Nikt nie jest idealny, człowiek się stara być dobrym rodzicem, raz mu wychodzi, innym razem nie. Ale macierzyństwo ma swoją słodycz...
Dziewczynki się bawią, jakieś miśki układają razem w wózku, nagle Zuzia z wielkim uśmiechem idzie do mnie i widzę, że chce mi coś powiedzieć. Ona skrada się, i na ucho szepcze: "mamusiu, dziękuję Ci, że mam taką fajną siostrę".
Warto się postarać
