Też dziś zbierałyśmy, widzę, że Zuzia ma nawet pdobną do Pawełka technikę . Tylko nasze plony nie były tak obfite - chyba przez park, który w połowie zajmują ksztanowce, przewinęły się już ze trzy przedszkola...
Super!!! Jak ja uwielbiam kasztany. A w pobliżu jak na złość żadnego kasztanowca Za to zbieramy kolorowe liście. To znaczy ja zbieram, a Antek je dewastuje i wyrzuca