Biszkopt

Tajemne mikstury i przypalone garnki

Moderator: Leninka

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Biszkopt

Postprzez JaMaska » 19 października 2008, o 09:36

No dobra będzie chwalipięctwo
Clifford zachwycił mnie okrutnie i postanowiłam nauczyć się piec biszkopta

Ratunku - ja nie wiem czego ja się bałam, urósł na 5-6cm i jest pyszny, został przełożony masą do karpatki z Delicjami pomarańczowymi nuranymi w kawie, a na wierzchu czekolada - zdjęć nie pstryknę bo mam za dużo zachodu, żeby to się później na mojego kompa dostało.

Cudowności - jestem z siebie dumna jak pawica!

ok, ok to teraz przepis na rzeczony biszkopt
To jest przepis na jeden blat czyli ok 2-3cm, ja robiłam z podwójnej porcji
1/2 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru
4 jajka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki octu

1.Białka ubić na sztywną pianę, następnie stopniowo dodawać do nich cukier, dalej ubijać - ma być sztywno i szklisto

2. Żółtka, wymieszać z proszkiem do pieczenia, następnie dodać ocet - uwaga - pieni się okrutnie, więc w wysokim naczyniu trzeba robić

Następnie wymieszać 1 z 2 (ubite białka z żółtkiami)

do tego mąka i łycha to w miarę dokładnie wymieszać

i na blachę (wcześniej blacha wysmarowana tłuszczem i z bułką tartą)

do piekarnika z termoobiegiewm na 150stC, po 10 minutach zwiększam do 160stC, po kolejnych 10 minutach do 170stC, po kolejnych na 180stC, nie więcej niż 180stC, ja później zmniejszyłam temperaturę na 170, czas pieczenia w sumie to jakieś 30-40 minut

Wychodzi zawsze - tak mnie zapewnia kumpela od której mam ten przepis - ja Jej wierzę bo skoro mi wyszedł...

ech - ale jestem dumna - pierwszy krok w kierunku Clifforda został uczyniony! nie wiem tylko jak opanuję wycinanki łowieckie :roll:
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Avatar użytkownika
jasmina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4851
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 14:48

Postprzez jasmina » 19 października 2008, o 09:41

No gratulacje, skoro tak zachwalasz to może i ja spróbuję.. jak mi wyjdzie, to na pewno potwierdzi się teza, że wszystkim wychodzi :-P
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)

misiajagodka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2672
Dołączył(a): 11 maja 2007, o 14:10
Lokalizacja: centrala

Postprzez misiajagodka » 20 października 2008, o 08:24

Jasmina, próbuj!
Ja się obraziłam na biszkopt, bo mi kilka razy przed laty się nie udał. Rok temu zrobiłam biszkopt lenikowy i się udał. A w tym roku postanowiłam dać jeszcze jedną szansę takiemu klasycznemu biszkoptowi z samych jajek, mąki i cukru i wyszedł mi się dwa razy śliczny, zgrabny i smaczny :jupi:
Mama Igorka (ur. X'06) i Pawełka (ur. I'09) lubię sobie poczytać

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 22 października 2008, o 07:54

Super. gratuluję! :-D
Tak czasem jest: oczy się boją, a ręce robią :wink:
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

kandyo
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 208
Dołączył(a): 7 listopada 2008, o 15:52
Lokalizacja: Szczytno, w-m

Postprzez kandyo » 10 listopada 2008, o 08:51

A mój biszkopt zwykle rośnie a potem w połowie pieczenia zazwyczaj opada. I nie wiem gdzie robię błąd. A wczoraj to już przeszłam samą siebie, opadł na taka wysokość na jaką wlałam ciasto a potem po rozkrojeniu okazało się że na spodzie jest zakalec. Nie wiem może to wina mąki, a może cukru, bo piekłam również murzynka i sytuacja wyglądała podobnie ( co prawda nie opadł ale zakalec był).
Obrazek

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 12 listopada 2008, o 19:56

kandyo, ja bym stawiała na piekarnik.
Niemożliwe, żeby i biszkopt i murzynek tak samo opadały, jeśli robisz je tak, jak trzeba. To dwa różne ciasta- biszkoptowe i ucierane. Moim zdaniem powinnaś się przyjrzeć swojemu piekarnikowi- jak piecze?, może ustawia za niską temperaturę? :roll:
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

kandyo
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 208
Dołączył(a): 7 listopada 2008, o 15:52
Lokalizacja: Szczytno, w-m

Postprzez kandyo » 18 grudnia 2008, o 16:21

Już chyba wiem co było nie tak. Najprawdopodobniej była to wina mąki, bo ostatnio robiłam biszkopt ( co prawda z innego przepisu) i wyszedł super. I teraz zamierzan się trzymać tego przepisu.
Acha zauważyłam też że mój piekarnik piecze lepiej z prawej strony niż z lewej.
Obrazek


Powrót do Garkuchnia

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości