ciąża a alkohol

Planowanie, zaciążanie, tajemnicze 9 miesięcy, narodziny...

Moderatorzy: radowinkaala, asientos

Avatar użytkownika
misiajagodka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2532
Dołączył(a): 11 maja 2007, o 14:10
Lokalizacja: centrala

ciąża a alkohol

Postprzez misiajagodka » 19 listopada 2008, o 10:28

W poprzedniej mojej ciąży kilkakrotnie miałam niebywałą ochotę na piwo i wtedy mój ówczesny ginekolog powiedział mi, że od czasu do czasu w małych ilościach ani mnie ani dziecku to nie zaszkodzi. To samo mówił o jednej filiżance słabej kawy dziennie.

Teraz piwo nie interesuje mnie wcale, ale za to mam w ostatnich dniach parcie na czerwone półwytrawne wino. Poza tym 2-3 razy podnosiłam sobie ciśnienie kremowym likierem.

Co myślicie o piciu alkoholu w ciąży. Czy popełniam wielkie przestępstwo?
Mama Igorka (ur. X'06) i Pawełka (ur. I'09) lubię sobie poczytać

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7819
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Re: ciąża a alkohol

Postprzez atlantis75 » 19 listopada 2008, o 10:43

Misia, nie wiem, czy popełniasz przęstępstwo, ale ostatnio lekarze radykalnie mówią, że alkoholu pić nie należy. Moj ginekolog podkreślał to z całą mocą. Oglądałam także ostatnio na Discovery taki program, w ktorym konkretnie się na ten temat wypowiadali i lekarze i psycholodzy. Każda ilość alkoholu ma wpływ.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
jasmina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4823
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 14:48

Postprzez jasmina » 19 listopada 2008, o 10:48

Mnie w ciąży od alkoholu odrzuciło, ale teraz jako karmiąca lubię czasami jakieś małe piwo czy likierek sobie wrzucić. Ale to tak raz na miesiąc.
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)

Avatar użytkownika
czarnaMa
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4102
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 20:40
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez czarnaMa » 19 listopada 2008, o 10:54

Mnie lekarz przy koszmarnych mdłościach w pierwszej ciąży wręcz zalecał parę łyków wytrawnego czerwonego wina (z dużą ilością garbnika), teraz natomiast lansowana jest teoria, że absolutnie ani kropli. Na wszelki wypadek może jednak lepiej się powstrzymać.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
misiajagodka
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2532
Dołączył(a): 11 maja 2007, o 14:10
Lokalizacja: centrala

Postprzez misiajagodka » 19 listopada 2008, o 11:00

Może należy dmuchać na zimne, tak?

W poprzedniej ciąży pytałam też o kosmetyki zawierające kofeinę, bo naczytałam się, że to absolutnie zabronione. Doczytałam na opakowaniu, że używam kremu po oczy z kofeiną. Lekarz powiedział mi, że taka minimalna ilość kofeiny wklepana pod oczy nie może mieć żadnego znaczenia

Dlatego zastanawiam się, czy my przypadkiem nie dajemy się zwariować. Moja mama, jak mnie przyłapie na piciu kawy, patrzy na mnie jak na doktora Heima
Mama Igorka (ur. X'06) i Pawełka (ur. I'09) lubię sobie poczytać

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7390
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 19 listopada 2008, o 11:23

W obu ciążach piłam kawę - jedną słabą dziennie. Z Zojką zdarzało mi się również wypić kilka łyków piwa albo wina. Z Sergiuszem - nie, bo odrzucało mnie od alkoholu.
Na pewno lepiej się powstrzymać. Wiadomo - alkohol i używki szkodzą. Z drugiej strony, wg mnie, te restrykcyjne zalecenia to odpowiedź na coraz większą liczbę pijanych rodzących i zatrutych alkoholem, pijanych noworodków.

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7819
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Postprzez atlantis75 » 19 listopada 2008, o 11:38

misiajagodka napisał(a):Dlatego zastanawiam się, czy my przypadkiem nie dajemy się zwariować.


Myslę, że alkohol to napój cięższego kalibru niż kawa. Ryzko większe. Oczywiście, wszystko w nadmiarze szkodzi... kawa też. Ale z alkoholem radziłabym ostrożność.
A mamię pokaż język :wink:
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6150
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 19 listopada 2008, o 19:57

mogę wywołać dyskusję ale ja jestem alkoholowy ortodoks!
definitywnie i bez wyjątków bez alkoholu (dopuszczalna ilość 0ml :P )
- kierowcy
- w ciązy
- gdy ma sie pod opieką dziecko
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie.
Paulo Coelho

Avatar użytkownika
ixa
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 993
Dołączył(a): 30 sierpnia 2006, o 21:00
Lokalizacja: usa

Postprzez ixa » 20 listopada 2008, o 05:21

Mysle,ze nie nalezy dac sie zwariowac.Jezeli ciaza nie jest zagrozona,nie bylo wczesniejej zadnych komplikacji pol lampki wina wieczorem(co tez doradzal mi lekarz ),raz na jakis czas nie powinna zaszkodzic.Mysle,ze to osobisty wybor i kazda kobieta czuje czy moze,czy powinna itp.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5961
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 20 listopada 2008, o 12:37

JaMaska napisał(a):mogę wywołać dyskusję ale ja jestem alkoholowy ortodoks!
definitywnie i bez wyjątków bez alkoholu (dopuszczalna ilość 0ml :P )
- kierowcy
- w ciązy
- gdy ma sie pod opieką dziecko

Zgadzam się w 100%.
Podejrzewam, że faktycznie kilka łyków wina sporadycznie w ciąży nie spowoduje tragedii, ale po co kusić los, skoro spokojnie można bez tego alkoholu przeżyć.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 7943
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 20 listopada 2008, o 12:45

Absolutnie podpisuję się pod JaMaską. Mnie w ciąży pomagały dwie myśli - o objętości - wyobrażałam sobie realny płodek (wiadomo mniej więcej, ile ma teraz Twoje dziecko) w stosunku do kieliszka. Przerażała mnie myśl o tym, że dla tego dziecka to jest ocean ;) Oraz o nieprzewidywalności - nie mam pojęcia, w którym momencie akurat coś się kształtuje ważnego, albo nie. I myśl, że akurat tym piwem można trafić niefortunnie w jakiś moment - też mnie przerażała ;)
To może bardziej wizualizacje czegoś, co ciężko mi objąć rozumem, ale ja jestem na stanowisku, że zdrowie mojego dziecka jest zbyt wielką wartością, by ryzykować.
Niestety, wielu lekarzy pieprzy farmazony :(

Poodbny mam stosunek do opieki nad dzieckiem. Nawet gdy np. jechaliśmy na grilla bez samochodu, za to z małym dzieckiem (potencjalnie mogliśmy pić oboje) umawialismy się, kto z nas w tym dniu pije. Jedno z nas miało byc trzeźwe jak świnia, na wszelki wypadek.
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Catalina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4933
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 10:25
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Catalina » 20 listopada 2008, o 12:49

Kawę z mlekiem piję codziennie - jedną sztukę :)
Pół lampki czerwonego wina raz na jakiś czas też piję. Może mało ortodoksyjnie ale nie uważam tego za wybitne zło.
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 7943
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 20 listopada 2008, o 12:59

Poszukałam trochę o piciu w ciąży, ale nie takim mocnym, tylko sporadycznym.


Każdy kieliszek, który pije przyszła matka, jest jednocześnie "wypijany" przez dziecko, bo łożysko nie chroni przed wniknięciem alkoholu do jego krwiobiegu. Kiedy kobieta wypije tyle samo alkoholu, co mężczyzna, stężenie alkoholu we krwi będzie większe u kobiety. Poza tym organizm kobiety gorzej reaguje na alkohol i jej wątroba dłużej go rozkłada. Zdarza się jednak nadal, że lekarz zaleca pacjentce kieliszek czerwonego wina, który ma jej ponoć poprawić morfologię krwi, albo piwo, które ma dobrze wpływać na laktację.

Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu dla nienarodzonego dziecka. We Francji, gdzie pije się kulturalnie, kieliszek czerwonego wina do posiłku, odsetek dzieci z FAS jest bardzo duży. Ale FAS to niejedyne zagrożenie dla dziecka. Alkohol wypity w czasie ciąży może nieodwracalnie uszkodzić mózg dziecka, i to w każdym momencie ciąży. Z badań amerykańskich wynika, że pierwszą przyczyną uszkodzeń mózgu u dzieci jest alkohol, drugą - zespół Downa.

Alkohol może być przyczyną zespołu ADHD, spowodować wrodzone wady serca czy nerek. Wypity w ostatnim trymestrze ciąży może wywołać poronienie albo przedwczesny poród. W Polsce rośnie liczba wcześniaków i dzieci z niską wagą urodzeniową. Za ile takich dzieci odpowiedzialny jest alkohol? Doktor Moskalewicz z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie szacuje, że ich liczba sięga 10 tys. rocznie.

Małgorzata Klecka: - Nie chcę straszyć kobiet, które nieświadomie się napiły. Nie zbadano, jaka ilość alkoholu szkodzi na płód. Dlatego lepiej nie pić wcale. Chcę zaapelować do lekarzy. Wciąż bagatelizują pytania ciężarnych, czy jedno piwo nie zaszkodzi. Mało tego, sami zachęcają. Kilka dni temu pewien położnik zalecił kobiecie skarżącej się na przedwczesne skurcze: "Na rozluźnienie macicy najlepiej strzelić sobie kielicha".


Zagrożenia związane z używaniem alkoholu w ciąży.

Alkohol bardzo łatwo przenika przez łożysko, dostając się do krwiobiegu dziecka. Po upływie 40 do 60 minut od spożycia alkoholu przez matkę, jego stężenie w krwiobiegu płodu jest równe stężeniu alkoholu we krwi matki.

Alkohol, którego wątroba matki nie zdołała pomieścić, krąży po całym organizmie zarówno jej jak i dziecka, prowadząc do powstania wielu defektów. Uszkadza on główne
narządy (w szczególności mózg) oraz zaburza liczne procesy neuro- i biochemiczne prowadząc do większych uszkodzeń embrionu i płodu niż używanie jakichkolwiek narkotyków.


Spożycie alkoholu w I trymestrze ciąży:

uszkadza mózg;
osłabia rozwój komórek;
atakuje główne organy płodu takie jak serce czy nerki;
prowadzi do deformacji twarzy;
powoduje poronienia.

Spożycie alkoholu w II trymestrze ciąży:

osłabia rozwój mózgu;
powoduje poronienia zagrażające życiu matki;
uszkadza mięśnie, skórę, gruczoły, kości i zęby.

Spożycie alkoholu w III trymestrze ciąży:

osłabia rozwój mózgu i płuc;
prowadzi do zaburzenia rozwoju wzrostu.



Pamiętam, jak strasznie chciało mi się piwa w trzecim trymestrze ciąży :x
Obrazek
Obrazek

luzaczek
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 5
Dołączył(a): 26 listopada 2008, o 19:13

Postprzez luzaczek » 30 listopada 2008, o 22:02

ja generalnie wychodze z jednego zalozenia zero alkoholu w czasie ciazy,

nawet kampanie reklamowe robia ze to moze miec wplyw na rozwoj i zdrowie dziecka a szkoda byono placilo przez cale zycie...

Baska
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2061
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:01
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Baska » 1 grudnia 2008, o 01:43

Mi się raz zdażyło w ciąży wypic dwie lampki wina.
Nie sądzę, żeby to miało jakiś wpływ. Z drugiej strony tak jak dziewczyny piszą, łatwo z czegoś takiego przejśc, do regularnego, choc nie wielkiego picia, a to już raczej nie jest dobre.
Myślę, że jak kogoś bardzo ciągnie i sobie 2-3 razy wypije ze trzy łyczki piwa dla smaku, to nic nie będzie. Ale przyzwolenie może spowodowac, że to będzie już nie 2-3 łyki, a małe piwo i nie 2-3 razy przez 9 miesięcy a raz na tydzień. Chyba lepiej się trzymac tego, że nie wolno :).

A swoją drogą na początku ciąży (jak jeszcze nie wiedziałam, że zaciążyłam), to potraktowałam dziecko większą dawką alkoholu. No i paliłam papierosy. Faktem jest, że ja się zorientowałam bardzo szybko - po 2 tygodniach od zapłodnienia.
Pozdrawiamy Baśka i Kubuś
<img border="0" src="http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;8;80/st/20041105/n/Kubus/dt/6/k/50fa/age.png">

Następna strona

Powrót do Fasolka i Groszek

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość