Ciekawostka o ZZO

Planowanie, zaciążanie, tajemnicze 9 miesięcy, narodziny...

Moderatorzy: radowinkaala, asientos

Avatar użytkownika
kasia062
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1002
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 20:48
Lokalizacja: Kraków

Ciekawostka o ZZO

Postprzez kasia062 » 10 marca 2006, o 12:49

Obrazek

Avatar użytkownika
ANIIA
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1117
Dołączył(a): 24 września 2005, o 11:21
Lokalizacja: tarnów

Postprzez ANIIA » 10 marca 2006, o 13:40

Łopatologicznie przedstawione :)
Mi sie podoba :)
Tylko czemu nie jest to powszechne na tyle żeby w każdym szpitalu możnabyłoby sie zdecydować na ZZO - ja rodziłam bez znieczulenia i przy następnym porodzie życzyłabym sobie mieć takie prawo :buzka15
<a href="http://www.snugglepie.com"><img border="0" src="http://www.snugglepie.com/ezb/301499.png"></a>

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 10 marca 2006, o 18:37

Oglądałam tę animację, jak byłam w ciąży.
Korzystałam z ZZO i szczerze wszystkim polecam :) To cudowna sprawa :-D
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
kasia062
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1002
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 20:48
Lokalizacja: Kraków

Postprzez kasia062 » 10 marca 2006, o 19:01

aplusd napisał(a):Oglądałam tę animację, jak byłam w ciąży.
Korzystałam z ZZO i szczerze wszystkim polecam :) To cudowna sprawa :-D


Ja też polecam :)
Obrazek

Avatar użytkownika
Krobka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 3468
Dołączył(a): 10 marca 2005, o 21:37
Lokalizacja: stąd

Postprzez Krobka » 10 marca 2006, o 19:11

Kasiu, jak Ty to zrobiłaś? Ja też rodziłam w Żeromskim i niestety się nie doprosiłam znieczulenia :(
<a href="http://www.snugglepie.com"><img border="0" src="http://www.snugglepie.com/ezb/94083.png"></a>

radowinkaala
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4168
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 23:07

Postprzez radowinkaala » 10 marca 2006, o 20:02

Hmmmmmmm - ja to też oglądałam będąc w ciąży - wtedy już wiedziałam, że na pewno na ZZO się nie zdecyduję (zarówno gin jak i położna odradzali przy pierwszym porodzie) - i jedyne co poczułam to ogromny strach - ponieważ zobrazował mi się ból jaki będę odczuwała kiedy nadejdzie godzina zero. Dzięki temu potwornemu lękowi i oczekiwaniu na apogeum bólu przeszłam przez kilkunastogodzinne rodzenie (w tym dwugodzinne parcie) bez jęknięcia. Pewnie łatwiej by mi było wszystko znieść gdybym zzo wzięła, ale strach przed tym co może się dziać podczas znieczulonego porodu był większy niż obawa przed bólem. I w zasadzie dużo szczęścia miałam podejmując negatywną decyzję odnośnie tego typu znieczulenia, ponieważ nie mając skurczy partych musiałam siłę skurczu rozwierającego (jak już doszło do 9) wykorzystywać na parcie w celu urodzenia Ani - a i tak na samym końcu nie obyło się bez ingerencji lekarza, ponieważ akcja skurczowa całkiem ustała i ostatnie parcie nie wniosło z mojej strony nic. Pewnie gdybym wzięła zzo nie obyłoby się bez kleszczy albo próżnociągu, a kto wie czy nie skończyłoby się cc...
Moja położna powiedziała, że przy kolejnym porodzie jaknajbardziej poleca i zaleca ZZO - wtedy organizm już wie jak rodzić i istnieje znacznie mniejsze prawdopodobieństwo zabiegowego zakończenia porodu (oczywiście jeśli nie ma wyraźnych wskazań do cc i nie wystąpią jakieś nieprzewidziane komplikacje).
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 10 marca 2006, o 23:59

A ja bardzo chciałam mieć ZZO, byłam pewna, że będę miała i nie zdążyłam. Bardzo byłam niepocieszona z tego powodu :D

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 11 marca 2006, o 00:23

A na mnie nie zadziałało i :dupa:
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 11 marca 2006, o 09:11

Milla napisał(a):A na mnie nie zadziałało i :dupa:

Ale kompletnie nic, w ogóle zero ulgi?
To chyba anestezjolog coś nie tak zadziałał?
Ktoś Ci tłumaczył, dlaczego tak się stało?
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
margoma
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1070
Dołączył(a): 28 października 2005, o 14:28
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez margoma » 11 marca 2006, o 11:15

Jezu, jak pomysle ze maja mi wbic taaaaka igle w kregoslup :o :o rodzilam, raz 4,5 drugi 2,5 godziny i nie bylo tak zle, parte trwaly.....5 min, wiec mam nadzieje ze teraz tez obedzie sie bez znieczulenia :)
pozdrawiam cieplutko
Małgosia_Tosia,Marcelka i Zuzka
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 11 marca 2006, o 11:48

aplusd napisał(a):
Milla napisał(a):A na mnie nie zadziałało i :dupa:

Ale kompletnie nic, w ogóle zero ulgi?
To chyba anestezjolog coś nie tak zadziałał?
Ktoś Ci tłumaczył, dlaczego tak się stało?


Zaraz po podaniu miałam poczuć mrowienie w nogach. Poczułam, ale tylko w lewej.A że był koniec dyżuru anestezjologa to chyba nie chciało się już jej nic poprawiać. potem powiedzieli mi, że może mam zrosty w kręgosłupie i ze czasem tak się zdarza. jednak ja uważam, ze była to wina anestezjologa i przeczytałam potem że takie rzeczy można poprawić :? Dla mnie najgorsze było to, że była to szefowa anestezjologów w szpitalu, znajoma znajomych, z którą rozmawialiśmy długo jeszcze w czasie ciąży. Zachwalała zzo, namawiała, rozwiewała wątpliwości ale słowem nie wspomniała, że moze tak się zdarzyć. W związku z tym moje rozczarowanie było większe, bo bylam nastawiona na lekki i przyjemny poród, bez bólu :(
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
kasia062
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1002
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 20:48
Lokalizacja: Kraków

Postprzez kasia062 » 11 marca 2006, o 13:11

Krobka napisał(a):Kasiu, jak Ty to zrobiłaś? Ja też rodziłam w Żeromskim i niestety się nie doprosiłam znieczulenia :(


W sumie u mnie też była to tak dziwna sytuacja bo cały poród trwał 2 i pół godziny i 40 minut przed tym jak zaczeły sie bóle parte poprosiłam a raczej wyłam o zzo i zaraz przyszedł pan anestezjolog i podał mi zzo i zanim je zaaplikował a podobno 20 minut mija żeby zaczeło działać to zaczeły sie bóle parte więc sama nie wiem czy to cos pomogło czy nie w trakcie tych bóli, ale wiem że potem czułam się extra i bóle parte też były do przeżycia .
A o znieczulenie długo się nie prosiłam odrazu przyszedł,nie wiem czemu tobie nie dali,czym to uzasadnili?
Obrazek

Avatar użytkownika
margoma
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1070
Dołączył(a): 28 października 2005, o 14:28
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez margoma » 11 marca 2006, o 18:36

ja bolu przy partych nie mialam, bo dwa razy i Marcela wyskoczyla, moze ja obca jestem :o :o
pozdrawiam cieplutko
Małgosia_Tosia,Marcelka i Zuzka
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 13 marca 2006, o 14:50

Oglądałam to kilkakrotnie przed porodem i bardzo mi pomogło psychicznie. ZZO było czymś wspaniałym!
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Fiona
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1411
Dołączył(a): 30 stycznia 2006, o 22:27
Lokalizacja: a stąd ;)

Postprzez Fiona » 13 marca 2006, o 22:37

Ja dziękuję za igły. :x Obyło się bez tego. Bóle trwały 30 godzin, parte 3 skurcze i Zosia na świecie :P Wiem, że są różne odporności na ból, ale wolałabym jeszcz raz przeżyć to samo, niż tę igłę :shock: :o
<img src="http://www.snugglepie.com/tickers/tdb.php?tid=540560&ignore=1,.jpg>

Następna strona

Powrót do Fasolka i Groszek

  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość