szkoły rodzenia

Planowanie, zaciążanie, tajemnicze 9 miesięcy, narodziny...

Moderatorzy: radowinkaala, asientos

Avatar użytkownika
margoma
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1070
Dołączył(a): 28 października 2005, o 14:28
Lokalizacja: Bydgoszcz

szkoły rodzenia

Postprzez margoma » 11 marca 2006, o 11:16

jestem ciekawa co myslicie na ich temat? nigdy nie uczeszczalam , wiec stad to pytanie, czy faktycznie Wam pomogły ?
pozdrawiam cieplutko
Małgosia_Tosia,Marcelka i Zuzka
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 11 marca 2006, o 11:53

My się zapisaliśmy, ale byliśmy kilka razy. I szczerze mówiąc był to stracony czas. Z części teoretycznej wszystko wiedzieliśmy z książek, zajęcia z kąpania lalek były sympatyczne chociaż po porodzie była u nas połozna i pokazała nam inną technikę kąpania.A ćwiczenia usprawniające i uczące prawidłowego oddychania to jak dla mnie też trochę dziwne. Bo tak naprawdę żadna z nas rodzących po raz pierwszy nie wiedziała, jak to w praktyce wygląda. I co mają wspólnego ćwiczenia z parcia z prawdziwymi skurczami partymi :)
CHciałam chodzić na jogę dla ciężarnych, ale nie było zajęć w wakacje. Dlatego wylądowałam w zwyczajnej szkole rodzenia.Parę razy byłam na basenie i było super!! potem się rozchorowałam, miałam jakieś bakterie w moczu i basen musiałam odpuścić. A szkoda, bo wiele dziewczyn dzięki temu miało szybki poród i bez nacięcia.
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 11 marca 2006, o 14:34

My z mężem chodziliśmy i dla mnie to była rewelacja. Przede wszystkim świetnie poprowadzona gimnastyka, nie tylko ćwiczenia oddechowe, ale prawdziwa gimnastyka, nauka masażu stóp i kręgosłupa (dla partnerów). Te ćwiczenia uratowały mi życie, bo chodzić nie mogłam z bólu (biodro).
Co do wiedzy, jaką wynieśliśmy z zajęć teoretycznych i praktycznych, to mam mieszane uczucia. Sporo się dowiedziałam o ZZO, o cesarskim cięciu, i to mi się przydało. Pięlęgnacja noworodka - średnio.
Bardzo sympatyczne były warsztaty z psychologiem. Spędzanie czasu z innymi ciężarnymi, dzielenie się refleksjami, planami na przyszłość - to mi bardzo dodawało otuchy :)
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
czarnaMa
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4149
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 20:40
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez czarnaMa » 11 marca 2006, o 14:54

My również braliśmy udział w zajęciach szkoły rodzenia i bardzo to sobie chwalę. Po pierwsze gimnastyka, którą uprawiałam co wieczór chyba ocaliła mi kręgosłup, po drugie tematyka ogólnoporodowa dla mnie nieoswjonej z tematem była idealna, no i zajęcia teoretyczne i praktyczne z zakresu pięgnacji noworodka - nieocenione! Poza tym kontakt z przyszłymi rodzicami na podobnym etapie "rozwoju" - świetna sprawa. Najmniej mi chyba dała sama "nauka rodzenia", ale to glównie dlatego, że po dotarciu do szpitala (wody) zostałam podpięta do KTG i mogłam tylko pomarzyć o ćwiczeniach, których się nauczyłam, zmianie pozycji itd :(
Przy kolejnej ciąży nie wybiorę się już do szkoły rodzenia (chyba, że na samą gimnastykę), ale zajęcia, które odbyłam bardzo mi pomogły.
Obrazek
Obrazek

Kratka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 3903
Dołączył(a): 7 września 2005, o 18:45

Postprzez Kratka » 11 marca 2006, o 15:31

Chodziliśmy do szkoły rodzenia. O ile zajęcia teoretyczne, z położną wniosły niewiele nowego (teoretycznie wszystko już wiedziałam z książek i czasopism), o tyle zajęcia praktyczne z rehabilitantką bardzo mi się przydały. Dużo dały mi ćwiczenia. Jak ćwiczyć dowiedziałam się na zajęciach i potem w domu ćwiczyłam codziennie przez 15 minut, tak jak zalecano. Ponadto nauczyłam się poprawnie oddychać podczas porodu. Co innego przeczytać w książce, jak to się robi, a co innego nauczyć się tego pod okiem kogoś doświadczonego. Nasza rehabilitantka, na bieżąco wyłapywała wszystkie błędy, które robiliłyśmy i od razu je korygowała.
Była to dziewczyna w naszym wieku - miała dwoje dzieci, także od niej dowiedziałam się sporo rzeczy na temat porodu, o których nie było w książkach i nie mówiła położna. Dzięki temu, pomimo wielu komplikacji, przedwczesne odpłynięcie wód (ponad 10 godzin przed porodem), brak postępu porodu przez dłuższy czas i kilku innych, mogę powiedzieć, że ten czas wspominam mile. Przez połowę czasu spacerowałam, potem leżałam na boku i oddychałam zgodnie z zaleceniami. Umiejętność oddychania bardzo mi się przydała końcu, kiedy ból był najsilniejszy. Wszystko odbywało się tak spokojnie, że mąż zasnął na krzesełku. Bóle parte i sam poród - trwały 10 minut.
Obrazek

Avatar użytkownika
kasia062
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1002
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 20:48
Lokalizacja: Kraków

Postprzez kasia062 » 11 marca 2006, o 15:32

Ja nie chodziłam i teraz też nie będe :)
Obrazek

Avatar użytkownika
margoma
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1070
Dołączył(a): 28 października 2005, o 14:28
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez margoma » 11 marca 2006, o 18:39

tak wlasnie myslalam, ze najbardziej to przydalyby sie te cwiczenia , bo noga caly czas boli ...........a reszte juz dwukrotnie przezylam, wiec trzeci tez mi sie chyba uda :)
pozdrawiam cieplutko
Małgosia_Tosia,Marcelka i Zuzka
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
lidzia77
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1986
Dołączył(a): 7 września 2005, o 21:20
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Postprzez lidzia77 » 13 marca 2006, o 14:00

A ja bardzo chcialam pojść i zobaczyć jak tam jest ale niestety ani w moim mieści 80 tys mieszkańców!!!!!! :o :o ani w mieście wojewódzkim- ...nie wiem ile mieszkańców- ale więcej- szkoły rodzenia nie było z powodu braku pieniędzy :D :D :D :D
Szara rzeczywistość!!!!!
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 13 marca 2006, o 14:05

lidzia77 napisał(a):A ja bardzo chcialam pojść i zobaczyć jak tam jest ale niestety ani w moim mieści 80 tys mieszkańców!!!!!! :o :o ani w mieście wojewódzkim- ...nie wiem ile mieszkańców- ale więcej- szkoły rodzenia nie było z powodu braku pieniędzy :D :D :D :D
Szara rzeczywistość!!!!!



eee no co Ty....mi proponowali w Ostrowie szkołę rodzenia.... Info na ten temat było w przychodni na Wrocławskiej przy laboratorium, poza tym połozna mi tezmówiła , że jest w ostrowie szkola rodzenia...
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Avatar użytkownika
lidzia77
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 1986
Dołączył(a): 7 września 2005, o 21:20
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Postprzez lidzia77 » 13 marca 2006, o 21:27

JaMaska napisał(a):
lidzia77 napisał(a):A ja bardzo chcialam pojść i zobaczyć jak tam jest ale niestety ani w moim mieści 80 tys mieszkańców!!!!!! :o :o ani w mieście wojewódzkim- ...nie wiem ile mieszkańców- ale więcej- szkoły rodzenia nie było z powodu braku pieniędzy :D :D :D :D
Szara rzeczywistość!!!!!



eee no co Ty....mi proponowali w Ostrowie szkołę rodzenia.... Info na ten temat było w przychodni na Wrocławskiej przy laboratorium, poza tym połozna mi tezmówiła , że jest w ostrowie szkola rodzenia...


Tak informacje były i mi też to w przychodni proponowali ale po telefonach do źródła okazało sie że już jakis czas jest nieczynna. Czekali na jakieś dofinansowania kazali dzwonić ale i tak w końcu nic z tego nie wyszlo :(
Obrazek
Obrazek

Gosik
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 1
Dołączył(a): 10 kwietnia 2006, o 19:34

Postprzez Gosik » 10 kwietnia 2006, o 19:38

Nie uprawiajcie jogi. Przeczytajcie to:
http://www.wiktor.alleluja.pl/tekst.php?numer=9844

Avatar użytkownika
jasmina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4851
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 14:48

Postprzez jasmina » 10 kwietnia 2006, o 20:20

Gosik napisał(a):Nie uprawiajcie jogi. Przeczytajcie to:
http://www.wiktor.alleluja.pl/tekst.php?numer=9844


to tak na poważnie?? straszne bzdury! :hahaha:
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 10 kwietnia 2006, o 20:27

jasmina napisał(a):
Gosik napisał(a):Nie uprawiajcie jogi. Przeczytajcie to:
http://www.wiktor.alleluja.pl/tekst.php?numer=9844


to tak na poważnie?? straszne bzdury! :hahaha:


Uwielbiam takich nawiedzonych ludzi :twisted: :twisted: :twisted:

Pani Krysia powinna się zgłosić do NIE DO WIARY :hahaha:
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Krobka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 3468
Dołączył(a): 10 marca 2005, o 21:37
Lokalizacja: stąd

Postprzez Krobka » 10 kwietnia 2006, o 21:14

Gosik napisał(a):Nie uprawiajcie jogi. Przeczytajcie to:
http://www.wiktor.alleluja.pl/tekst.php?numer=9844

:D Ja przepraszam, ale to zabawne jest :D
<a href="http://www.snugglepie.com"><img border="0" src="http://www.snugglepie.com/ezb/94083.png"></a>

Avatar użytkownika
margoma
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1070
Dołączył(a): 28 października 2005, o 14:28
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez margoma » 11 kwietnia 2006, o 09:37

wczoraj wieczorem natknelam sie na ten tekst ale nie mialam czasu sie zalogowac - bzdura , totalna bzdura!!!!!!
pozdrawiam cieplutko
Małgosia_Tosia,Marcelka i Zuzka
Obrazek
Obrazek

Następna strona

Powrót do Fasolka i Groszek

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość