Historii żółtaczki denerwujący ciąg dalszy:
Po wypisie ze szpitala zbadaliśmy poziom bilirubiny i było znów 12. Poprosliśmy znajomą pediatrę o konsultacje i ta stwierdziła niewyleczone śródmiąższowe zapalenie płuc i zapisała inny niż w szpitalu antybiotyk. Po klacidzie bilirubina spada w tygodniowych odstępach: 10,50 , 7, 6,50. Dziś wybraliśmy się na szczepienia i lekarka odesłała nas na za dwa tygodnie po kolejnej kontroli bilirubiny, bo jeszcze jest jej za dużo i być może trzeba cytuję: zastanowić się nad jakąś przychodnią specjalistyczną"
A teraz dla porównania:
Syn koleżanki w tej samej przychodni w tym samym wieku został zaszczepiony z poziomem bilirubiny 9. Inna lekarka go badała

Nawet już mi się tym denerwować nie chce
