiście można w zależności od preferencji dosłodzić, potraktować cukrem waniliowym, niektórzy wrzucają rodzynki. A za parę tygodni miejsce truskawek zajmą jagody ;)

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 23 czerwca 2005, o 14:29

Asiek napisał(a):U mnie to idzie falowo- lubię gotować, nie chce mi się, i znów lubię i znów na gotowym żarciu jedziemy ;)
Mamy z Wiciem podział jeśli chodzi o kuchenną aktywność- Młody specjalizuje się we wszelakich potrawach mącznych (pierogi, knedle, no i naleśniki- pychota ;) ) ja natomiast zajmuję się mieskiem, pieczeniem, smażeniem i wychodzi mi to nieźle ;) Zupami zajmujemy się po połowie, Marcin jest specem od zup rybnych, które mi za czorta nie wychodzą ;)

Teraz jest czas lenistwa kulinarnego :) a po za tym jak jest sezon na truskawki to my jadamy na co drugi obiad truskawki z makaronem. Jak macie jakiegoś znajomego Włocha to mu o tej potrawie nie wspominajcie, bo zabije was za profanację ;) ale to jest dobre, je się to na zimno no i robi się obiad w 20 minut (wliczając w to gotowanie makaronu). A idzie to tak: truskawki (jakieś 20 dkg na osobę), serek homogenizowany (1 na osobę, z tym że najlepsze są te serki tradycyjne, nie Danonki czy inne tałatajstwo. A, i naturalny albo waniliowy) plus makaron do sosu- rurki, kolanka, co kto lubi. Makaron gotujemy, a w międzyczasie część truskawek miksuje się z serkami, można je też rozgnieść jak kto lubi ;) Kilka truskawek fajnie jest wrzucić w calości lub pokrojone do rzeczonego sosu. Makaron dobrze jest przestudzić. I to w sumie jest cała robota z obiadem ;) Sos oczywiście można w zależności od preferencji dosłodzić, potraktować cukrem waniliowym, niektórzy wrzucają rodzynki. A za parę tygodni miejsce truskawek zajmą jagody ;)

Ja też uwielbiam makarony z owocami :-D Truskawki, jagody, maliny... Mniam :)
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 23 czerwca 2005, o 23:11

aplusd napisał(a):
Asiek napisał(a):U mnie to idzie falowo- lubię gotować, nie chce mi się, i znów lubię i znów na gotowym żarciu jedziemy ;)
Mamy z Wiciem podział jeśli chodzi o kuchenną aktywność- Młody specjalizuje się we wszelakich potrawach mącznych (pierogi, knedle, no i naleśniki- pychota ;) ) ja natomiast zajmuję się mieskiem, pieczeniem, smażeniem i wychodzi mi to nieźle ;) Zupami zajmujemy się po połowie, Marcin jest specem od zup rybnych, które mi za czorta nie wychodzą ;)

Teraz jest czas lenistwa kulinarnego :) a po za tym jak jest sezon na truskawki to my jadamy na co drugi obiad truskawki z makaronem. Jak macie jakiegoś znajomego Włocha to mu o tej potrawie nie wspominajcie, bo zabije was za profanację ;) ale to jest dobre, je się to na zimno no i robi się obiad w 20 minut (wliczając w to gotowanie makaronu). A idzie to tak: truskawki (jakieś 20 dkg na osobę), serek homogenizowany (1 na osobę, z tym że najlepsze są te serki tradycyjne, nie Danonki czy inne tałatajstwo. A, i naturalny albo waniliowy) plus makaron do sosu- rurki, kolanka, co kto lubi. Makaron gotujemy, a w międzyczasie część truskawek miksuje się z serkami, można je też rozgnieść jak kto lubi ;) Kilka truskawek fajnie jest wrzucić w calości lub pokrojone do rzeczonego sosu. Makaron dobrze jest przestudzić. I to w sumie jest cała robota z obiadem ;) Sos oczywiście można w zależności od preferencji dosłodzić, potraktować cukrem waniliowym, niektórzy wrzucają rodzynki. A za parę tygodni miejsce truskawek zajmą jagody ;)

Ja też uwielbiam makarony z owocami :-D Truskawki, jagody, maliny... Mniam :)


Mmmmmm.... Makaron z owocami- w każdych ilościach przerobię :D
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 24 czerwca 2005, o 22:10

Gdyby mnie ktos zapytał, czy lubię gotowac, to odpowiedziłabym: "raczej nie". Ale jak juz się zmobilizuję, to całkiem smaczne rzeczy mi wychodzą :) Odkąd wróciłam do pracy gotuję rzadziej, ale za to w każdy weekend muszę coś upichcić.
Jestem fanką potraw, które... niestety tuczą :? Ziemniaki zawsze na pierwszym miejscu: babka, kiszka, frytki, kotlety, talarki, placki, a nawet... same gotowane ziemniaki (broń boże utłuczone). Potem bogato toczą się: makarony, pizza, lasagne, pierogi, naleśniki... mniam :D
Nie lubię obiadów na słodko (odpadają np. naleśniki z twarogiem).
Latem jestem fanką chłodników, a raczy mnie nimi teściowa :) Sama nigdy nie robiłam... wstyd :wink: Może zrobię w ten weekend, ma byc upalnie.
Obrazek
Obrazek

Poprzednia strona

Powrót do Garkuchnia

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość