przez Baska » 9 sierpnia 2008, o 23:19
Zaznaczyłam, że rutynowo, ale nie było "mojej opcji". Byłam nacinana i nie mogłam decydowac, czy tak, czy nie. Niemniej jednak, nie było to rutynowo. Kuba był duży i bardzo szybko pchał się na świat. Położna długi czas starała się przeciwdziałac nacięciu (mówiła co się dzieje itd). Zdecydowała sama nie pytając o zdanie -jednak uprzedzając, ale mam przekonanie, że było to potrzebne (3930g, od przyjazdu na izbę przyjęc (rozwarcie "na 2 palce" i nic się nie dzieje), do tulenia dziecka minęło 1,5 godziny. Pani twierdziła, że nie wiele zbrakło, jakby Kubek lekko przystopował, badź był ciutke mniejszy cięcia by nie było...
Z drugiej strony wspominam to fatalnie, bo mi się źle goiło. Ze dwa tygodnie leżałam, a ze trzy nie byłam w stanie usiąśc..
Pozdrawiamy Baśka i Kubuś
<img border="0" src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;8;80/st/20041105/n/Kubus/dt/6/k/50fa/age.png">