Czy cieszyłbyście się, gdyby okazało się...

Planowanie, zaciążanie, tajemnicze 9 miesięcy, narodziny...

Moderatorzy: radowinkaala, asientos

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Czy cieszyłbyście się, gdyby okazało się...

Postprzez Milla » 12 maja 2005, o 12:56

że jestescie teraz w ciązy??

Właśnie rozmawiałam z mężem, okazalo się, że nasza znajoma, ktorej córeczka parę dni temu skończyła rok, spodziewa się kolejnego dziecka. Jest w 4miesiącu ciązy... I zaczęłam się zastanawiać, co my byśmy zrobili. Mąz twardo przekonuje, ze bardzo by się cieszył i musielibyśmy sobie dać jakoś radę. A ja??Jeszcze nie jestem gotowa na kolejnego bąbla :( Na pewno na początku bylabym załamana :(

A Wy??
ObrazekObrazek

nuka
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1143
Dołączył(a): 20 lutego 2005, o 16:33
Lokalizacja: Chorzów

Postprzez nuka » 12 maja 2005, o 13:14

Mila, jejku nie strasz takimi pytaniami....ja bym sie chyba juz załamała teraz.....ale mam nadzieję, że środki anty działają:):):)pozdrawiam:)

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 12 maja 2005, o 13:19

Też się nad tym niedawno zastanawiałam. Mam już miesiączkę, nie karmię piersią, co oznacza, ze mój organizm zregenerował się już po ciąży i jest gotów na kolejną. Antykoncepcja ogranicza się w tej chwili do prezerwatyw (ale już się wybieram po pigułki), więc właściwie wszystko może się zdarzyć :wink:
Zdruzgotana ciążą to bym chyba nie była, ale szczęśliwa raczej też nie. Bardzo bym nie chciała odbierać tak szybko Antkowi prawa do wyłączności na mamusię :) Zaplanowałam sobie 3-4 lata przerwy pomiędzy dziećmi i tego chciałabym się trzymać.
A mój mąż do tego stopnia boi się, że mogłabym teraz zajść w ciążę, że dobrowolnie zaoferował, że się poświęci i wstrzyma z seksem, aż zacznę łykać pigułki :shock:
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Leninka
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5153
Dołączył(a): 27 kwietnia 2005, o 11:02
Lokalizacja: z karuzeli co niedziela ;)

Postprzez Leninka » 12 maja 2005, o 15:29

Ja też o tym myślałam...Po ostatnim przytulanku bez zabezpieczenia... :wink: Wprawdzie było to na kilka dni przed przewidywaną miesiączką..., ale 6 miesięcy po porodzie, czy jest to argument? :co:
Nie, nie byłabym zadowolona, odbierając Lence czas, który miał być przeznaczony tylko dla niej.
Chciałabym mieć jeszcze dziecko, ale nie kosztem takiego maleństwa. :)
Leninkowa cukiernia domowa
Kinga
z Ninką (12 marca 2002 r.)
i Lenką (17 listopada 2004 r.)

danetdd
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2136
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 23:26

Postprzez danetdd » 12 maja 2005, o 17:01

ja byłam 3 razy w ciąży w odstępach trzech lat :-D mam dzieci co 3 lata :-D jest ciężko, czasami bardzo, ale gdybym miała to przeżyć jeszcze raz, to też bym miała troje :-D i mam nadzieje, że tak już zostanie :-D

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 12 maja 2005, o 18:23

mamakinga napisał(a):Nie, nie byłabym zadowolona, odbierając Lence czas, który miał być przeznaczony tylko dla niej.
Chciałabym mieć jeszcze dziecko, ale nie kosztem takiego maleństwa. :)


Podpisuję się obiema rękami. Chcę mieć czas tylko dla Idy i czas dla siebie - po przeleżanej w połowie ciąży i opiece nam malutką naprawdę mam kilka swoich planów :P Drugie dziecko? jak najbardziej, ale za jakieś 4 lata :)
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
leśny ludek
Cichutko
Cichutko
 
Posty: 243
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 20:55
Lokalizacja: Kłodzko

Postprzez leśny ludek » 12 maja 2005, o 21:16

ja ostatnio sie wszokowalam, jak dowiedzialam sie ze pewna znajoma ktora ma 5 ,5 miesiaczna coreczke teraz jest w 4 miesiacu ciazy :o mimo, ze karmila piersia - niezly zonk... dla mnie to by byla totalna klapa, bo juz z sama mala ledwie wyrabiam
<a href="http://lilypie.com" rel="nofollow" rel="nofollow" rel="nofollow" ><img src="http://b2.lilypie.com/kjnpp1" alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>

Avatar użytkownika
Elszka
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 942
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 15:28

Postprzez Elszka » 12 maja 2005, o 21:33

Melba napisał(a):
mamakinga napisał(a):Nie, nie byłabym zadowolona, odbierając Lence czas, który miał być przeznaczony tylko dla niej.
Chciałabym mieć jeszcze dziecko, ale nie kosztem takiego maleństwa. :)


Podpisuję się obiema rękami. Chcę mieć czas tylko dla Idy i czas dla siebie - po przeleżanej w połowie ciąży i opiece nam malutką naprawdę mam kilka swoich planów :P Drugie dziecko? jak najbardziej, ale za jakieś 4 lata :)


zgadzam sie w zupelnosci, ale 2 dziecko przed 35 :-)
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 12 maja 2005, o 23:44

zaakceptowałabym fakt ale z radoscia w pierwszym rzucie niewiele by to miało wspólnego....
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

Avatar użytkownika
amaterasu79
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2669
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 18:54
Lokalizacja: El Blonc

Postprzez amaterasu79 » 13 maja 2005, o 11:01

Szczerze to na początku chyba bym się załamała... Jestem szczęśliwa mając Zuzankę, co nie zmienia faktu, że jestem urobiona po łokcie. Drugi maluch w tak krótkim odstępie czasu to byłaby tragedia, przynajmniej w takiej sytuacji w jakiej teraz jestem - bez żadnej babci i pomocy pod ręką. Już widzę siebie: jedno dziecko wrzeszczy, wisząc mi na nodze, drugie na rękach, obiad mi się przypala, w łazience sterta prania i wieeeeeelkie wory pod oczami... Nie, nie byłabym szczęśliwa. Za parę lat - proszę bardzo.
Obrazek

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 13 maja 2005, o 11:08

amaterasu79 napisał(a):Szczerze to na początku chyba bym się załamała... Jestem szczęśliwa mając Zuzankę, co nie zmienia faktu, że jestem urobiona po łokcie. Drugi maluch w tak krótkim odstępie czasu to byłaby tragedia, przynajmniej w takiej sytuacji w jakiej teraz jestem - bez żadnej babci i pomocy pod ręką. Już widzę siebie: jedno dziecko wrzeszczy, wisząc mi na nodze, drugie na rękach, obiad mi się przypala, w łazience sterta prania i wieeeeeelkie wory pod oczami... Nie, nie byłabym szczęśliwa. Za parę lat - proszę bardzo.


Twój opis dokładnie przypomina moją obecną sytuację, z tą różnicą, że można sobie coś takiego zafundować przy jednym dziecku...No i Magda nie wisi mi jeszcze na nodze, ale to pewnie kwestia czasu :twisted:
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 13 maja 2005, o 11:23

No proszę...a myślałam, że tylko ja jestem taka niezorganizowana :wink:
Obrazek
Obrazek

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4168
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Postprzez radowinkaala » 13 maja 2005, o 17:45

Oj - ile razy ja już o tym myślałam i na samą myśl mną wstrząsa. Wiem, że poradzilibyśmy sobie - nie byłoby wyjścia, ale żal by mi było Anusi - miałabym dla niej mniej czasu. Wolałabym, żeby to nastąpiło za jakieś 2 czy 3 latka. Ale uważam, że Pan B. wie co robi i każda z nas ma już zapisane kiedy to nastąpi i czy w ogóle ......
ObrazekObrazek

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 20 maja 2005, o 11:55

amaterasu79 napisał(a):Szczerze to na początku chyba bym się załamała...


Tak samo ja. Byłabym przerażona i załamana. Ciążę od 26 tyg. miałam na leżąco, potem ten koszmarny połóg, problemy z karmieniem... nie, zbyt mało czasu minęło, abym o tym wszystkim "zapomniała". No i perspektywa dwójki maleńkich dzieci w sytuacji gdy: w domu często jest bałagan, planujemy remont łazienki, mąż chce zmienić pracę, ja dopiero wróciłam do firmy itd. - byłaby druzgocząca. Nie zmienia to faktu, że zaakceptowałabym kolejne dziecko i na pewno pokochała je równie mocno :)
Ten wątek przypomniał mi, że muszę iść do gina po pigułki, bo od miesiąca tylko gumki.
Obrazek
Obrazek

Następna strona

Powrót do Fasolka i Groszek

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość