Czy któryś pięciolatek jest już zaszczepiony? Wybieram się z Antkiem w listopadzie i zastanawiam się co wybrać: standardowe kropelki czy płatne szczepienie w zastrzyku? Pielegniarka w przychodni zachęcała do zastrzyku. Podobno kropelki są bardzo gorzkie, obowiązuje po nich restrykcyjna dieta przez cały dzień i generalnie dzieci nie za dobrze to znoszą. Prawda to?
Zuza już jest po. Dostała krople, pół godziny poszłyśmy na basen, o żadnej diecie nawet nie wiedziałam, a wieczorem obie nie pamiętałyśmy że byłyśmy w przychodni.
Zojka też miała krople. Chyba rzeczywiście gorzkie, bo narzekała straszliwie. Dieta wg naszej przychodni to bodajże 2 godziny bez picia bezpośrednio po kroplach, a cały dzień bez owoców i warzyw (a dlaczego to nie mam pojęcia).
A, nie miałam pojęcia, ze jest wybór - były tylko krople.
W szóstym roku życia czyli po 5 urodzinach. Wczoraj byłam z Hanią na odrze-śwince-różyczce i ospie i mi pielegniarka przypomniała, że trzeba Antka zapisać na błonicę-tężec-krztusiec i na polio. No to zapisałam.