Moderatorzy: Milla, Diabolique









Elszka napisał(a): Tez myslalam o kupnie takiego, ale narazie sie wstrzymalam... kolejny klamot z ktorym pozniej bedzie klopot, ale moze sie myle? ... narazie wygotowuje ... Podobnie z podgrzewaczem do butelek - radzimy sobie bez niegoAle jesli sie zdecydujesz, to slyszalam, ze dobry jest sterylizator mikrofalowy (jesli masz mikrofalowke) Aventu, a podgrzewacz Philipsa taki z mozliwoscia podgrzewania w samochodzie.









makoc napisał(a):Teraz sterylizuje butelki/smoczki tylko zaraz po zakupie. Myje je płynem do naczyń, dobrze płukam. Uważam, ze zbytnia przesada może odbić się negatywnie na odporności organizmu dziecka na bakterie. Takie wyjaławianie nie pozwala malenstwu na kontakt z nimi i wytwarzanie przeciwciał i zwiększenie odporności. Zresztą gdy dziecko ma już kilka miesięcy i zaczyna wkładać do buzi wszystko co mu wpadnie w rękę to jaki sens każdorazowego wyparzania butelek?






