Moderatorzy: Milla, Diabolique

.





Kiedy jeszcze nie raczkowała, zdarzało jej się usiąść samodzielnie - teraz nie ma o tym mowy. A jak ją posadzę, to natychmiast przechodzi na czworaki, pędzi do jakiegokolwiek mebla (albo psa - tylko, że ten się zesprycił i zwiewa na kanapę) i wstaje. I tak się cieszę, że robi to już mniej gwałtownie, bo zaliczyłyśmy przy tej okazji kilka upadków na nos 

