przez czarnaMa » 13 grudnia 2005, o 01:20
Jedziemy jutro rano. Operacja w środę koło południa.
Postaram się jakoś informować co się dzieje, chociaż przez pierwsze dwie doby po operacji Zuzik będzie podłączona do aparatury i na mocnych prochach więc jakiś kontakt dopiero na trzeci dzień.
Drżę, ale jestem twarda.
Myślcie o Zuzi, trzymajcie kciuki, módlcie się, proszę.
I wielkie dzięki za wszystko, co do tej pory.