Byłam dziś z Irminą u laryngologa- tak, w końcu udało mi się zarejestrować, odczekać swoje w kolejce i trafić na okres, kiedy dziecko jest tylko trochę chore

Diagnoza lekko mnie przeraziła- Irmina słabo słyszy na uszy, ma powiększone wszystkie trzy migdały. Lekarka zasugerowała wycięcie trzeciego migdałka. Wiem,że parę dzieciaczków z forum miał takie zabiegi, proszę wiec o jakieś szybkie pociechy i opisy, jak to u Was wyglądało (nie mam mocy do grzebania się w wątkach zbiorczych).
A najbardziej martwię się,ze jej się na ten słuch trwale rzuciło

Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni. (Zafon)