Moderatorzy: Milla, Diabolique










Milla napisał(a):Leninka, to od Was rodziców zależy jak pokierujecie Ninkę. A z drugiej strony, to Ty najlepiej wiesz, czy Twoje dziecko nadaje się do czegoś czy nie (myślę tu raczej o obowiązkowości i ogromnym poświęceniu).


Leninka napisał(a):Dziękuję
Milla napisał(a):Leninka, to od Was rodziców zależy jak pokierujecie Ninkę. A z drugiej strony, to Ty najlepiej wiesz, czy Twoje dziecko nadaje się do czegoś czy nie (myślę tu raczej o obowiązkowości i ogromnym poświęceniu).
To jest jasne. Nie prosiłam o podjęcie decyzji zamiast mnie, ale o przekazanie swoich lub kogoś bliskiego doświadczeń związanych z nauką w szkole muzycznej.
Ja do dziś nie lubię nudy 
Milla napisał(a):Ja robiłam dwie szkoły równolegle, miałam dodatkowo 3razy w tygodniu angielski, w międzyczasie basen, stadnina koni, trenowałam lekką atletykę i byłam harcerzem-to przekrój przez podstawówkę![]()
Milla napisał(a):Powodzenia Leninka, wiem, że to dla Was trudna decyzja, nie sugeruj się niczyimi opiniami, rób tak jak podpowiada Tobie matczyna intuicja![]()


Baska napisał(a):A rozmawiałaś z nią o tym ? Czy woli śpiewac, czy grac, czy pływac, czy zbijac bąki (i robic te wszystkie rzeczy kiepsko, ale ze świerzością, jak ją najdzie ochota) ??
Bo może się będzie cieszyc ogółem, a może chce robic coś dogłębniej. Myślę, że warto spytac..

Leninka napisał(a):Ona ma 6,5 rokuLubi robić te wszystkie rzeczy i trudno jej się zdecydować czemu miałaby się poświęcić bardziej. Myślę, że mogłaby to odebrać jako jakąś "karę", gdyby nie miała czasu pójść na basen, czy na konie. A to mogłoby ją zniechęcić do ćwiczeń na instrumencie. Już teraz, kiedy z nią rozmawiam o szkole muzycznej i mówię, że być może nie będzie czasu na basen, czy kółko teatralne, to mina jej rzednie
Muzyka nie jest jakąś jej wielką pasją, żeby miała poświęcić dla niej inne swoje zainteresowania. Ma w tym kierunku jakieś uzdolnienia, lubi ją i tyle.






toska212 napisał(a):Ale czy dużo straci, gdy decyzję o szkole muzycznej odłożysz na 2-3 lata a teraz zdecydujecie się na coś mniej obciążającego, ale dającego Nince szanse na podjęcie samodzielnej decyzji za jakiś czas. Może odkryje w sobie pasję do muzyki w sposób ewolucyjny.




amaterasu79 napisał(a):A ja myślę, że jeżeli Ninka jest rzeczywiście takim wulkanem energii, chęci i pracowitości to powinniście jej na to pozwolić. I myślę, że wtedy może to odbyc się drogą selekcji naturalnej. W końcu sama stwierdzi co sprawia jej największą frajdę a bez czego może się obyć. Oczywiście nie mówię, żeby ją "zajechać", ale lepiej nie żałować, że czegoś się nie spróbowało. Pogodzenie tego wszystkiego pewnie będzie Was kosztowało mnóstwo stresu, pracy, ale może warto. Piszę czysto teoretycznie bo nigdy nie miałam takich problemów... życzę powodzenia.
