Wyjazd bez synka na 3 dni!

Nasze brzdące od A do Zet

Moderatorzy: Milla, Diabolique

atlantis75
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7891
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 19:13
Lokalizacja: z właściwej drogi

Wyjazd bez synka na 3 dni!

Postprzez atlantis75 » 23 maja 2005, o 15:13

Aaaaaa, stres !!
W piątek wyjeżdżamy do Milanówka do przyjaciół na 3 dni. Wracamy dopiero w niedzielę. To będzie duża impreza na 40 osób. Także wyjazd z Kubusiem nie wchodzi w grę. I ogólnie przecież postanowiliśmy, że wyjedziemy gdzieś sami, by odpocząć...
Kubusiem zajmie się teściowa, w czwartek wieczorem zawieziemy go do teściów. Wszystko super, tylko....
jak ja wytrzymam bez synka aż 3 dni?!?! Na początku ucieszyłam się z tego wyjazdu, ale teraz... jakoś serce mi pęka, gdy pomyślę, że rozstaniemy się z synkiem aż na 3 dni. Zastanawiam się nad tym wyjazdem..., mężowi jeszcze nic nie mówiłam... :?

Macie za sobą podobne rozstanie z maluszkiem?
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 23 maja 2005, o 16:01

Nie, ja unikam takich okazji. Od II roku studiów na kazdym kroku stykam się z teorią, że dziecko w pierwszym roku życia nie powinno tracić kontaktu z matką na dłużej niż kilka godzin. Zbyt wiele razy o tym słyszałam/czytałam w niezależnych źródłach, żeby to zlekceważyć. Z tego powodu także od razu planowaliśmy , że zostanę z Idą na wychowawczym minimum rok.
Aczkolwiek zazdroszczę ;)
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
kasia062
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1002
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 20:48
Lokalizacja: Kraków

Postprzez kasia062 » 23 maja 2005, o 16:32

A według mnie Atlantis powinnaś jechać ,zrelaksować :buzka7 się napić dobrego winka :zdrowie: i zapomnieć o problemach :serduszka: :P Jeżeli wiesz że zostawiasz synka w pewnych i zaufanych rękach to niezastanawiaj się nawet bo 3 dni miną szybko i wrócisz do Kubusia,a taki wyjazd napewno dobrze zrobi wam obojgu z mężem <wiem to po sobie>
Dlatego życze miłego weekendu :D
Obrazek

Avatar użytkownika
Melba
Administrator
Administrator
 
Posty: 8038
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 13:59
Lokalizacja: {r3}

Postprzez Melba » 23 maja 2005, o 16:44

Ja tylko dodam, że wcale nie uważam, że nie powinnaś jechać. :D
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
JaMaska
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 6171
Dołączył(a): 8 marca 2005, o 02:29
Lokalizacja: Ostrów nie-Tumski

Postprzez JaMaska » 23 maja 2005, o 16:49

a ja to chyba zwyczajnie po babsku , po ludzku i nie wiem po jakiemu jeszcze ZAZDROSZCZĘ i proszę wypic za mnie piwko/winko i bawic sie po pachy!!!!

(choc wiem, że sama pewnie bym panikowała jak diabli.....hi hi.....)
Uściski
JaMaska i Mysza


Obrazek

Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
— Juan Ramón Jiménez

nuka
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 1143
Dołączył(a): 20 lutego 2005, o 16:33
Lokalizacja: Chorzów

Postprzez nuka » 23 maja 2005, o 17:04

Pojechać to bym zaraz pojechała bez dzieci, tyle, że rozpatrzyłabym wersję teściów u mnie w domu. Kubuś czułby sie "u siebie" i nie tęskniłby wcale za wami :lol: :lol: :lol: pogadaj z teściami :lol: i wypoczywaj!!!!!

Avatar użytkownika
jasmina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 4851
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 14:48

Postprzez jasmina » 23 maja 2005, o 20:35

jejku spory problem..sama musisz zadecydowac, czy masz dosyc siły, aby bawic się tam jakoś a nie myśleć tylko o malcu..zreszta są telefony kom., będziesz mogła się upewniac, czy wszystko ok. A gdybyś bardzo zatęskniła, możecie chyba wrócić wcześniej??
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)

Avatar użytkownika
saint
Donośnie
Donośnie
 
Posty: 564
Dołączył(a): 13 stycznia 2007, o 22:52

Postprzez saint » 23 maja 2005, o 21:37

Atlantis wiem dokladnie co czujesz sama mam ten problem za soba, ale na waszym miejscu bym pojechala, wiem ze masz dylemat bo ja zachowywalam sie identycznie, ale wiedzialam ze Alex jest w dobrych rekach i nic mu nie bedzie, pozwol dziadkom sie nacieszyc wnukiem... inna rzecz ze sama zobaczysz jak taki wyjazd dobrze zrobi Tobie i Twojemu mezowi :D
mala rozlaka spowoduje ze wrocicie z innym nastawieniem i samopoczuciem. Jedno jest pewne i nie do przeskoczenia (telefony do domu co 5 min czy wszystko w porzadku i czy aby na pewno synkowi nie dziej sie krzywda :-D )

Ale na waszym miejscu bym skorzystala - zwlaszcza ze takie okazje zdarzaja sie nam rzadko, a jak troche odpoczniecie i relaksujecie sie oboje :okulary::zdrowie: to Kubusiowi to wyjdzie tylko na zdrowie :dzidzius: )

Bawcie sie dobrze i prosimy o relacje po przyjezdzie... :-D
Pozdrawiam
Saint
<a href="http://tickers.families.com"><img border="0" src="http://tac.families.com/ezb/394148.png"></a>
<a href="http://tickers.families.com"><img border="0" src="http://tac.families.com/ezb/904849.png"></a>

Avatar użytkownika
aplusd
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5987
Dołączył(a): 26 lutego 2005, o 18:00

Postprzez aplusd » 23 maja 2005, o 21:52

Ja bym nie dała rady psychicznie. To wiem napewno. Nie wyobrażam sobie na tym etapie zostawić Antka z kimkolwiek na 3 dni. Na jeden dzień, od rana do wieczora - być może, ale też umierałabym z tęsknoty i niepokoju. Zresztą narazie nie mam takiej potrzeby.
Ale to jest tylko moje osobiste odczucie, dlatego nie bierz tego sobie za bardzo do serca :) Jeśli czujesz, ze jest Ci taki wyjazd potrzebny, jedź. Odpoczniesz, nabierzesz nowych sił i wszystko napewno będzie dobrze :ok:
Obrazek
Obrazek

Avatar użytkownika
Milla
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7907
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 19:18
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Milla » 23 maja 2005, o 21:53

Melba napisał(a):Nie, ja unikam takich okazji. Od II roku studiów na kazdym kroku stykam się z teorią, że dziecko w pierwszym roku życia nie powinno tracić kontaktu z matką na dłużej niż kilka godzin. Zbyt wiele razy o tym słyszałam/czytałam w niezależnych źródłach, żeby to zlekceważyć. Z tego powodu także od razu planowaliśmy , że zostanę z Idą na wychowawczym minimum rok.
Aczkolwiek zazdroszczę ;)


A jakie mogą być tego skutki??
ObrazekObrazek

Avatar użytkownika
Catalina
Obsesyjna gaduła
Obsesyjna gaduła
 
Posty: 5034
Dołączył(a): 22 lutego 2005, o 10:25
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Catalina » 23 maja 2005, o 22:01

A ja zostawiłam - dwa razy po trzy dni - Paweł pojechał z tatą a ja musiałam pracować. I nic się nie stało :-) żeby nie stracić mleka ściągałam laktatorem, Paweł nie zapomniał jak to jest przyssać się do mamusi. fakt miałam kaca moralnego na początku, wydzwaniałam itd, a oni to przeżyli lepiej niż ja ;-)) A teraz wybieram się na weekendowy wyjazd z pracy na początku lipca i nie boję się, bo wiem, że wszystko będzie super.
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Gość
 

Postprzez Gość » 23 maja 2005, o 22:02

ja wyjezdzalam na studia jak patryk byl malentasem, ale gora na dwa dni. potem, jak byl starszy to bylo gorzej przez chwile, ale pewna madra lekarka mi powiedziala, ze dziecko (starsze) jak jest z babcia to za mama nie teskni:) (pomijajac oczywiscie patologie!) wiec sama zdecyduj. z jednej strony to duzy stres dla ciebie, ale jak dobrze to wykombinujesz to mozesz sie swietnie bawic, a to ci sie przeciez nalezy!

Avatar użytkownika
amaterasu79
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2669
Dołączył(a): 16 lutego 2005, o 18:54
Lokalizacja: El Blonc

Postprzez amaterasu79 » 23 maja 2005, o 22:04

A my mamy zamiar też wyjechać na długi weekend z grupą znajomych na imprezę. Oczywiście Zuza jedzie z nami :) więc wypocząć to raczej nie wypocznę... i to jest jedyny minus tej sytuacji. Ale gdybym miała możliwość podrzucenia Zuzy dziadkom, to chyba bym to zrobiła. Pewnie, że byłoby mi trudno, ale baaaardzo by mi się to przydało. Od pół roku jesteśmy nierozłączne i przyznam, że czasem mnie to męczy.
Więc kochaj i szalej i nie myśl co dalej ;) a tak serio to bawcie się dobrze. Przyda się to Waszemu małżeństwu. Oj, bo mojemu też by sie przydało...
Obrazek

Asiek
Pełną parą
Pełną parą
 
Posty: 2317
Dołączył(a): 17 lutego 2005, o 12:16
Lokalizacja: Festung Breslau

Postprzez Asiek » 23 maja 2005, o 23:04

Ehhh... Atlantis, a dopiero co narzekałaś że masz dość. M.in. siedzenia w domu z małym i że Cię chandra ogarnia ;)
Jedź kobito, baw się dobrze, ciesz się życiem, a jak znam babcie Kubusiowi na pewno nie stanie się żadna krzywda, więcej: będzie rozpieszczany do granic możliwości, a być może i poza te granice ;)
trzy dni zlecą błyskawicznie, odpoczniecie od siebie, Ty z TZ nabierzecie nowej energii i ogólnie wszyscy będą szczęśliwi ;)

podpisano:
Asiek, która w niedzielę jedzie na Mystic Festiwal (koncert Iron Maiden, Kreatora, Nightwisha i naszego Behemota, niekoniecznie w tej kolejności ;) ) i doczekać już się nie może.

Avatar użytkownika
kontrafalda
Nieposkromiony wrzaskun
Nieposkromiony wrzaskun
 
Posty: 7514
Dołączył(a): 18 lutego 2005, o 22:08

Postprzez kontrafalda » 23 maja 2005, o 23:18

Nie zazdroszczę Ci, Atlantis - chyba ciężko podjąć taką decyzję. Bo perspektywa baaardzo kusząca :)
Ja bym nie pojechała: pomimo tego, że często mam dość uważam, że jeszcze za wcześnie na takie rozłąki.

Następna strona

Powrót do Dzieciaczki

 


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości