JA co prawda się nie spodzewam malucha, ale powiem Wam jak to było z naszym Franiem.. do końca byliśmy przekonani że będzie dziewczynka - lekarz mówił, że będzie dziewczynka, ja czułam, że będzie dziewczynka, wszyscy mówili, że "wyglądam na dziewczynkę"

i przezyliśmy mały szok.. mój mąż, jak zadzwoniłam do niego po porodzie i powiedziałam mu: "Masz synka" powiedział: "Synka?? A miała być córka..".. niektórzy po moim porodzie nawet nie zapytali co się urodziło - byli przekonani że mamy dziewczynkę.. i byli bardzo zdziwieni, jak mówiłam, że jest Franio
