kiedy to się skończy!!!!!!
wczorajszy dzień było owiele lepszy ,miała humorek i pobawiła się troszkę.Myślałam ,że już lepiej.W nocy dostała wysokiej temp.39,1.
Czy wogóle ta choroba się skończy i nie chodzi mi teraz o to ,że są wakacje i pojechalibyśmy gdzieś tylko chodzi mi o to ,że ONA TAK STRASZNIE CIERPI

.Ryczeć mi się chce ,bo nie mogę jej prawie pomóc

.Moge dać czopki preciwbólowe i przeciwgorączkowe,przytulić, pogłaskać ,ale te dwa ostatnie ból jej sprawiają

.Jestem na skraju wyczerpania psych. i fiz. Siedzę i ryczę.Codziennie sobie powtarzam,że już od dzisiaj będzie lepiej ,ale nie jest

.
Wczoraj ją ululałam o 21:00 obudziła się o 3:00 z tą ohydną gorączką i zasnąła o 5:00.Śpi do teraz,ale co to a sen ,jak co chwilę się przewraca i stęka
Moje małe serduszko cierpi
