Wyjazd bez synka na 3 dni!

Nasze brzdące od A do Zet

Moderatorzy: Milla, Diabolique

Avatar użytkownika
jasmina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4851
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 14:48

Postprzez jasmina » 8 lipca 2005, o 14:59

Melba napisał(a):
Renata napisał(a):Milla - ale to sprawa między mną a Karoll. Zostaw to nam. Pozdr.


Nie, to nie tak. To jest forum ogólnodostępne - napisałaś to tutaj, a nie na priv do Karoll, więc pytanie Milli jest uzasadnione.

Renato, przeczytałam Twoją odpowiedź do mnie - jesteś manipulantką i myślę, że jesteś tego świadoma. Dlatego nie mam zamiaru wdawać się z Tobą w dalsze dyskusje i mam nadzieję, że dziewczyny także ochłoną i przyjrzą się dokładnie temu, co i do kogo piszesz.


brawo melba,manipulanctwo widać jak na dłoni, wystarczy uważnie poczytać :)
nie dajmy się zwariować.
ps. dlaczego tyle z nas szuka potwierdzenia,ze jest wspaniałą matką??? przeciez to oczywiste!!!

(to pytanie retoryczne, prosze nie wdawać się w dyskusje).
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)

Avatar użytkownika
czarnaMa
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4149
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 20:40
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez czarnaMa » 8 lipca 2005, o 15:22

Dziewczyny!
Przecież to forum zebrało nas po to, żebyśmy sobie pomagały, wspierały się, z czasem doszła chęć pochwalenia się tym czy owym, wreszcie potrzeba zwykłego wygadania. Przez te parę miesięcy stałyśmy się sobie po prostu bliskie. Ja tu zaglądam z ciekawością i radością. I chcę, żeby tak pzostało. Nie zamierzam się złościć, bo powodów do tego mogę sobie znaleźć w "realu" wystarczająco wiele. Dlatego nie wdaję się w dalszą dyskusję w z Renatą (no niestety do tego ten wątek się sprowadził), choć nie zwykłam zostawiać bez odpowiedzi fałszywych wniosków wyciągniętych z mojego postępowania (w tym wypadku z moich słów).
Przykro mi, że się tu zrobiło tak nieprzyjemnie. Dlatego nie biorę udziału w dalszej dyskusji.
Przerzucam się na Fotopunkt ;), bo jeszcze nie został "zainfekowany".
Obrazek
Obrazek

danetdd
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2136
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 23:26

Postprzez danetdd » 8 lipca 2005, o 15:56

ja nie szukałam żadnego potwierdzenia, chciałam tylko sie wygadać :( może to źle zostało odebrane :( nie wiem :( miałam po prostu taki czas, kiedy sie chciałam wygadać Wam :-D mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam :oops: czasami jestem nudziarą okropną :oops:

a co do pozostałych dyskusji, to wolałam nie zabierać głosu, bo może niechcący bym kogoś uraziła :oops:

myślę, że ten temat powinien być już dawno zamkniety :x ale przynajmniej wiem która z Was ma pazurki :P :D

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 8 lipca 2005, o 16:06

Ja też myślę, ze wszystko a nawet rzekłabym ze za dużo zostało powiedziane.Czy zakończymy tę dyskusję czy mam zablokować temat??
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
emilka2004
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 681
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 11:39
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez emilka2004 » 8 lipca 2005, o 17:00

AMEN
<a href="http://by.lilypie.com/lFvlp2/.png">KACPER</a>
<a href="http://b4.lilypie.com/27vqp1.png">EMILKA</a>

www.emilka2004.bobasy.pl

nuka
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1143
Dołączył(a): 20 lutego 2005, o 16:33
Lokalizacja: Chorzów

Postprzez nuka » 8 lipca 2005, o 17:03

:oops: :oops: :oops: och, dziękuję, nie przesadzajcie znowu.... :oops: :oops: :oops: nie jestem ideałem a jeżeli chodzi o Gosię z mężem i Joasią - superrodzinka :):):) Świetni ludzie i rodzice jednocześnie :):):)
Jestem pewna, że wszyscy tutaj jesteśmy dla swoich dzieci jedyni i niepowtarzalni i wszystko, co robimy jest dla nich !!!!!
I kazda z nas jest IDEALNĄ matką :):):):)mamy tzw intuicję, która podpowiada nam co i jak robić, lub alarmuje, gdy jest coś nie tak :):):) Zatem myślę, że i Renata i my wszyscy mamy jeden cel: chcemy dobra naszych dzieci, nieważne kto co przez to rozumie !!!

Apeluję o ogólną zgodę: pierwsza wyciągam rękę, gdyż jest mi łatwiej, bo nie podeszłam do sporu emocjonalnie.......

nuka
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1143
Dołączył(a): 20 lutego 2005, o 16:33
Lokalizacja: Chorzów

Postprzez nuka » 8 lipca 2005, o 17:13

:oops: Oczywiście, że tatą również....gapa ze mnie :):):)

atenka11
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 12
Dołączył(a): 8 lipca 2005, o 11:34
Lokalizacja: warszawa

Postprzez atenka11 » 8 lipca 2005, o 17:15

Milla napisał(a):Ja też myślę, ze wszystko a nawet rzekłabym ze za dużo zostało powiedziane.Czy zakończymy tę dyskusję czy mam zablokować temat??

Witam udalo mi sie zarejstrowac. Podczytuje was sobie ostatnio i zaintrygowal mnie ten watek. juz pisze dlaczego. Renata ma wiele ciekawego do powiedzenia i z teoriami przedstawianymi siezgadzam.Niestety nie znała was i waszych historii(mam na mysli glownie karmienie, stresy terror)i udezyla w czuly i jakze nadal zywy temat.Mogla zadac sobie trud i poczytac wczesniejsze watki zanim zaczela sie autorytatywnie wypowiadac
Zdecydowalam sie napisac , mbo moze zechcecie przeczytac jak ja sobie poradzilam z emocjami dotyczacymi niepowodzenia karmienia piwersia.Moj synek odstawil sie jak mial 3 miesiace ( przyczyna: smoczek??? wzmozone napiecie??? niewiem)przez miesiac walczylam o karmienie nieudalo sie. W miedzy czasie przezulam burze uczuc. Poczatkowo miałam wrazenie ze synek odtraca mnie byłam na niego zła jak to ja mu daje wszystko co moge a on nie chce, choc wiedziałam ze jest mały i robi to nieswiadomie to jednak bylo mi przykro.Mialam poczucie winy , choc jednoczenie wiedzialam ze robie wszystko co moge.Zaczelam sie nad swoimi emocjami zastanawiac i do jakich wnioskow doszlam ,ze to nie synek mnie odtraca tylko ja jego bo nie chce ssac, woli butelke i dlatego czuje sie winna. Jak juz pozwolilam sobie to poczuc(trudno pozwolic sobie poczuc ze sie w jakis sposob odrzuca wlasne dziecko), to sie okazalo ze nie jest to takie istotne bo skoro moje maenstwo nie odrzucilo mnie i moich staran tylko poprostu wybralo wygodniejszy sposob jedzenia , to ja nie mam powodu byc na niego zla. I wtedy oczyscilam sie z negatywnych uczuc . Nie czulam ze odrzucam synka nie czulam sie winna ze nie wyszlo, nie jest mnie w stanie poruszyc zadne gadanie na ten temat. Napisalam to w duzym uproszczeniu ale chcialam pokazac ze zazwyczaj zlosc jestprzykrywka innych wypartych uczuc i jak sie je przepracuje to ona mija.
Byc moze cenne by bylo abyscie sie zastanowily dlaczego Renata was zlosci (to widac)zupelnie nieproprcjonalnie do tego co pisze.
Manipulanctwa sie za duzo nie doszukalam za to mozna odniesc wrazenie, ze raz wypowiada sie jako matka , raz jako terapeutka i to wprowadza zamet, ale trudno ja za to winic.
Pozdrawiam



PS DO MELBY
jak nie zmienilas planow to byc moze spotkamy sie na cwiczeniach u nas na oddziale

atenka11
Szeptem
Szeptem
 
Posty: 12
Dołączył(a): 8 lipca 2005, o 11:34
Lokalizacja: warszawa

Postprzez atenka11 » 8 lipca 2005, o 17:22

Przepraszam za niestarannosc i bledy ale ja pisze albo jak zciagam malemu mleko albo jak mam go na kolanach.

Poprzednia strona

Powrót do Dzieciaczki

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości