Dzis było gorzej, o wiele gorzej - tak mówiły panie, prawie wszystkie dzieciaki płakały, nawet te ktore wczoraj nie płakały, a Karolina wiodła prym w płakaniu. Jak przyszłam to juz po podwieczorku siedziała i czekała na mamusię.Ale już nie płakała. Jutro może być gorzej- tak uprzedzała pani, ale ogó...