Gusta i guściki

Tajemne mikstury i przypalone garnki

Moderator: Leninka

monia767
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 77
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 21:54
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez monia767 » 7 kwietnia 2005, o 09:13

My zaczelysmy jakies 2 tygodnie temu, a wczesniej tylko piers :)
Agata nie znosi jablka i ledwo zje lyzeczke jablka z marchewka. Za to sok z tego samego - rewelacja - ale pewnie dlatego, ze pije go "jak mama", z filizanki.
Hitem jest marchewka. Kiedy podawalam sama marchew, Agata chwytala za lyzeczke i sama sie karmila. Probowalysmy tez ziemniaka z marchwia i moim mlekiem (niezbyt jej podeszlo) oraz pietruszki z marchewka (to juz lepiej poszlo). Smakuje jej tez sok jablkkowy z dynia.
Niestety, dostala uczulenia i poniewaz nie ma pewnosci czy to reakcja na moje mleko (moze brokuly, ktore ostatnio wcinalam albo dzem malinowy) czy na to, co sama jadla, musimy zrobic kilkudniowa przerwe.
Lekarka ostrzegala mnie przed pietruszka, selerem, brokulami i zielonym groszkiem, bo te najczesciej wywoluja alergie.

Monika
<a href="http://www.TickerFactory.com/">
<img border="0" src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;9;30/st/20041007/n/Agata/dt/6/k/d568/age.png"></a>

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 7 kwietnia 2005, o 14:45

Najnowsze doniesienia żywieniowe - uwielbiamy :serduszka: jabłuszko Gerbera :-P
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Elszka
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 942
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 15:28

Postprzez Elszka » 7 kwietnia 2005, o 17:30

Trudno jeszce powiedziec o gustach i guscikach u Wiki, bo dopiero zaczyna dostawac nowe produkty - woli zupki Gerbera od Bobovity, jutro testujemy Hippa, wiec zobaczymy... z deserkow smakuje z marchwi, z jablka - mniej (kwasne)...
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
czarnaMa
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4149
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 20:40
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez czarnaMa » 7 kwietnia 2005, o 21:51

Zuza jest dośc spolegliwa jeśli chodzi o nowe smaki: przede wszystkim z dużym zadowoleniem przyjęła zmianę mleka początkowego na następne: po czterech nareszcie zjada melko bez marudzenia. Poza tym pasuje jej wszystko, co dostaje poza mlekiem z jednym wyjątkiem: brokuły są zdecydowanie bleeee. Nawet przemycić w małej ilości w zupce o innym smaku się nie da i już! Na początku nie bardzo pasowała jej też dynia (otrząsała się jakby z obrzydzenia), ale potem już wsuwała, kiedy mieszałam z czymś "lepszym". Z tą dynią to ja jej się zresztą za bardzo nie dziwię... ;)
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
emilka2004
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 681
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 11:39
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez emilka2004 » 8 kwietnia 2005, o 16:10

Natomiast Emcia zajada wszystko zupy bez różnicy najgorsze że nie chce pić wyjątkowo jak się gdzieś zagapi to wypije wodę mineralną .Co do jabłka to nie lubi ale jabłko z czymś zajada ze smakiem
:jem3:
<a href="http://by.lilypie.com/lFvlp2/.png">KACPER</a>
<a href="http://b4.lilypie.com/27vqp1.png">EMILKA</a>

www.emilka2004.bobasy.pl

Avatar użytkownika
asientos
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4112
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 21:34
Lokalizacja: z domowego "zacisza" ;-)

Postprzez asientos » 26 kwietnia 2005, o 18:25

wszytko co kwaśne jest pyyyysne, zupki - lepsze domowe ale na kupne też się nie obrazi. Nie do przyjęcia jest natomiast herbatka koperkowa - jakos mnie to nie dziwi.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 26 kwietnia 2005, o 22:42

My dopiero zaczynamy, ale pewne doświadczenia już posiadamy. Kleik ryżowy na maminym mleku - super, na wodzie - za nic w świecie (nie dziwię się). Sok z jabłka - pycha, a najlepiej gdy się mamie uda wyjąć jabłko z ręki i obgryźć: aż się cała trzęsie :D Dzisiaj był pierwszy dzień z brokułem - po lekkim początkowym zdziwieniu wszystko weszło w tempie błyskawicznym. I herbatka rumiankowa też jest OK. Generalnie - wszystko, co zostało podane, spotkało się z przychylnym przyjęciem: i oby tak dalej :lol:

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4168
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Postprzez radowinkaala » 27 kwietnia 2005, o 21:55

Ania wcina wszystko. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby się skrzywiła, a jakby tego było mało to przy podawaniu jej zupki, czy jabłuszka mamrocze coś w rodzaju "mniam mniam". No i oczywiście jak się skończy jeden słoiczek to krzyczy, bo chciałaby następny.
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 27 kwietnia 2005, o 22:20

U nas teraz też praktycznie wszystko wchodzi bez problemów. Z tym, ze jedne rzeczy z większym, inne z mniejszym entuzjazmem :)
Tylko kaszki i kleiki na wodzie są niejadalne :D
Obrazek
Obrazek

Poprzednia strona

Powrót do Garkuchnia

  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości