Czy macie już jakieś wigilijne i świąteczne potrawy?

Tajemne mikstury i przypalone garnki

Moderator: Leninka

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3902
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Czy macie już jakieś wigilijne i świąteczne potrawy?

Postprzez Kratka » 20 grudnia 2005, o 11:40

My idziemy na Wigilię do rodziców, ale zawsze coś zanosimy. Pierwszy dzień świąt spędzamy w domu, w drugi goście do nas przychodzą.
Mam już zamrożone pierogi i kapustę z grochem. A w szafce czekają dietetyczne pierniczki dla Agusi. Udały sie dopiero za drugim podejściem, ponieważ modyfikowałam przepis, zamiast miodu - dałam karmel, zamiast margaryny olej.
I zastanawiam się co jeszcze mogłabym wcześniej przygotować?
Obrazek

karolla
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5800
Dołączył(a): 21 marca 2005, o 12:29
Lokalizacja: z mojej kawiarenki

Postprzez karolla » 20 grudnia 2005, o 13:10

ja dzisiaj robię ryby w marynacie :)
Ale ja tylko to robię bo święta mamy chodzone :-D
ObrazekObrazek Obrazek

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7513
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 20 grudnia 2005, o 14:02

Ja nic nie robię :D Po chamsku jedziemy na gotowe :P

Avatar użytkownika
kasia062
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1002
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 20:48
Lokalizacja: Kraków

Postprzez kasia062 » 20 grudnia 2005, o 15:22

monikaj1 napisał(a):Ja nic nie robię :D Po chamsku jedziemy na gotowe :P


Bardzo podobnie jak u nas :D
Karoll podziel się przepisem :)

A tak wogule jakie ryby u was króluja na stole w wigilie?U nas to Karp i Amur :)
Obrazek

karolla
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5800
Dołączył(a): 21 marca 2005, o 12:29
Lokalizacja: z mojej kawiarenki

Postprzez karolla » 20 grudnia 2005, o 15:58

kasia062 napisał(a):
monikaj1 napisał(a):Ja nic nie robię :D Po chamsku jedziemy na gotowe :P


Bardzo podobnie jak u nas :D
Karoll podziel się przepisem :)

A tak wogule jakie ryby u was króluja na stole w wigilie?U nas to Karp i Amur :)

podaję przepisik
na 1 kg ryb wypatroszonych(ja mam płotki):
-250 ml octu winnego 3%
-250ml wody
-2 liście laurowe
-4 ziarnka ziela angielskiego
-4 ziarnka pieprzu czarnego
-10 g soli
-10 g cukru

Rybę obtoczyć w mące i usmażyć,ostudzić ,włożyć do słoika.
Wodę z octem i przyprawami zagotować ,ostudzić ,zalać ryby

już po dwóch dniach można jeść

PS .to jest orginalny przepis.Ja osobiście dodaję o połowe mniej octu ,a w to miejsce wlewam wody,ale może Tobie takie mocne będzie smakowac
I wkrajam jeszczę do słoika cebulę
Mam nadzieję,że się uda i będzie smakować
ObrazekObrazek Obrazek

Avatar użytkownika
kasia062
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1002
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 20:48
Lokalizacja: Kraków

Postprzez kasia062 » 20 grudnia 2005, o 16:02

karoll napisał(a):
kasia062 napisał(a):
monikaj1 napisał(a):Ja nic nie robię :D Po chamsku jedziemy na gotowe :P


Bardzo podobnie jak u nas :D
Karoll podziel się przepisem :)

A tak wogule jakie ryby u was króluja na stole w wigilie?U nas to Karp i Amur :)

podaję przepisik
na 1 kg ryb wypatroszonych(ja mam płotki):
-250 ml octu winnego 3%
-250ml wody
-2 liście laurowe
-4 ziarnka ziela angielskiego
-4 ziarnka pieprzu czarnego
-10 g soli
-10 g cukru

Rybę obtoczyć w mące i usmażyć,ostudzić ,włożyć do słoika.
Wodę z octem i przyprawami zagotować ,ostudzić ,zalać ryby

już po dwóch dniach można jeść

PS .to jest orginalny przepis.Ja osobiście dodaję o połowe mniej octu ,a w to miejsce wlewam wody,ale może Tobie takie mocne będzie smakowac
I wkrajam jeszczę do słoika cebulę
Mam nadzieję,że się uda i będzie smakować


Dzięki karoll :) :przytul:
Obrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7886
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 20 grudnia 2005, o 16:24

monikaj1 napisał(a):Ja nic nie robię :D Po chamsku jedziemy na gotowe :P


My też :D Zrobie tylko sałatkę, ale to dopiero w piątek.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Diabolique
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3897
Dołączył(a): 24 maja 2005, o 11:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Diabolique » 20 grudnia 2005, o 16:39

My tez na Wigilie na gotowe.
Pozostalo mi tylko martwienie sie co zrobic na przystawki na chrzciny bo mama mi kazala wymyslic i wykonac :wink:
Diabolique
Obrazek
Obrazek

Momika
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1908
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:28

Postprzez Momika » 20 grudnia 2005, o 23:30

gotowe:
-zamrożone uszka
-upieczone śleziki
-zakupiony filet z karpia
reszta przede mną :?

Avatar użytkownika
lidzia77
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1986
Dołączył(a): 7 września 2005, o 21:20
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Postprzez lidzia77 » 21 grudnia 2005, o 00:40

My też idziemy jednak do mojej mamy na Wigilie- jak nie chciała góra do Mahometa to Mahomet poszedł po rozum do głowy i jedzie do góry- czyli do upartej mamusi!!! :D :D :D
Zrobimy rybę po grecku- bo robimy ją co roku i dajemy jednym i drugim rodzicom.
Ja ogólnie nie jadam karpia tylko filety z jakiś bialych rybek- panga, morszczuk, mintaj, halibut lub nie wiem co jeszcze w tym roku wymysle
pewnie zrobimy też miruny w oćcie.

Namawiaja mnie jeszcze na upieczenie sernika- ale mama ma ciasto zamówione a nas i tak nie będzie w świeta wiec wolę coś upiec na Nowy Rok
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
zduno2
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 600
Dołączył(a): 17 listopada 2005, o 13:05
Lokalizacja: już z Warszawki :-)

Postprzez zduno2 » 23 grudnia 2005, o 10:12

My jedziemy do rodziców ale w tym roku jak nigdy nie z pustymi rękami :-)
Ja jestem beztalęcie jeśli chodzi o pieczenie ale w tym roku sie zawzięłam , więc mamy :
- dwa rodzaje pierniczków- mąż i niania mówili że bardzo dobre ale niestety o ścianę można nimi rzucać- będą ślicznie wyglądać na choince :P
- ciasto z jabłkami i orzechami - moim zdaniem chyba niedopieczone ale niania mówi że tak ma być bo to przez jabłka- "dyplomatka" hi hi hi :P
- ciasto piernikowe przekładane masą - coś jak stefanka- byłoby pyszne gdyby miało 1/3 cukru mniej :P
- karp w galarecie - jeden zmarnowany bo sie "troszeczkę " rozpadł przy gotowniu , drugi chyba ok
Biedni ci moi rodzice :wink: tylko bratu się upiekło jedzenie tych specjałów bo pojechał z żoną do Koszalina :P
Całe szczęście mąż ratuje sytuację bo zakupił grzańca galicyjskiego którego walorów nie muszę przytaczać
To nic jak poćwiczę to moje wnuki będą miały pyszną wilgilię :diabel:

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3902
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Postprzez Kratka » 23 grudnia 2005, o 16:28

Wczoraj zrobiłam śledzie i paszteciki z pieczarkami. A dziś męczę się z ciastem drożdżowym na makowiec. Dostałam przepis od koleżanki, która powiedziała, że ciasto wychodzi bardzo dobre, tylko jest jeden szkopuł ... Otóż w trakcie wyrabiania, w pewnym momencie wydaje się że to ciasto nigdy się nie wyrobi ... Koleżanka w owym momencie zakurzyła się, przypuściła atak i wszystko dobrze sie skończyło. U mnie ten moment też już nastąpił, też się zakurzyłam, wyrabiałam ... aż w końcu stwierdziłam że czas na forum i old krupnika, żeby nie rozszarpać tego ciasta na strzępy :buzka2 :wink: :twisted:
Obrazek


Powrót do Garkuchnia

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości