przez jasmina » 3 czerwca 2005, o 20:05
hello, juz jesteśmy w domku. Iśka szaleje rozbestwiona tygodniowa labą i nie chce spać. Ogólnie jestem lekko zszokowana tym, jak moje dziecko wszystko łatwo znosiło, była grzeczna, radosna, duzo spała, po prostu żyć nie umierac. Jedynie wieczorem trochę marudziła, miała problemy z zasypianiem. Ale w sumie opłacało się zaryzykowac, chociaż przez cały pobyt towarzyszył mi lęk o nią. 2 razy mi zwymiotowała i zaraz miałam w pamięci Darię, córeczkę Danetd.. ale obyło się bez sensacji, szczęśliwie jesteśmy w domu. Fotki niebawem, jak znajde wolna chwilke. Pozdrawiamy
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)