Clifford Leninkowy - instrukcja obsługi

Tajemne mikstury i przypalone garnki

Moderator: Leninka

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Clifford Leninkowy - instrukcja obsługi

Postprzez JaMaska » 11 października 2008, o 10:18

Leninka - powalił mnie na kolana Cliford i choć Mysza juz po urodzinach, to uknułam, że na Boże Narodzenie popełnię taki właśnie tort.
Jestem tumanek tortowy - nie popełniłam jeszcze żadnego i dlatego poproszę o szczegółową instrukcję jak takie cudo wykonać (choc przyznaję, że jestem w stanie pojechać do Wawy i przebłagać Cię do upieczenia w/w czasowo wyjdzie to samo dla mnie) i co Ty na to? instrukcja czy zamówienie? :P
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Avatar użytkownika
lidzia77
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1986
Dołączył(a): 7 września 2005, o 21:20
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Postprzez lidzia77 » 12 października 2008, o 13:36

ha jak bedzie dokladna instrukcja to moze i ja bym takowy popełniła.
Biszkopt to ja bym upiekła gorzej pewnie z tym wycinaniem i zdobieniem kremem ale może męża bym ustrzeliła on bardziej artystyczna dusz niż ja:) :P
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 13 października 2008, o 08:09

JaMaska, to może ja Ci podam instrukcję obsługi, a Ty sama zdecydujesz co wolisz? :D

Wybacz, że nie podaję rozmiarów, ale zwykle robię z głowy, czyli z niczego :wink:

Potrzebujemy 4 blatów biszkoptowych prostokątnych. Czyli należy upiec 2 biszkopty z 6 jajek w prostokątnej formie (25 x 40 cm.- w tej standardowej formie do ciast), które rozkrajamy na 2 blaty.
W zależności od tego, jak duży pies jest nam potrzebny, tak duży prostokąt wycinamy na podstawę (czyli długość pieska od tyłka :wink: do głowy). Pamiętamy, że powinien być długi, żeby zachować proporcje (warstwy kremu uniosą go do góry- to musimy przewidzieć).
Takich prostokątów potrzebujemy 2 identyczne.
Układamy jeden na drugim.
Z trzeciego blatu wycinamy 2/3 długości podstawy (to będzie uniesiony w góre kuperek) i jeden pasek biszkoptu, który podłożymy pod biszkopt na kuper, żeby ten nam się ładnie wygiął.
A więc kładziemy: najpierw pasek biszkoptu szerokości ok. 2 - 3 cm. (bliżej końca tyłka), a na to biszkopt na tyłek.
Teraz głowa. Została nam część 1/3 długości podstawy. To będzie głowa.
Dokrajamy jeszcze jeden pasek biszkoptu, mniejszy (możemy dosztukować), żeby głowę zaokrąglić.
Kładziemy na piesku, zostawiając z przodu trochę miejsca na nos (Clifford ma mordkę długą, więc zostawiamy miejsca sporo).
Z ostatniego blatu wycinamy uszy (muszą być 2 razy dłuższe, niż konstrukcja głowy, którą ułożyliśmy, bo krem podniesie wszystko podwójnie), nogi tylne (to samo- muszą być wyższe) i nogi przednie (cienkie paski biszkopta - ok. 2 cm.), które podkładamy pod podstawę pod głową.
Odcinamy kawałek na ogon (musimy go zostawić na powietrzu do następnego dnia, żeby się dobrze wysuszył). Wszystko zostawiamy pod ściereczką do następnego dnia.
Następnego dnia- ponczujemy, przekładamy kremem, układamy, rzeźbimy, przyklejamy nogi tylne i uszy, na wykałaczkę nadziewamy ogon i mocujemy do reszty psa.
I już.
Kolejny etap to dekorowanie masą, rysowanie oczu, nosa, obroży itp. :)
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

Avatar użytkownika
jasmina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4851
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 14:48

Postprzez jasmina » 13 października 2008, o 09:15

Tak z ciekawości przeczytałam instrukcję i wymiękłam- Leninka, jesteś mistrzynią!
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 14 października 2008, o 22:35

Jasmina, to tylko tak brzmi :wink:

Na studiach musieliśmy rozpisywać czynność np. nakładania pasty do zębów na szczoteczkę albo zapalania zapałką świeczki - tak, by były zrozumiałymi instrukcjami dla niewidomych. To dopiero były 3- stronicowe wywody :D
Banalna czynność rozpisana na "czynniki pierwsze" zawsze brzmi bardziej skomplikowanie, niż jest w rzeczywistości :wink:
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)


Powrót do Garkuchnia

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości