przez misiajagodka » 8 września 2009, o 10:18
Ja już nie wytrzymałam i wczoraj (po tym jak pani szatniarka powiedziała: "dzieci będą spać od jutra, bo nie wszystkie mamy przyniosły piżamki") zadzwoniłam do dyrektorki. Reakcja była natychmiastowa. Odebrałam z przedszkola wyspane i normalne dziecko.
Ja rozumiem, że niektóre dzieci śpią w dzień, inne nie. Mój problem jest taki, że zanim wybrałam właśnie to przedszkole, dowiadywałam się m.in. o to, czy mój syn będzie tam spał. Jeśli przedszkole informuje, że tak, to oczekuję, że tak będzie. Nie chcę dowiadywać się po rozpoczęciu roku szkolnego, że przedszkole wycofuje się rakiem z wcześniejszych deklaracji.
Gdyby mi powiedziano, że będziemy głosować, czy dzieci mają spać, to zastanowiłabym się, czy na pewno chcę posłać tam moje dziecko. Tak jak moja koleżanka miała możliwość dokonania wyboru. Tak jej zależało na konkretnej placówce, że w wakacje odzwyczaiła syna od spania. Mnie nie pozwolono wybrać, więc czułam się oszukana.